1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Zapłacił 50 zł. Uchroniło go to przed zakupem mieszkania z poważnym problemem

Zapłacił 50 zł. Uchroniło go to przed zakupem mieszkania z poważnym problemem

Rozmowa z kimś z grona sąsiadów to jedna z nieoficjalnych metod, pozwalająca pozyskać wiedzę na temat interesującego nas mieszkania. Wiele osób za drobną opłatą dowiaduje się na tej drodze, że sprzedawca ukrywa istotne informacje.

Wystarczy przyjść pod blok i zapytać seniora o mieszkanie

Jan, mój znajomy, planuje zakup pierwszego mieszkania. Już jako student pracował w agencji nieruchomości – ma więc na ten temat sporą wiedzę. Doskonale wie, że kupno mieszkania z rynku wtórnego bywa obarczone ryzykiem, którego nie widać na pierwszy rzut oka. Ostatnio na rynku pojawiła się oferta ciekawego lokalu w atrakcyjnej cenie.

W toku długich negocjacji Jan rozważał jego nabycie. W porozumieniu z właścicielem skorzystał nawet z audytu technicznego, dzięki czemu zorientował się w kwestii ewentualnego remontu i związanych z tym kosztów. Sprawdził również księgi wieczyste, by upewnić się co do stanu prawnego nieruchomości.

Gdy przymierzał się do decyzji o transakcji, coś go jednak tknęło. Uświadomił sobie wtedy, że nie porozmawiał przecież na temat nieruchomości z sąsiadami z bloku. Żeby wdrożyć ten plan w życie, dyskretnie kręcił się w okolicy budynku w godzinach pracy właściciela.

Już po kilku dniach doskonale kojarzył jego sąsiadów. Gdy z klatki wychodził widziany już przez niego wielokrotnie starszy mężczyzna, wetknął mu do ręki 50 zł. Następnie zapytał go, czy jego zdaniem warto kupić wystawione aktualnie na sprzedaż mieszkanie, prosząc o szczerą odpowiedź.

Rozmowa z sąsiadem właściciela może uratować kupującego przed życiowym błędem

Ów człowiek powiedział Janowi, że sam nigdy by nie kupił oferowanych czterech kątów. Jak się bowiem okazało, obecny właściciel zmaga się z bardzo problematycznym sąsiadem z góry.

Regularnie wszczyna on awantury, a ponadto z powodu uszkodzonej instalacji zalewa mieszkania znajdujące się poniżej. Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę, czego nie wolno sąsiadowi i jakich zachowań w bloku można mu zgodnie z prawem zabronić.

Spółdzielnia od lat nie potrafi rozwiązać problemu

Spółdzielnia od lat ma z nim ogromne problemy i mimo wdrożenia wielu różnych procedur, zaangażowania służb i urzędników do tej pory nie udało się ich rozwiązać. W skrajnych przypadkach takiej osobie grozi nawet eksmisja za łamanie regulaminu wspólnoty, to jednak droga wyjątkowo długa i niepewna.

Inne osoby, pytane o tę samą kwestię w kolejnych dniach (już bez pieniędzy), ku przerażeniu znajomego tylko potwierdziły słowa seniora.

Nietypowa, ale skuteczna metoda pozyskiwania informacji przed zakupem mieszkania

Przeciętny Kowalski, spełniający marzenie o pierwszym mieszkaniu, często jej nie stosuje. A szkoda, bo jest ona legalna. W praktyce zresztą możemy uzyskać niezbędne informacje, nic za to nie płacąc. To zresztą tylko jeden ze sposobów weryfikacji – równie cennym bywa choćby samodzielny pomiar mieszkania, który potrafi ujawnić rozbieżności między ofertą a rzeczywistością.

Oczywiście nigdy nie mamy gwarancji, że dowiemy się prawdy. Przykładowo starsi ludzie często mają skłonność do wyolbrzymiania problemów. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zapytać o interesującą nas kwestię kilka osób.

Jeszcze lepszą opcję stanowi poproszenie o wykonanie tego zadania kogoś z grona znajomych, by nie zdradzić się przed korzystającym z mieszkania właścicielem.

Jeśli kilku ludzi powie nam, że po zakupie lokum czekają nas kłopoty, transakcja raczej nie ma sensu – o ile cena nie jest znacznie poniżej rynkowych stawek.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu