Udawał nieboszczyka, ale komornik nie dał się nabrać. Dłużnik nadal ma problem

Na wesoło Zagranica dołącz do dyskusji (31) 04.06.2019
Udawał nieboszczyka, ale komornik nie dał się nabrać. Dłużnik nadal ma problem

Udostępnij

Edyta Wara-Wąsowska

Pomysłowość niektórych osób, jeśli chodzi o unikanie komornika, jest czasem godna podziwu. Nikt jednak pewnie długo nie przebija pewnego dłużnika z Rosji, który żeby tylko uniknąć przykrego zderzenia z rzeczywistością, postanowił udawać… nieboszczyka. 

Unikanie komornika to dla niektórych chleb powszedni

Widmo komornika jest dla niektórych na tyle przerażające, że wykorzystują wszystkie możliwe sposoby, by uniknąć konieczności spłaty długów. Jednym z chyba najpopularniejszym jest szybka „ewakuacja” i wyjazd za granicę. Z kolei inni – chociaż raczej nieco rzadziej – decydują się na upłynnienie całego swojego majątku i rozdysponowanie pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży w taki sposób, by komornik musiał się mocno namęczyć. Unikanie komornika to wręcz pewna „oczywistość” dla części dłużników. Oczywiście spłata długów jest dla nich najwidoczniej rozwiązaniem absolutnie niedopuszczalnym (nawet, jeśli stać ich na uregulowanie zobowiązań). Bardzo dobrze pokazuje to przykład pewnego dłużnika z Rosji.

Udam, że nie żyję, może komornik da mi spokój

Jak donosi „Rossijskaja Gazeta” (chociaż trzeba też brać pewną poprawkę na rosyjskie dzienniki rządowe) do nietypowej sytuacji doszło w Astrachaniu. Chodzi o sprawę mężczyzny, który najwyraźniej uznał, że płacenie alimentów nie jest jego obowiązkiem, w związku z czym zalegał ze spłatą kwoty w wysokości ok. 12 tys. zł. Jako że nie spieszył się z zapłatą alimentów, zaczął wykorzystywać część „znanych” sposobów na unikanie komornika. Czyli – przestał odbierać telefony, korespondencję, zaczął nawet unikać przebywania w swoim miejscu zamieszkania. Rosyjscy komornicy nie zamierzali się jednak poddać. Pozyskiwali informację, że mężczyzna dorabia na pobliskim cmentarzu jako grabarz. Postanowili go zatem tam odwiedzić.

Mężczyzna, gdy zobaczył nadchodzących komorników (najwidoczniej chociaż raz miał już z nimi do czynienia) wpadł na dość… osobliwy pomysł. Otóż położył się w niedawno wykopanym grobie i… postanowił udawać trupa. To znaczy – zamknął oczy. Nie wiadomo, dlaczego w jego mniemaniu miało to wystarczyć do tego, by komornicy uznali go za nieboszczyka. Ostatecznie został ukarany grzywną za niepłacenie alimentów. Jak widać, jego genialny pomysł… jednak nie był taki genialny.