- Bezprawnik -
- prawo-karne -
- Rachunek dla "wróżki": 2 lata więzienia i 400 000 złotych tytułem naprawienia szkody
Rachunek dla "wróżki": 2 lata więzienia i 400 000 złotych tytułem naprawienia szkody
Wróżki, znachorki, coaching i ezoteryka. Wydawałoby się, że to głębokie średniowiecze, a jednak nie - to przekleństwa XXI wieku.

"Wróżka" Edyta Milewska (sąd zezwolił na podawanie danych wspomnianej pani) wyłudziła od jednej z mieszkanek Sokółki łączną kwotę kilkuset tysięcy złotych poprzez utrzymywanie jej w przeświadczeniu, iż dzieciom zainteresowanej grozi niebezpieczeństwo. W obliczu takich argumentów nawet racjonalnie myślący ludzie są w stanie wyłączyć ostrożność, a co dopiero w przypadku nieco naiwniejszej części społeczeństwa - bo i z takich osób się ono składa.
Znachorka w zamian za dość sowite opłaty miała ponoć chronić dzieci wspomnianej kobiety przed rozmaitymi chorobami, także przed nowotworami. Jak relacjonuje historię RMF, na początku były to (oceniając w dłuższej perspektywie) "drobne" kwoty od 100 do 200 złotych za spotkanie. Z czasem ewoluowały w kierunku opłat rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych - widocznie w grę wchodziły jakieś naprawdę potężne zaklęcia - by ostatecznie pojawiła się nawet perspektywa wzięcia kredytu pod zastaw domu.
Jak wpadła "wróżka" Edyta Milewska?
Co ciekawe, nie zadecydował nawet sceptycyzm w kwestii czarnej magii. Mąż oszukiwanej kobiety po prostu zaniepokoił się tym, że z prowadzonego z żoną konta firmowego znikały pieniądze. Nie wiedział jednak, że robi to jego małżonka, więc sprawę kradzieży złożył na policję.
Oczywiście każdy, kto oglądał Władcę Pierścieni i Harry'ego Pottera wie, że od zaklęć ochronnych nie można się tak po prostu nagle odciąć, więc oszukiwana kobieta, po zablokowaniu konta firmowego, zaczęła zaciągać pożyczki u rodziny i kredyty bankowe. Ostatecznie w toku śledztwa wróżka wpadła "przypadkiem".
Wczoraj zakończyła się rozprawa apelacyjna i kolejny już sędzia stanął po stronie mugoli, nie przyjmując z przesadnym entuzjazmem wieści o zbawiennych właściwościach magii ochronnej. "Wróżka" Edyta Milewska trafi do więzienia na 2 lata (prokuratura wnioskowała o 4 lata) i będzie zobowiązana do zwrotu kwoty 400 000 złotych, które pobrała tytułem regeneracji many, kosztów konserwacji szklanej kuli oraz wydatków na Nimbusa 2016, który umożliwiał szybkie podróżowanie pomiędzy zainteresowanymi klientami.
No dobrze, ta lista wydatków to oczywiście żart autorki niniejszego wpisu. Ale cała historia jest jak najbardziej prawdziwa. Unbelievable, jak mawia pewien znany dziennikarz.
zobacz więcej:

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski
14.04.2026 16:01, Marcin Szermański
14.04.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 13:43, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 12:59, Marcin Szermański
14.04.2026 12:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 11:38, Mateusz Krakowski
14.04.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski


























