1. Home -
  2. Technologie -
  3. Napisał do nas jeden z aresztowanych sprzedawców gier PSN na Allegro!

Napisał do nas jeden z aresztowanych sprzedawców gier PSN na Allegro!

Opisywane przez nas w weekend wydarzenia odbiły się szerokim echem w polskiej prasie o grach, ale nie spodziewaliśmy się, że odniosą się do nich nawet bezpośrednio zainteresowani. 

Maja Werner26.04.2016 10:18
Technologie

Jeżeli nie śledziliście historii zbyt uważnie, warto przypomnieć ją sobie krok po kroku:

Napisał do nas jeden z bohaterów ostatniej z opisanych historii. Poprosił o zachowanie anonimowości, jednocześnie wyrażając zgodę na przedstawienie swojego stanowiska w powyższej sprawie. A jest ono, cóż - "nie jest tak jak opisywała policja".

Gry PSN z Allegro

Przede wszystkim z informacji uzyskanych od jednego ze sprzedawców udało nam się ustalić, iż podmiotem zainteresowanym bezpośrednim rozwiązaniem problemu sprzedawania dostępu do kont PSN na Allegro jest Sony. Wydaje się więc, że w tym kontekście producentowi konsoli zależy przede wszystkim na rozwiązaniu problemu sprzedawców i kupujący mogą - ale to tylko moje założenie - spać spokojnie. Co nie znaczy, że policja nie będzie ich nadal przesłuchiwała w charakterze świadka. Zwłaszcza, że odkąd nasze weekendowe wpisy zostały nagłośnione przez ważne serwisy o grach - coraz większa liczba graczy przyznaje się, że również kontaktowali się z nimi funkcjonariusze (ale bez stawiania zarzutów).

Jak przyznaje autor listu do redakcji, obecna sytuacja jest daleka od tej przedstawionej na stronie policji i pogłoski o tym, że w najbliższych latach z gier czeka go tylko makao w celi, są poważnie przesadzone.

Zdaniem bezpośrednio zainteresowanego prokuratura ma poważny problem z ugryzieniem tej sytuacji, ponieważ w obliczu tak prowadzonej działalności trudno jest przypisać zainteresowanym świadomość bezprawności ich działań. Prokuraturze nie pomaga też fakt, iż sprzedawcy działali w formie oficjalnej działalności gospodarczej, co niejako świadczy o ich błędnym przeświadczeniu co do stanu prawnego udostępnianych kont.

Co jednak najważniejsze - strony zawarły też ugodę finansową z prawnikami Sony, która jednak nabierze mocy jedynie w sytuacji, w której prokuratura zdecyduje się na prowadzenie postępowania. Kwota ugody (do wiadomości redakcji) jest odczuwalna, choć wcale nie zwalająca z nóg, co może niejako wskazywać na to, że w tym konkretnym wypadku Sony okazało allegrowym handlarzom nieco zrozumienia. Faktem jest jednak, że bohaterowie poprzedniego wpisu, jak wynika z otrzymanego przez redakcję listu, nie prowadzili działalności będącej główną zmorą producenta konsoli.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi