Akcja gaszenia świateł w Gdańsku. Radni PiS donieśli do prokuratury, dopatrując się nadużycia uprawnień przez prezydent Aleksandrę Dulkiewicz

Codzienne Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (8) 03.12.2020
Akcja gaszenia świateł w Gdańsku. Radni PiS donieśli do prokuratury, dopatrując się nadużycia uprawnień przez prezydent Aleksandrę Dulkiewicz

Paweł Mering

Akcja gaszenia świateł w Gdańsku, którą przeprowadzono w ramach protestu, według radnych PiS mogła wyrażać się w nadużyciu uprawnień przez Aleksandrę Dulkiewicz. Złożono zawiadomienie do prokuratury.

Akcja gaszenia świateł w Gdańsku

Regionalny portal „Trójmiasto.pl” donosi, że akcja gaszenia świateł w Gdańsku raczej nie spodobała się lokalnym radnym Prawa i Sprawiedliwości. Ci dopatrzyli się w proteście podejrzenia popełnienia bardzo poważnego przestępstwa. Chodzi o nadużycie uprawnień i narażenie mieszkańców na niebezpieczeństwo.

W środę po południu złożono w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz. Chodzi o czyn z art. 231 §1 Kodeksu karnego, tj.

Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Autorami zawiadomienia są gdańscy radni PiS – Kazimierz Koralewski i Przemysław Majewski. Portal „Trójmiasto.pl” cytuje radnego Koralewskiego, który tłumaczył, że:

Działania prezydent Aleksandry Dulkiewicz, czyli polecenie wyłączenia oświetlenia budynków w Gdańsku, które miało miejsce 1 grudnia, jest naszym zdaniem niebezpieczne i nosi znamiona popełnienia przestępstwa, nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, który zarządza mieniem gminy

Jak argumentują „swoje zdanie” radni PiS? Uzasadnienie jest dosyć nieostre i odnosi się do bezpieczeństwa mieszkańców i utrzymywania zabytków. Mowa jest też swego rodzaju ukrytych groźbach.

Świateł nie ma, jest zawiadomienie do prokuratury

Radny Przemysław Majewski dodał zatem – także cytowany przez „Trójmiasto.pl” – że:

Niestosowanie się przez prezydent miasta do ustawy o samorządzie gminnym i art. 7, który określa zadania własne gminy, w tym zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom czy utrzymanie zabytków czy gminnych budynków, to jedne z przesłanek do tego by złożyć to zawiadomienie. Oprócz tego nieakceptowalne są ukryte groźby by w przyszłości wyłączyć całkowicie oświetlenie w mieście, które ma kilkumiliardowy budżet, a koszty oświetlenia to ok. 30 milionów złotych rocznie

Prezydent Dulkiewicz uspokaja i czeka na to, co z zawiadomieniem zrobi prokuratura. Wyjaśniła także, że akcja protestacyjna ma na celu zwrócenie uwagi na sytuację finansową samorządów, która jest trudna.

Samo zawiadomienie do prokuratury, złożone przez radnych PiS, raczej mnie nie dziwi. Wypowiedzi osób i środowisk związanych z Prawem i Sprawiedliwością odnoszące się do Aleksandry Dulkiewicz są z reguły negatywne. Najczęściej sprowadzają się do krytyki.

Przyznam szczerze, że doszukiwanie się w wyłączeniu oświetlenia budynku bardzo poważnego przestępstwa jest nieco dziwne. To dosyć odważna – i w moim odczuciu kreatywna – ocena sytuacji. Jest to jednak moja opinia, mogę się przecież mylić.

Niemniej z dalszą oceną sytuacji faktycznie lepiej wstrzymać się do czasu, gdy prokuratura merytorycznie zajmie się złożonym zawiadomieniem. Dalsze procedowanie byłoby jednak zaskakujące.

8 odpowiedzi na “Akcja gaszenia świateł w Gdańsku. Radni PiS donieśli do prokuratury, dopatrując się nadużycia uprawnień przez prezydent Aleksandrę Dulkiewicz”

  1. Pisiory tyle gadały o donosicielskie i kolaboracji a sami są niczym Czart na straży moralności. Zasada, gwałcić to my pisiory możemy, a reszta już nie, inni są nielegalni.Jebajcie się pisowskie k..y

    • Ale jednak jest roznica miedzy zdrada dyplomatyczna, donosami na wlasny kraj w wydaniu opozycji na arenie miedzynarodowej UE a skierowaniem sprawy do prokuratury w ramach wlasnego kraju.

      • Jakos za PO co chwile PIS latal z donosami na UE tylko ze zwykle z tematami z dupy to nikt ich niebskuchal tam

      • Nie na kraj, tylko na rząd. Kaczyński nie otrzymał kraju na własność, nawet jeśli tak się wydaje jemu i jego przydupasom. Obowiązkiem przyzwoitych ludzi jest reagować na demolowanie państwa.

        • O jakim demolowaniu mowimy. Od kiedy to UE ma kompetencje w narzucaniu swojego swiatopogladu na tematy zwiazane z aborcja czy legalizacja zwiazkow homoseksualnych?
          Jestesmy chyba suwerennym krajem ktory moze ksztaltowac wlasne prawo na bazie wartosci ktore maja swoje zrodla w chrzescijanskiej religii.
          Skad ta dyskryminacja wartosci chrzescijanskich?

          • Unii nie chodzi o aborcję ani o związki homoseksualne. Ale, żeby to zrozumieć trzeba mieć minimum intelektualnych umiejętności i odrobinę samozaparcia w śledzeniu bałaganu w tym teoretycznym państwie.

  2. Biorąc pod uwagę hierarchiczną strukturę prokuratury, dalsze procedowanie zawiadomienia nie było by szczególnie zaskakujące.

  3. Nie sposób odnieść wrażenie, że to co się dzieje jest już tylko podporządkowane dogryzaniu się obu stron. Działania na rzecz obywatela zostały „zawieszone”, w każdym tekście musi być wzmianka o „nieudolności drugiej strony”. To pokazuje ile są warte obie strony, ale za 3 lata i tak 80% wrzuci do urn głosy na jedną z tych opcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *