Jesteśmy aktualnie fatalnie zarządzanym państwem, ale po raz pierwszy od razu widzimy jak giną z tego powodu ludzie

Gorące tematy Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (230) 31.10.2020
Jesteśmy aktualnie fatalnie zarządzanym państwem, ale po raz pierwszy od razu widzimy jak giną z tego powodu ludzie

Jakub Kralka

W serwisie internetowym Onet ukazał się tekst Andrzeja Stankiewicza, który w kompleksowy, wyczerpujący sposób nie zostawia suchej nitki na działaniach Prawa i Sprawiedliwości wobec koronawirusa. 

Możecie przeczytać go pod tym adresem. Warto, choć oczywiście jeśli TVP odniesie się do niego, to pisząc o „pracowniku niemieckich mediów, mieszkającym obok złodzieja i alkoholika”. Autor podsumował wiele zaniechań i błędnych decyzji poczynionych przez Prawo i Sprawiedliwość w czasie walki z koronawirusem. Wskazuje na zmarnowane pół roku, podejrzane transakcje Łukasza Szumowskiego z instruktorami narciarstwa i zaginionymi respiratorami, ale przede wszystkim na wszechobecny brak logiki.

PiS bowiem od pół roku, jeśli w sprawie koronawirusa działa, to podejmuje decyzje, o których z góry można powiedzieć, że skończą się źle. I oni to w zasadzie wiedzą, ale wyznają zasadę „a może nie skończy, musimy spróbować swojego szczęścia”.

PiS to litery, ale ludzie umierają przez niekompetencję konkretnych ludzi

Jest ich wielu, polityczny prymat w tej materii wiodą jednak Łukasz Szumowski, Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki, którzy pandemię wykorzystują do rozgrywania własnych interesów. Owszem, Łukasz Szumowski uciekł z rządu przy pierwszej okazji, ale to jego obowiązkiem było przygotować naród na nadchodzącą i trudną jesień. Przygotowania w tej materii nie zostały poczynione. Rozporządzenia pisane są na kolanie w każdy piątek, a szpitale rezerwowe zaczęto budować na etapie, gdy służba zdrowia istnieje już tylko teoretycznie.

Nie powinniśmy oglądać się za granicę, przypomina nam PiS i jego media, ilekroć tylko wskazujemy jak bardzo odbiegamy od zagranicznych standardów. Ale porównując wskaźniki rozwoju epidemii w Polsce i wielu sąsiadujących krajach, można patrzeć na nie z pewnym niepokojem. Nie bez powodu zagraniczne media wspominają o tym, że „Polska będzie Bergamo drugiej fali epidemii”. Już jest.

W walce Prawa i Sprawiedliwości z koronawirusem nie zgadza się praktycznie nic. Nie będę powtarzał za Stankiewiczem, a i nie wiele można tam dodać. Martwi mnie natomiast to, że winni prawdopodobnie nie zostaną ukarani.

Na wojnie generałów działających z równą rozwagą i gracją, co przywódców politycznych PiS-u, rozstrzeliwuje się pod zarzutem sabotażu. Ci jednak prawdopodobnie przejdą do swoich zajęć bez większego wzruszenia – w najgorszym wypadku stracą władzę – i nikt nie zająknie się, że zrujnowana gospodarka, bezrobocie, ale przede wszystkim chorujący i umierający ludzie to ich wina.

To jest wojna z koronawirusem i ja nie wiem czy rząd nie gra po stronie koronawirusa

Zamiast stworzyć w lipcu mądre przepisy, władza z dnia na dzień dobija kolejne gałęzie gospodarki. W tym czasie jednak PiS myśli jak przegłosować bezkarność swoich własnych polityków, niezależnie od tego co będą wyprawiali podczas tej epidemii. Zmarnują 70 milionów złotych na fikcyjne wybory? Nie ma problemu. Zrobią przelewy na respiratory, których nigdy nie zobaczymy, choć w całej Polsce nie ma już praktycznie wolnych respiratorów? Takie życie.

Sposób kontrolowania epidemii w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość może otworzyć niektórym oczy. Jeżeli w podobny sposób na przestrzeni ostatnich lat podejmowano decyzje dotyczące reformy sądownictwa, gospodarki czy polityki międzynarodowej… Nie każdy musi mieć kompetencje do oceny tych kwestii, ale członkowie bezpośredniej rodziny w szpitalach powinni otworzyć na pewne zjawiska oczy.

Jesteśmy świadkami bez precedensu. Wiele decyzji polityków wpływa na nasze życia – zmiany wieków emerytalnych, pensje minimalne, administrowanie Narodowym Funduszem Zdrowia, refundacje leków itd. Nie było dotąd jeszcze okazji, by kostucha tak ponury i namacalny rachunek za złe rządzenie wystawiała w ciągu zaledwie kilku dni od decyzji lub braku decyzji.

Jesteśmy aktualnie fatalnie zarządzanym państwem, ale po raz pierwszy we współczesnej historii od razu widzimy jak giną z tego powodu ludzie.