1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Wypadek w Łomiankach: sprawca uciekł z miejsca, ale wpadł po 9 godzinach. Co go czeka?

Wypadek w Łomiankach: sprawca uciekł z miejsca, ale wpadł po 9 godzinach. Co go czeka?

Wczoraj ogólnopolskie media poinformowały o śmierci trzeciej ofiary tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło 12 kwietnia w Łomiankach. Na miejscu zginęła 19-letnia kobieta i 15-letni chłopak, natomiast w nocy ze środy na czwartek, wskutek odniesionych obrażeń, zmarł 20-latek. Okoliczności zdarzenia wskazują, że wypadek spowodował inny kierowca, który prowadził pod wpływem alkoholu.

Marcin Szermański17.04.2026 15:15
Moto

Kierowca nie miał prawa wsiadać za kółko

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło około godziny 18:00 w Łomiankach pod Warszawą. Trójka młodych osób podróżujących samochodem marki Toyota poruszała się prawidłowo, gdy doszło do zderzenia z innym uczestnikiem ruchu — takim, który w ogóle nie miał prawa wyjechać samochodem na drogi publiczne. Dlaczego?

Dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów

44-letni Patryk R., kierowca Audi, który jest podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, miał dwa zakazy prowadzenia pojazdów:

  • 2023 r. – zakaz prowadzenia pojazdów na 5 lat za jazdę pod wpływem alkoholu,
  • 2026 r. – zakaz prowadzenia pojazdów również na 5 lat za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.

Drugi z tych zakazów został prawnie ogłoszony na 2 miesiące przed wypadkiem z dnia 12 kwietnia. Nawet gdyby kierowca Audi miał tylko jeden zakaz z 2023 r., to i tak obowiązuje on do 2028 roku. Nie miał więc prawa poruszać się po drogach publicznych. Warto dodać, że kierowcy naruszający zakaz prowadzenia pojazdów to wciąż plaga na polskich drogach, z którą ustawodawca próbuje walczyć coraz surowszymi przepisami.

Pijany kierowca i pijany pasażer

Jakby tego było mało, nie tylko 44-letni Patryk R., ale i pasażer Audi – 33-letni Piotr B. – byli pod wpływem alkoholu. Obaj uciekli z miejsca wypadku, a policja zatrzymała ich dopiero po 9 godzinach. Wynik badania trzeźwości to 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak możemy przeczytać na Onecie, „mężczyźni pili alkohol – litr wódki i sześć piw”. Tyle wypili na zaledwie 4 godziny przed wypadkiem.

Niestety pijanych kierowców w Polsce jest zdecydowanie za wielu

Źródło: Wypadki drogowe w Polsce w 2024 roku. Komenda Główna Policji - Biuro Ruchu Drogowego

Jak ustalono, kierowca Audi poruszał się z dużą prędkością trasą DK 7 w stronę Warszawy, omijając slalomem wolniej jadące samochody. W pewnym momencie zahaczył o Toyotę, która przebiła się przez barierki oddzielające jezdnie i kilkukrotnie dachowała, uderzając w kilka innych samochodów. Niestety 19-latka i 15-latek zginęli na miejscu, a poszkodowany 20-latek zmarł kilka dni później w szpitalu. Jak już wspomniałem, sprawca zdarzenia uciekł z miejsca zdarzenia – a przypomnijmy, że wypadek po alkoholu a ucieczka z miejsca zdarzenia to kombinacja, która w świetle prawa stanowi jedną z najcięższych okoliczności obciążających.

Co grozi sprawcy wypadku z Łomianek?

Jak uniknąć podobnych tragedii? Czy konieczne jest zaostrzenie kar, by skuteczniej odstraszać nieodpowiedzialnych kierowców? A może zacząć traktować pijanych kierowców jak zwykłych morderców? Przede wszystkim musimy zadbać o nieuchronność kar, ale co grozi teraz Patrykowi R.?

Za spowodowanie wypadku samochodowego m.in. w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem innego środka odurzającego, art. 178 § 1a 2) Kodeksu karnego przewiduje nałożenie kary ograniczenia wolności nie niższej niż 5 lat, jeżeli następstwem czynu jest śmierć człowieka, do dwukrotności górnej granicy ustawowego zagrożenia w przypadku katastrofy, a 20 lat pozbawienia wolności w przypadku wypadku.

Od 5 do 20 lat więzienia oraz konfiskata pojazdu

Za śmierć trojga niewinnych młodych ludzi grozi mu więc od 5 do 20 lat więzienia, a także konfiskata pojazdu. Minimum 5 lat. Tak teoretycznie możliwy niski wyrok za taką tragedię to potwarz dla ofiar, ich rodzin, bliskich, jak i dla całego społeczeństwa. Jak pokazują dane, konfiskata aut pijanych kierowców faktycznie zaczęła przynosić efekty, ale w przypadkach takich jak ten w Łomiankach to zdecydowanie za mało.

Dodatkowym środkiem, który zapewne zostanie wobec sprawcy orzeczony, jest dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Co ciekawe, nawet skrócony dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów jest teoretycznie możliwy – choć w tak drastycznych sprawach sądy rzadko decydują się na jego złagodzenie.

Obecne kary są według mnie zbyt niskie, zbyt mało odstraszające, ale… czy nawet widmo dożywocia odstraszyłoby pijanego recydywistę przed wyjazdem na drogi publiczne? Nie wiem, ale dobrą praktyką byłoby sumowanie kar.

Liczę, że sprawca wypadku z Łomianek dostanie maksymalne 20 lat, choć tak naprawdę powinno to być 60 lat pozbawienia wolności - 20 lat za każdą osobę, która straciła życie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi