17 marca w szkockim sądzie w Glasgow odbył się proces oskarżonego o gwałt na dwunastoletniej dziewczynie 19 letniego Daniela Cieślaka. Oskarżony, pomimo tego że przyznał się do winy został całkowicie uniewinniony. 

Sąd ustalił następujący stan faktyczny

Feralnej nocy ofiara, która miała wtedy 12 lat i 7 miesięcy wraz ze swoim 13 letnim kolegą udały się do Edynburga do znajomych. Na miejscu kupili wódkę i ruszyli w miasto. W międzyczasie, matka jednego z członków grupy zgłosiła policji jego zaginięcie. Na miejsce imprezy przybyli policjanci, którzy po rozmowie z ofiarą odnaleźli poszukiwaną osobę i zabrali ją do domu. Po tym incydencie impreza trwała dalej. Oskarżony poznał ofiarę na postoju taxi, gdzie po krótkiej rozmowie postanowili udać się na imprezę w mieszkaniu kolegi sprawcy. Grupa liczyła cztery osoby. Na tej imprezie udali się do osobnego pomieszczenia gdzie uprawiali seks. Dziewczyna wyszła rano nie okazując żadnych oznak zaniepokojenia w zachowaniu.

W szkockim prawie, jak zresztą zauważyła sędzia, osoba która nie ukończyła 13 lat nie ma możliwości wyrażenia zgody na stosunek, który zawsze będzie rozpatrywany w kategorii gwałtu.

Tutaj sędzia powiedziała „ale”

Przede wszystkim zauważyła że, abstrahując od kwestii prawnej, ofiara wyraziła zgodę na stosunek i współżyła z oskarżonym z własnej, nieprzymuszonej woli.

Sytuacja procesowa oskarżonego byłaby zdecydowanie inna, gdyby ofiara była starsza o kilka miesięcy. Mógłby wtedy podnosić, że nie zdawał sobie sprawy z wieku ofiary. Sędzia podkreśliła, że z dużym prawdopodobieństwem prokuratura miałaby duży problem, gdyby sprawca podniósł tę kwestię.
Sędzia wskazała następujące okoliczności jej zdaniem łagodzące, a były to:

  • kwestia wieku ofiary

W nocy zdarzenia sprawca miał (co wielokrotnie podkreślała sędzia) uzasadnione wrażenie, że ofiara ma więcej niż 16 lat nawet w przedziale 17-20 lat.
Po drugie, nie zapominajmy że feralnej nocy ofiara miała kontakt z policjantami, którzy szukali przecież jej rówieśnika i ani przez chwilę nie przyszło im przez myśl, że ich rozmówczyni (czyli ofiara) jest w tak młodym wieku. Do tego stopnia, że nawet nie zanotowali jej danych.

Znaczenie miał też kontekst sytuacyjny, w jakim doszło do poznania się. Kolejka do taksówki o 4 nad ranem po zakupie i spożyciu alkoholu. Przesłuchany taksówkarz również oświadczył, że odniósł wrażenie że dziewczyna ma zdecydowanie więcej niż 13 lat. Ponadto dziewczyna była w towarzystwie starszych nastolatków, którzy twierdzili, że ona sama ma ponad 16 lat.

Wreszcie – decyzja o współżyciu była ich wspólną decyzją, a obie strony były zgodne co do jej podjęcia.  Dziewczyna ani razu nie sprawiała najmniejszych niepokojących nawet oznak, że wywierana jest na nią presja.

Sędzia dodała również, co ważne, że podczas procesu oglądając nagrania z kamer monitoringu, gdyby ona sama miała wskazać wiek ofiary na „pierwszy rzut oka” również by wskazała, że jest zdecydowanie starsza niż w rzeczywistości.

Pozostałe okoliczności łagodzące, na jakie wskazała sędzia

Odniesiono się również do reakcji oskarżonego w momencie gdy dowiedział się o wieku dziewczyny podczas przesłuchania – w ocenie sędziego tak autentyczna jak tylko mogła być oraz zachowanie w toku całego procesu, który trwał 19 miesięcy. Sprawa odbiła się głośnym echem w kraju i presja na sąd oraz chłopaka była ogromna. Kuratorzy sprawcy stwierdzili, że chłopak z dużym prawdopodobieństwem będzie wymagał pomocy psychologa.

Sędzia stwierdziła, że biorąc całościowe okoliczności tej sprawy pod uwagę nie widzi najmniejszych podstaw, a opinia publiczna ich widzieć nie powinna, do skazania chłopaka.

Werdykt?
Całkowite uniewinnienie.