- Bezprawnik -
- Praca -
- Pracownik ma szansę na zadośćuczynienie za zakażenie się koronawirusem, choć nie będzie łatwo
Pracownik ma szansę na zadośćuczynienie za zakażenie się koronawirusem, choć nie będzie łatwo
W dobie coraz większej liczby zakażeń czyhających na nas na każdym kroku udowodnienie pracodawcy, że to on jest winien narażenia na zachorowanie jest bardzo trudne. Tym samym uzyskanie zadośćuczynienia za zakażenie się wirusem może być problematyczne. Dochodzić go można wyłącznie na drodze cywilnej.

Kwestię zadośćuczynienia pracodawcy w związku z zakażeniem koronawirusem na łamach Dziennika Gazety Prawnej omówiła prof. Monika Gładoch, kierownik Katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Zakażenie nie będzie wypadkiem przy pracy
Nie jest to bowiem zdarzenie nagłe powodujące uraz lub śmierć podczas lub w związku z wykonywaniem obowiązków. A właśnie nagłość jest jedną z głównych cech, by zdarzenie można było zaliczyć jako wypadek przy pracy.
Zakażenie nie będzie chorobą zawodową
Nawet w przypadku jeśli dotyczy lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych. Covid-19 nie ma w wykazie schorzeń traktowanych jako choroby zawodowe. Są wskazane ogólnie choroby zakaźne oraz obturacyjne płuc, tyle że wywołane innymi czynnikami niż wirus.
zadośćuczynienie za zakażenie się koronawirusem
Jest możliwe, ale bardzo trudne do udowodnienia. Nawet jeśli pracownik ma pozytywny wynik, a współpracownicy z jego działu zachorowali wcześniej, należy wykazać bezprawność pracodawcy. Musiałby on bowiem w sposób rażący zaniechać działań z zakresu BHP, np. nie reagować w przypadku zgłoszeń o chorobie czy tworzenia się skupisk pracowników. Aby możliwe było zasądzenie na rzecz pracownika, sąd musiałby nie mieć żadnych wątpliwości co do tego, że to właśnie pracodawca ponosi odpowiedzialność za niezapewnienie bezpieczeństwa. To, że wcześniej zachorowała część współpracowników wydaje się niewystarczające. Możliwe przecież jest, że dana osoba zaraziła się nie w miejscu pracy, lecz w domu, autobusie, tramwaju czy sklepie.
Dlatego też największe szanse na zadośćuczynienie miałaby osoba samotnie mieszkająca, nieutrzymująca z nikim kontaktów poza pracą, dojeżdżająca do pracy samochodem, robiąca zakupy wyłącznie przez internet, etc.
Drugim znaczącym elementem istotnym dla sądu byłoby udowodnienie związku przyczynowego między bezprawnością pracodawcy a rozstrojem zdrowia, czyli zakażeniem się koronawirusem w miejscu pracy. A zatem niewystarczające byłoby wskazanie na to, czego pracodawca zaniechał. Należałoby przekonująco wskazać, że gdyby pracodawca dopełnił wszystkich swoich obowiązków, to do zakażenia by najprawdopodobniej nie doszło.
zobacz więcej:
18.04.2026 19:09, Jakub Bilski
18.04.2026 19:05, Filip Dąbrowski

„Twój lekarz cię okłamał”. Komisja Etyki Reklamy nie miała wątpliwości, co zrobić z mailem straszącym seniorów
18.04.2026 18:57, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 18:53, Aleksandra Smusz
18.04.2026 14:14, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 12:35, Aleksandra Smusz
18.04.2026 11:31, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 10:17, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 9:07, Jerzy Wilczek
18.04.2026 8:04, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 7:10, Mariusz Lewandowski
18.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek
17.04.2026 16:02, Piotr Janus
17.04.2026 15:15, Marcin Szermański
17.04.2026 14:24, Aleksandra Smusz
17.04.2026 13:47, Mariusz Lewandowski
17.04.2026 13:39, Marcin Szermański
17.04.2026 12:50, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 12:19, Marcin Szermański
17.04.2026 11:31, Marek Śmigielski
17.04.2026 10:43, Aleksandra Smusz
17.04.2026 10:08, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 9:23, Mateusz Krakowski
17.04.2026 9:05, Edyta Wara-Wąsowska
17.04.2026 8:14, Aleksandra Smusz
17.04.2026 7:28, Miłosz Magrzyk
17.04.2026 7:02, Marek Śmigielski
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz




























