- Bezprawnik -
- Moto -
- Przegląd twojego samochodu wykona diagnosta bez uprawnień. Nawet nie będziesz o tym wiedział
Przegląd twojego samochodu wykona diagnosta bez uprawnień. Nawet nie będziesz o tym wiedział
Na papierze wszystko wygląda idealnie jak w podręczniku: czytelne zasady, kary i pięcioletnia karencja mająca trzymać diagnostów z dala od zawodu po poważnych wpadkach. Tyle teoria. Praktyka zaczyna jednak skręcać w stronę osobliwej improwizacji, w której litera ustawy i sala sądowa bawią się w przeciąganie liny.

Karencja, która miała być twardą blokadą, potrafi się rozmywać jak atrament w deszczu, gdy do gry wchodzą sądy administracyjne. Wstrzymując wykonanie decyzji, potrafią chcący bądź niechcący zamienić sankcję w nieistotną dekorację. Związek Powiatów Polskich zwraca uwagę na lukę w art. 84 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym. Z tym ustawowym ubytkiem współgrają lewe badania techniczne samochodów, które od lat są bolączką polskich dróg.
Luka w Prawie o ruchu drogowym. Procedura rozbraja karę
Art. 84 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym brzmi:
w przypadku cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych ponowne uprawnienie nie może być wydane wcześniej niż po upływie 5 lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu stała się ostateczna.
Zakaz wykonywania zawodu może dotknąć każdego, nie tylko lekarzy i prawników. W założeniu także diagnosta, który dopuścił się naruszenia w postaci „kreatywnego” podejścia do badania technicznego samochodu, przez pięć lat nie powinien zawodu wykonywać. Brzmi stanowczo, wręcz odstraszająco. Tylko że rzeczywistość proceduralna lubi takie deklaracje rozciągać jak gumę do żucia.
Wstrzymanie wykonania decyzji – sankcja w tempie ślimaka
Wystarczy zwrócić się do sądu i zażądać wstrzymania wykonania decyzji starosty oraz samorządowego kolegium odwoławczego, by aparat sankcyjny zrównać tempem ze ślimakiem. Sąd często przychyla się do takich próśb, uznając ryzyko utraty dochodu za argument ciężkiego kalibru. Skutek bywa przewrotny.
„Ukarany” diagnosta pozostaje aktywny zawodowo, ponieważ wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji traci moc dopiero z dniem wydania przez sąd orzeczenia uwzględniającego skargę lub uprawomocnienia się orzeczenia oddalającego skargę. Biorąc pod uwagę przewlekłość spraw sądowych w obecnym porządku prawnym, diagnosta przy odrobinie szczęścia będzie przez całą karencję pracował na dotychczasowym stanowisku.
Propozycja ZPP: pauza nie powinna kasować licznika
ZPP proponuje więc korektę, która – choć brzmi prosto – wydaje się rewolucyjna: czas wstrzymania decyzji nie powinien liczyć się do karencji. Innymi słowy: pauza nie powinna kasować licznika. Uruchomienie zasady, zgodnie z którą do pięcioletniego okresu karencji nie wliczałoby się czasu, w którym wykonanie decyzji o cofnięciu uprawnień było wstrzymane na podstawie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, powinno problem rozwiązać.
Przegląd czy fikcja? Pieczątka bez badania
Płynna bywa linia między prawdziwym przeglądem technicznym pojazdu a jego kreatywną imitacją. Zdarza się, że diagnosta potwierdza sprawność pojazdu, który nie pojawił się na stacji kontroli. A to nie jest drobne uchybienie. Jako ciekawostkę warto wiedzieć, jakie pojazdy nie muszą przechodzić przeglądu – tego dowiecie się z naszego osobnego materiału.
Sfałszowana pieczątka to przestępstwo z Kodeksu karnego
Pieczątka powinna być gwarancją, że samochód przeszedł badanie i nadaje się do bezpiecznej eksploatacji. Gdy wpis zostaje sfałszowany lub gdy kierowca nakłania diagnostę do podbicia przeglądu bez faktycznej kontroli, mówimy o przestępstwie. Kara za podrobienie podpisu wynosi nawet do 5 lat pozbawienia wolności na mocy art. 270 Kodeksu karnego.
Pięcioletnia kara tylko na papierze? Ruszyła walka o uszczelnienie przepisów
Związek Powiatów Polskich skierował sprawę do współprzewodniczących Zespołu ds. Infrastruktury, Urbanistyki i Transportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Domaga się uporządkowania przepisów, a konkretnie – ich uszczelnienia, aby pięcioletnia karencja rzeczywiście oznaczała 5 lat wykluczenia z zawodu, a nie 5 lat proceduralnej gry w berka.
Cała historia układa się niestety w dość gorzką puentę: prawo próbuje być precyzyjne jak skalpel, ale bywa nieskuteczne jak gumowy młotek.
08.05.2026 13:02, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 12:07, Miłosz Magrzyk
08.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 10:37, Marcin Szermański
08.05.2026 9:50, Edyta Wara-Wąsowska
08.05.2026 9:20, Piotr Janus

Koniec z niesprawiedliwością? Jest postulat objęcia kwalifikacją wojskową wszystkich kobiet w Polsce
08.05.2026 8:26, Mateusz Krakowski
08.05.2026 7:43, Aleksandra Smusz
08.05.2026 7:07, Miłosz Magrzyk

„Bez nagłośnienia sprawy dalej byłbym ignorowany". Klient Media Expert nie odpuszcza po zwrocie 388 zł
07.05.2026 17:17, Mariusz Lewandowski
07.05.2026 16:11, Piotr Janus
07.05.2026 15:19, Marcin Szermański
07.05.2026 14:32, Piotr Janus

Nie zawsze celebryta będzie płacić kosmiczne alimenty. Dla syna Rutkowskiego zasądzono jedynie 3 tys. zł
07.05.2026 13:48, Aleksandra Smusz
07.05.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 12:22, Aleksandra Smusz
07.05.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 10:48, Mateusz Krakowski
07.05.2026 10:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.05.2026 9:27, Marcin Szermański
07.05.2026 8:41, Mateusz Krakowski
07.05.2026 7:44, Piotr Janus
07.05.2026 6:52, Aleksandra Smusz
06.05.2026 16:02, Marcin Szermański
06.05.2026 15:16, Piotr Janus
06.05.2026 14:33, Joanna Świba
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz
06.05.2026 13:01, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 12:16, Rafał Chabasiński


























