1. Bezprawnik -
  2. Technologie -
  3. Były klient UPC pokazuje absurd po fuzji z Play. „Fizycznie to niemożliwe, a oni i tak fakturują"

Były klient UPC pokazuje absurd po fuzji z Play. „Fizycznie to niemożliwe, a oni i tak fakturują"

Były klient UPC, dziś abonent Play, opisuje sytuację, w której fizycznie nie da się świadczyć dwóch usług internetu jednocześnie — a operator i tak za nie fakturuje. Po wypowiedzeniu starej umowy i podpisaniu nowej oferty działu utrzymania klienta, na koncie pojawiły się dwa łącza 600/60 obsługiwane przez ten sam modem o tym samym numerze seryjnym. Jedno bezterminowe, drugie z 24-miesięcznym zobowiązaniem. Pierwsza linia infolinii Play tłumaczyła, że to dwie różne usługi. Druga — że to upgrade. A reklamacja klienta cały czas trwa.

Historia opisana przez czytelnika to nie pojedynczy wybryk, lecz kolejny rozdział problemów po przejęciu UPC przez P4. Skala niezadowolenia jest na tyle duża, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów odnotował już ponad sto sygnałów w bieżącym roku - i sprawa wciąż się rozwija.

Co dokładnie się stało po fuzji UPC i Play

Gdy w 2022 roku Play kupuje UPC za 7 mld zł, a rok później dochodzi do prawnego połączenia obu spółek, abonenci kablówki trafiają automatycznie pod skrzydła P4. Operator zapewniał wówczas, że warunki umów, ceny i parametry usług pozostają bez zmian. W praktyce klienci biznesowi, którzy chcieli renegocjować abonament w dziale utrzymania klienta, zaczęli trafiać na dziwne sytuacje rozliczeniowe.

Wypowiedzenie umowy, nowa oferta i… dwie usługi na jednym modemie

Schemat opisany w mailu naszego czytelnika był prosty: pod koniec lutego klient wypowiedział starą, bezterminową umowę na łącze biznesowe 600/60 z gwarancją SLA 6h. Następnie, w trakcie okresu wypowiedzenia, dział utrzymania klienta wynegocjował z nim nową ofertę na 24 miesiące — z identycznymi parametrami technicznymi, na tym samym urządzeniu (modem Compal o tym samym numerze seryjnym).

Z punktu widzenia klienta sprawa wyglądała standardowo: stara umowa wygasa, nowa zaczyna obowiązywać, faktura korygująca powinna pokazać dziesięć dni starych warunków i dwadzieścia dni nowych. Tymczasem na koncie klienckim pojawiły się dwa stacjonarne łącza 600/60 — jedno bezterminowe (rzekomo wypowiedziane), drugie z dwuletnim zobowiązaniem. Oba na tym samym modemie eMTA.

Faktura zamiast korekty in minus — czyli jak konsument płaci dwa razy

W sytuacji, gdy stara umowa wygasa w trakcie okresu rozliczeniowego, a w jej miejsce wchodzi nowa oferta na te same parametry, faktura korygująca powinna obniżać wcześniej naliczoną opłatę — bo część miesiąca klient korzystał już z nowych, zazwyczaj korzystniejszych warunków. Tymczasem czytelnik otrzymał korektę dodatnią, a do tego rachunek z dwiema osobnymi pozycjami za internet stacjonarny — stary i nowy. Faktura wpłynęła na konto 17 kwietnia z datą wystawienia 10 kwietnia i terminem płatności do 20 kwietnia. Trzy dni na uregulowanie zobowiązania, którego klient w ogóle nie zaciągnął.

Reklamacja w Play — między infolinią a fizyką

Nasz czytelnik złożył reklamację natychmiast. Pierwszy konsultant infolinii próbował go przekonać, że są to dwie różne usługi. Po podaniu szczegółów technicznych — ten sam numer seryjny modemu, identyczne parametry łącza, jeden adres instalacji — drugi pracownik orzekł, że to w takim razie upgrade dotychczasowego łącza. Kolejni eksperci mają prześledzić nagrania rozmów z działu utrzymania klienta.

Problem fizyczny, którego nikt w obsłudze nie dostrzega

Zdaniem klienta najistotniejsze jest to, czego konsultanci wciąż nie chcą zauważyć: nie da się fizycznie świadczyć dwóch identycznych usług 600/60 jednocześnie na jednym modemie i jednym łączu. Mimo to system Play traktuje obie pozycje jako odrębne, aktywne zobowiązania. Co więcej — można było rzekomo "przyjąć nową ofertę" działu utrzymania klienta i równocześnie pozostać przy starej, choć obie dotyczą dokładnie tego samego.

To nie jest pierwszy raz, gdy wypowiedzenie umowy Play i podobne historie trafiają na portale konsumenckie. Operator potrafi wystawiać faktury za usługi, których wypowiedzenia formalnie potwierdził — i kierować sprawy do windykacji, zanim konsument zdąży się zorientować, że pada ofiarą bałaganu w systemie.

Co może zrobić abonent w takiej sytuacji

Reklamacja na piśmie i 30-dniowy termin

Pierwszym krokiem jest reklamacja złożona w formie pisemnej (najlepiej elektronicznej z potwierdzeniem) ze wskazaniem konkretnych pozycji na fakturze, kwoty spornej i żądania jej skorygowania. Operator ma 30 dni na odpowiedź — jeśli jej nie udzieli, zgodnie z prawem telekomunikacyjnym reklamacja zostaje uznana za uwzględnioną. W trakcie postępowania reklamacyjnego konsument powinien opłacać wyłącznie część niesporną rachunku, by nie narażać się na odsetki ani odcięcie usługi.

Spór poza salą sądową — UKE jako mediator

Jeżeli reklamacja zostaje odrzucona lub odpowiedź nie satysfakcjonuje abonenta, dostępne jest pozasądowe rozwiązywanie sporów z operatorem prowadzone przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. To szybsza i tańsza droga niż sąd powszechny, dostępna po wyczerpaniu procedury reklamacyjnej u operatora. Można też skorzystać z polubownego sądu konsumenckiego przy UKE.

UOKiK i historia kar dla operatorów

Skargi na fuzję UPC z Play nie są nowością dla regulatora. UOKiK od dawna patrzy na branżę telekomunikacyjną z uwagą — wystarczy przypomnieć sobie karę dla Vectry w wysokości 22 mln zł za jednostronne zmienianie umów abonamentowych i bezprawne podwyższanie opłat. Każdy klient, który widzi na fakturze coś, czego nie zamawiał lub co przeczy zasadom fizyki, może wysłać sygnał do urzędu — to właśnie z takich indywidualnych zgłoszeń biorą się postępowania prowadzące do wielomilionowych kar.

Wniosek dla byłych klientów UPC

Doświadczenia abonentów po fuzji wskazują na konkretną prawidłowość: warto dokumentować każdą rozmowę z działem utrzymania klienta, prosić o pisemne potwierdzenie ustaleń, sprawdzać konto klienckie po każdej zmianie umowy i kontrolować pierwszą fakturę po przejściu na nowe warunki. Gdyby w systemie pojawiły się duplikaty usług — reagować od razu, nie czekając, aż automatyka rozliczeniowa zacznie generować zaległości. Po fuzji UPC i Play "nadzór nad fakturą" przestaje być sprawą formalną. Staje się obowiązkiem każdego abonenta.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi