- Home -
- prawo-karne -
- Przełomowy wyrok sądu: kara za zadawanie zbędnego cierpienia zwierzętom hodowlanym
Przełomowy wyrok sądu: kara za zadawanie zbędnego cierpienia zwierzętom hodowlanym
Wiele osób woli nie zastanawiać się, jakie warunki zapewniane są zwierzętom przeznaczonym na ubój. Często też trudno być w pełni świadomym sytuacji, skoro hodowla odbywa się w miejscach niedostępnych dla osób postronnych. Teraz o problemie złego traktowania zwierząt gospodarskich znów jest głośno za sprawą wyroku, który może się okazać przełomowy. Pracownik pewnej fermy został skazany za niehumanitarne uśmiercanie kurcząt.

Okrucieństwo na fermie udokumentował nowy pracownik
O sprawie zrobiło się głośno już dwa lata temu. Gazeta Prawna opisała wówczas zdarzenia mające miejsce na fermie brojlerów Magdaleny Lisiak w Sidłowie. Jeden z pracowników, Edwin S., zabijał wówczas kurczęta nienadające się do dalszej hodowli. Robił to w sposób okrutny – uderzał nimi o wiadro lub metalową rurę.
Przez pełen okres chowu bojera nowy pracownik z ukrytą kamerą rejestrował zdarzenia mające miejsce na fermie. Poinstruowany został, jak ma obchodzić się z kurczętami. Utrzymywanie najsłabszych jednostek z punktu widzenia przemysłowej hodowli jest nieopłacalne. Po przywiezieniu jednodniowych piskląt na fermę pracownik miał więc za zadanie usunąć kurczaki, które są zdeformowane czy mają problem z poruszaniem się. Ich zabijanie odbywało się jednak w sposób daleko odmienny od humanitarnego. W ramach "szkolenia" został poinstruowany, by łapać kurczęta za nogi, a następnie uderzać nimi o twardą powierzchnię.
Niehumanitarne uśmiercanie kurcząt jest przestępstwem
Zabijanie zwierząt możliwe jest tylko w przypadku uboju, działań niezbędnych do usunięcia poważnego zagrożenia epidemiologicznego czy zabicia zwierzęcia gospodarskiego z nakazu powiatowego lekarza weterynarii. Zgodnie z artykułem 35. ust. 1 Ustawy o ochronie zwierząt
W tym przypadku warunki te nie zostały spełnione. Niehumanitarne uśmiercanie kurcząt odbywało się w sposób okrutny i bez decyzji lekarza weterynarii. Nagrania dokumentujące zdarzenia na fermie sprawiły, że stowarzyszenie Otwarte Klatki zdecydowało się złożyć zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Skazany za znęcanie się nad zwierzętami
Edwin S. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Sąd Rejonowy w Strzelcach Krajeńskich skazał go na 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. W ramach kary za znęcanie się nad zwierzętami orzekł także nawiązkę wysokości 2 tysięcy złotych na rzecz stowarzyszenia Otwarte Klatki. Sąd podkreślił, uśmiercanie zwierząt powinno odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny, polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Niehumanitarne uśmiercanie kurcząt na terenie kurnika, a nie w miejscu do tego przeznaczonym i z pominięciem nadzoru weterynarza stanowiło naruszenie przepisów wspomnianej ustawy.
Przełomowe orzeczenie
Już teraz wskazuje się na duże znaczenie wydanego orzeczenia. Do tej pory skazania dotyczące przestępstwa przeciwko ochronie zwierząt tylko w niewielkim procencie dotyczyły zwierząt gospodarskich, a wyrok Sądu Rejonowego w Strzelcach Krajeńskich jest pierwszym wyrokiem skazującym dotyczącym przemysłowej hodowli drobiu. Jak podkreśla stowarzyszenie Otwarte Klatki
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























