1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Złoto po 4750 dolarów, srebro rośnie w siłę. Inwestorzy wstrzymują oddech

Złoto po 4750 dolarów, srebro rośnie w siłę. Inwestorzy wstrzymują oddech

Wciąż nie wiadomo, jak ostatecznie zakończą się negocjacje pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, ale rynki finansowe już teraz reagują na te doniesienia z ogromnym optymizmem. Notowania kruszców, które przez ostatnie miesiące znajdowały się pod presją, ponownie zaczęły rosnąć, dając inwestorom nadzieję na powrót do historycznych rekordów z 2025 roku.

Złoto i srebro odrabiają straty. Rynek liczy na spokój

Ostatni czwartek przyniósł wyraźne ożywienie na rynku metali szlachetnych. Cena złota wzrosła o 1,2 proc., osiągając pułap nieco ponad 4750 dolarów za uncję, podczas gdy srebro podrożało ponad 3 proc., docierając do poziomu około 79,6 dolara.

Bliski Wschód i Fed wyhamowały hossę

O ile w 2025 r. oba kruszce odnotowały rekordowe wzrosty – zyskując odpowiednio 66 proc. i 135 proc. w ciągu całego roku – o tyle wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie skutecznie wyhamował tę passę. Nie da się ukryć, że na spadek notowań wpłynęły nie tylko same działania zbrojne, ale również umocnienie dolara amerykańskiego oraz spekulacje dotyczące ewentualnych podwyżek stóp procentowych przez Fed.

To, co jednak warto zauważyć, to fakt, że wielu analityków postrzega ostatnie spadki nie jako trwały trend, lecz jedynie chwilową przerwę w długoterminowej hossie. Jak podaje Business Insider, Philippe Gijsels, dyrektor ds. strategii w BNP Paribas Fortis, wskazał w rozmowie z CNBC, że „długoterminowa hossa na rynku złota i srebra zostanie wznowiona, a ceny tych metali osiągną nowe rekordowe poziomy w niedalekiej przyszłości, być może jeszcze w tym roku”. Ekspert podkreślił również, że rządy i banki centralne będą nadal dywersyfikować swoje portfele, odchodząc od amerykańskich papierów wartościowych na rzecz fizycznego złota. Nie powinno to dziwić, skoro rozumiemy, dlaczego złoto jest cenne – jego wartość wynika z ograniczonej podaży i odporności na inflację.

Co może się wydarzyć w kolejnych miesiącach? Dwa scenariusze

Należy jednak zauważyć, że ostateczny kierunek zmian w cennikach będzie bezpośrednio uzależniony od sukcesu rozmów dyplomatycznych. Paul Williams, dyrektor zarządzający Solomon Global, przyznaje, że formułowanie precyzyjnych prognoz w trakcie trwającej wojny jest wyjątkowo trudne. Według niego „jeśli dojdzie do podpisania porozumienia pokojowego, srebro najprawdopodobniej skorzysta na poprawie nastrojów gospodarczych, większym popycie ze strony przemysłu oraz większej skłonności inwestorów do podejmowania ryzyka”.

Porozumienie: srebro na fali, złoto stabilne

W scenariuszu pokojowym to właśnie srebro może okazać się głównym beneficjentem. Trzeba jednak pamiętać, że srebro bez VAT jest w Polsce trudno dostępne, co dla części inwestorów stanowi istotną barierę przy podejmowaniu decyzji o zakupie tego kruszcu w formie fizycznej.

Fiasko negocjacji: złoto liderem ucieczki w bezpieczne aktywa

Zupełnie inaczej sytuacja może wyglądać w przypadku fiaska negocjacji. Jak twierdzi Williams, „jeśli negocjacje zakończą się niepowodzeniem, złoto prawdopodobnie będzie liderem początkowego ruchu w kierunku aktywów bezpiecznych”. Wydaje się zatem, że złoto utrzyma swoją pozycję fundamentu bezpieczeństwa, podczas gdy srebro mocniej zareaguje na ogólną poprawę klimatu inwestycyjnego i powrót optymizmu w przemyśle. Dla osób rozważających inwestowanie w złoto to istotna wskazówka – kruszec ten od lat pełni rolę „bezpiecznej przystani” w momentach geopolitycznej niepewności.

W tym momencie, bez informacji o finalnym zakończeniu sporu między Waszyngtonem a Teheranem, trudno jednak przewidzieć, który z tych scenariuszy zrealizuje się jako pierwszy. Niezależnie od rozwoju wydarzeń, kupno złota w postaci sztabek lub monet bulionowych pozostaje jedną z najczęściej wybieranych form zabezpieczenia kapitału na trudne czasy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi