1. Home -
  2. Prawo -
  3. Disney straci autonomię w zarządzaniu swoimi parkami, bo skrytykował zakaz rozmawiania z dziećmi w szkole o LGBT

Disney straci autonomię w zarządzaniu swoimi parkami, bo skrytykował zakaz rozmawiania z dziećmi w szkole o LGBT

Jak podaje BBC News, prawodawcy z Florydy właśnie przegłosowali pozbawienie Walt Disney Company specjalnego statusu samorządności. Co ciekawe, ustawy wymierzone w Disneya, zostały uchwalone kilka tygodni po tym, jak firma weszła w spór z republikańskim gubernatorem Ronem DeSantisem. Wszystko wskazuje na to, że Disney straci autonomię w zarządzaniu swoimi parkami, ponieważ… skrytykował nowe prawo, które zakazuje dyskusji z dziećmi w szkole na temat orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Agnieszka Tober22.04.2022 9:26
Prawo

Unikalny status prawny Disneya

Obecnie Disney posiada unikalny status prawny, który pozwala firmie działać w obrębie parków Disneyland podobnie jak niezależny samorząd miejski. Disneyland może obecnie posiadać własną radę nadzorczą, a nawet straż pożarną. Firmie przysługują też uprawnienia do nakładania podatków, budowania dróg i kontrolowania mediów na terenach parku rozrywki. Jak pisze BBC:

Przyznanie Disneyowi unikalnych uprawnień było możliwe dzięki utworzeniu specjalnej dzielnicy, znanej jako „Reedy Creek Improvement District”. Powstała ona w 1967 roku na mocy umowy między władzami stanu Floryda a firmą.

Ta umowa przez pół wieku dawała gigantowi rozrywki wolność od niemal wszelkiej biurokratycznej interwencji. Uważa się, że dzięki temu Disney zaoszczędził miliony dolarów na podatkach i opłatach. Jak pisze cytowany serwis, to między innymi z tego powodu firma zdecydowała się zbudować swoje parki rozrywki na Florydzie i stała się największym prywatnym pracodawcą w stanie. Obecnie Disneyland oferuje około 80 000 miejsc pracy.

Disney pokłócił się z gubernatorem Florydy o „Don’t Say Gay”

Formalnie mowa o ustawie „Parental Rights in Education Law”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza – ustawę o prawach rodzicielskich w edukacji. Nowy akt prawny szybko zyskał jednak wśród krytyków zgrabniejszą nazwę „Don’t Say Gay”.

Uchwalone prawo zabroniło wszelkich dyskusji dotyczących orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej z dziećmi między przedszkolem a trzecią klasą, gdy uczniowie mają mniej więcej od pięciu do dziewięciu lat. Ustawa wzywa też szkoły do „unikania” tematu LGBT, który ma być „nieodpowiedni dla wieku i stopnia rozwoju uczniów”. Rodzice uzyskali prawo do pozywania szkół, jeśli uznają, że nauczyciel złamał prawo w opisanym zakresie.

Przeciwnicy „Don’t Say Gay” twierdzą, że nowe prawo nieuchronnie prowadzi do stygmatyzacji i izolacji społecznej młodzieży LGBT.

Jak informuje BBC, Disney początkowo nie wypowiadał się na temat ustawy. Na firmę wywarli dużą presję jej pracownicy, którzy pragnęli podnieść sprzeciw wobec nowej polityki. W efekcie, gdy ustawa weszła w życie, Disney publicznie obiecał, że będzie walczył o jej uchylenie, a także że sprzeciwi się podobnym aktom prawnym w przyszłości. W odpowiedzi na oświadczenie Disneya, gubernator powiedział, że firma, która uczyniła z Florydy swój dom, „przekroczyła granicę”.

Wyraz niechęci wobec przedsiębiorstwa Walt Disney Company, władze stanu wyraziły już na początku tego miesiąca. Wówczas republikańscy prawodawcy w Kongresie USA zapowiedzieli, że będą sprzeciwiać się odnowieniu praw autorskich firmy do Myszki Miki w 2024 r. z powodu „programu politycznego i seksualnego” Disneya.

Czy Disney straci autonomię z zarządzaniu swoimi parkami?

Jest to całkiem możliwe. Jedna z ustaw, które przeszły przez stanowy Senat w środę i właśnie trafiły na biurko gubernatora DeSantis, dotyczy właśnie tego.

Ron DeSantis już wcześniej dał jasno do zrozumienia, że podpisze ten środek prawny. Jeśli tak się stanie, Disney straci autonomię w zarządzaniu swoimi parkami wraz z chwilą rozwiązania „Reedy Creek Improvement District”. To ma nastąpić 1 czerwca 2023 r.

To nie wszystko. Jak wynika z zapowiedzi władz stanowych, zagrożone są również prawa autorskie Disneya.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi