1. Bezprawnik -
  2. Transport -
  3. Wylecieć z Polski za 25 groszy. Ryanair zaskoczył, ale w całej historii jest haczyk

Wylecieć z Polski za 25 groszy. Ryanair zaskoczył, ale w całej historii jest haczyk

A przynajmniej tak to na pierwszy rzut oka wyglądało. Mój ulubiony portal X (ex-Twitter) jak zwykle nie zawodzi w dowożeniu oryginalnych informacji. Widząc je jakoś w środku nocy przecierałem oczy ze zdumienia mocniej niż zwykle. Jak się okazuje – jednak nie wszystko jest tak piękne jak nam się wydaje.

Jakub Bilski18.04.2026 19:09
Transport

Co wy wiecie o tanim lataniu

Chcecie mi powiedzieć, że latacie tanio, bo polecieliście gdzieś za 200 złotych w jedną stronę Ryanairem? Proszę was, to nic innego jak drożyzna, a nie żadne latanie po tym, co zobaczyłem. Co powiecie na lot z Wrocławia do Bristolu na majówkę za 25 groszy? Nie pasuje deszczowa Anglia? Spokojnie, z tego samego miasta dolecicie dwa tygodnie później do słonecznego Dubrownika za jedyne 35 razy więcej, czyli 8 złotych i 65 groszy.

Rozwiń

Gdzie w tym wszystkim haczyk? Użytkowniczka zapodała nam bardzo ciekawą stronę z bieżącymi promocjami na loty. Rzeczywiście, były tam dość niskie ceny za loty z różnych lokalizacji w Polsce – 20, 30, 50 złotych za lot w jedną stronę. Nawet jeśli mielibyśmy zapłacić za drugą stronę normalnie, to jest to konkretna oszczędność – zwłaszcza że tanie loty się skończyły, a sam Michael O’Leary nie raz zapowiadał, że promocyjnych biletów za kilkanaście złotych już nie uświadczymy.

Błąd systemu czy chwyt marketingowy?

Problem jednak w tym, że najprawdopodobniej te ceny to był błąd cenowy, co przyznała niżej sama autorka. Za lot do Dubrownika wyszło 50 złotych, co i tak jest naprawdę niezłą okazją. Dlaczego takie coś się wydarzyło? Ryanair chciał zrobić rozgłos i liczył na ruch ze strony użytkowników w sieci? Nie wiem, niczego nie można wykluczać. Być może to po prostu wina strony z promocjami.

Czasami Ryanair to jedyna okazja, by gdziekolwiek polecieć

I (nie)stety nie ma w tym słowa przesady. Ryanair to jedna z największych linii lotniczych na świecie. Słynie z kontrowersji, wiecznego przekomarzania się z pasażerami, ale i tego, że z wysokim prawdopodobieństwem tylko ona lata tam, gdzie my chcemy polecieć.

Jeśli decydujemy się na latanie „klasycznymi” liniami, to bardzo często będziemy mieć co najmniej jedną przesiadkę. Takie są niestety realia. Zanim jednak klikniecie rezerwację, warto wiedzieć, jak kupić tanie bilety lotnicze – bo niska cena w wyszukiwarce to często dopiero początek rachunku. Ale że ja, po napisaniu co najmniej „kilku” niezbyt przychylnych Ryanairowi tekstów, stwierdzam takie rzeczy?

Kontrowersje, z którymi trudno się nie zgodzić

No tak, taka jest prawda, i nie zapowiada się, aby miało się coś w tym temacie zmienić. Sam w sobie lot na krótkich, europejskich dystansach nie jest największym problemem. Chyba najwięcej kontrowersji pojawia się przed samym lotem – afery z bagażami, kary, dopłaty, naciąganie na „usługi dodatkowe”. Głośno było chociażby o sytuacji, w której Ryanair uznał, że wymiarowa walizka jest ponadwymiarowa, a pasażerka musiała dopłacić równowartość kilkuset złotych za bagaż, który bez problemu zmieścił się w stelażu pomiarowym.

Z drugiej strony, irlandzki przewoźnik potrafi też zaskoczyć pozytywnie – niedawno bezpłatny bagaż w Ryanair powiększył się o 4 litry pojemności, co dla osób pakujących się na krótki wypad faktycznie robi różnicę. To bardzo często przekracza granice dobrego smaku i stąd taka opinia o Ryanairze w świecie. Czy irlandzki przewoźnik zmazuje swoje winy okazjami jak ta powyżej? To już każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi

18.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek