Knorr żegna się z sosem cygańskim. Poprawność polityczna przepłynęła ocean i prowadzi pozorowane działania w Europie

Zakupy dołącz do dyskusji (317) 18.08.2020
Knorr żegna się z sosem cygańskim. Poprawność polityczna przepłynęła ocean i prowadzi pozorowane działania w Europie

Paweł Grabowski

Knorr postanowił, że sos cygański przestanie stygmatyzować społeczność romską i zmienia jego nazwę. Echa politycznej poprawności i udawanej walki z rasizmem dotarły właśnie do Europy.

Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych

Zamieszki po śmierci George’a Floyda spowodowały, że do głosu doszły różne środowiska doszukujące się rasizmu gdzie tylko się da. W ramach ruchu Black Lives Matter oprócz sensownych postulatów, bardzo szybko pojawiły sie takie, które mogą wydawać się przesadzone. Dla łagodzenia nastrojów konsumenckich firmy podjęły różne działania. HBO Max postanowiło zdjąć z ramówki „Przeminęło z wiatrem”, które powróci z dodatkiem plansz, które wyjaśnią widzom, że niewolnictwo to nic fajnego, a film przedstawia wyidealizowaną wersję Południa.

Inne marki postanowiły sprawdzić, czy ich produkty nie szerzą rasizmu. Doprowadziło to do podjęcia decyzji o zmianie loga Uncle Ben’s oraz prawdopodobna zmiana nazwy. Marka powstała w 1943 roku, a od 1946 roku jest logiem i znakiem rozpoznawczym była uśmiechnięta twarz czarnoskórego mężczyzny. Kolejną firmą, która zmieni swoje produkty jest Aunt Jemina, która przedstawia czarnoskórą kobietę, która od razu budzi skojarzenia z pogodnymi gospodyniami ze starych filmów. Uzasadnieniem jest to, że „wujaszek”, czy „ciotka” było sformułowaniem używanym w kierunku osób czarnoskórych, żeby nie tytułować ich per pan/pani. Czyli w gruncie rzeczy za pieszczotliwą formą kryła się pewna pogarda.

Unilever, do którego należy Knorr postanowił przyjrzeć się swoim europejskim markom. Bardzo szybko natrafił na kontrowersyjną nazwę jednego z produktów.

Knorr doszedł do wniosku, że sos cygański może obrażać uczucia społeczności romskiej

Od teraz sos cygański będzie nosił nazwę sos węgierski paprykowy. Przedstawiciele firmy uznali, że nazwa może być negatywnie interpretowana.  Co ciekawe, już 7 lat temu pojawiły się apele Romów o zmianę nazwy, ale zostały zignorowane. Teraz takie głosy wybrzmiewają mocniej, oraz co niestety ważniejsze – podążanie za modnym trendem daje dodatkowe zasięgi w mediach, darmową reklamę oraz wizerunek firmy społecznie zaangażowanej. Dodatkowo konsumenci bardzo lubią takie zmiany. Najwidoczniej 7 lat temu nie widziano biznesowego sensu w zmianie nazwy znanej od stu lat. Decyzję o zmianie nazwy sosu cygańskiego na sos węgierski paprykowy Knorr argumentuje coraz bardziej rosnącym problemem rasizmu w Niemczech.

Co więcej, jak wskazywała Centralna Rada Niemieckich Sinti i Romów, nazwa dania nie ma nic wspólnego z tradycyjną kuchnią romską. Sos z pomidorami, węgierską papryką i cebulą wywodzi się z Węgier, a spopularyzowali go Francuzi. A sama Rada mówi, że owszem, cieszy się, ze zmiany nazwy, ale wolałaby, żeby skupić się na realnych działaniach ograniczających rasizm. Jak wskazują Cygan (Ziganeur) jest jednym z najpopularniejszych po Żydzie obraźliwym określeniem używanym w stosunku do przeciwników, zwłaszcza na stadionach sportowych. Rośnie również liczba zgłaszanych incydentów o charakterze rasistowskim – od 2015 roku podwoiła się. W samym tylko 2019 r. wzrosła o 10 % w stosunku do 2018 r. Podobnie jak Centralna Rada Niemieckich Sinti i Romów obawiam się, że zmiana nazwy sosu nic nie zmieni w kwestii rasizmu.