1. Home -
  2. Praca -
  3. Deklaracja o wierze w Boga z miejscem na podpis. Takie książeczki dostają pracownicy Energylandii

Deklaracja o wierze w Boga z miejscem na podpis. Takie książeczki dostają pracownicy Energylandii

Jak donosi Wyborcza, pracownicy Energylandii otrzymują oświadczenie o wierze w Boga. Park wyjaśnia, że to nie jest dyskryminacja ze względu na wyznanie, a jedynie cytat motywujący. Jak jest na prawdę?

Paweł Mering23.08.2019 11:01
Praca

Oświadczenie o wierze w Boga

Źródłowy serwis dotarł do książeczki pracowniczej Energylandii, którą dostają nowozatrudnieni. Znajduje się w niej pewna klauzula, która brzmi, jak poniżej:

Pod powyższą klauzulą znajduje się miejsce na podpis. Pracownicy Energylandii są podobno zbulwersowani takim wymogiem ze strony pracodawcy. Wskazują, że nie każdy z nich jest wierzący.

Trzeba pamiętać, że polskie prawo pracy zawiera szereg regulacji, gwarantujących pracownikom niedyskryminację. Wśród elementów, które nie mogą być przedmiotem żadnego nacisku, są takie atrybuty, jak: wiek, płeć, kolor skóry, przynależność etniczna, orientacja seksualna, czy — w końcu — wyznanie i wiara. Wolność sumienia i wyznania wynika ponadto z Konstytucji. Trzeba również zaznaczyć, że niewiara również jest wiarą.

Dyskryminacja w Energylandii?

Rzecznik prasowy Energylandii, Krystian Kojder, nie widzi w treści powyższego „oświadczenia” nic, co mogłoby wydawać się jakkolwiek złe. Tłumaczy, że cytat z książki pracowniczej nie odnosi się do konkretnej wiary i ma charakter uniwersalny. Pochodzi ponadto z książki Napoleona Hilla „Prawo sukcesu” i w oryginale zawiera miejsce na podpis.

Nie jest to również deklaracja wiary, a jedynie cytat motywacyjny, który na celu ma osiąganie sukcesu i samorealizacji. Zdecydowano jednak, że w nowej edycji książeczki pracowniczej usunięte zostanie pole na podpis pracownika.

Wyborcza ponadto przypomina, że w Energylandii podczas otwierania nowych atrakcji pojawia się ksiądz katolicki, w celu poświęcenia infrastruktury. Nie jest to oczywiście nic złego, wszak, jeżeli właściciele obiektu życzą sobie poświęcenia nowych atrakcji, to nikt nie może im tego zabronić. Tak czy inaczej, oświadczenie w książeczce pracowniczej jest wysoce kontrowersyjne. Z pewnością nie ma charakteru uniwersalnego, bo zakłada, że czytający ów „klauzulę” w jakiegoś Boga wierzy, co nie musi mieć przecież miejsca. Nie jest to oczywiście przejaw dyskryminacji, ale może budzić pewien niesmak.

Źródło zdjęcia tytułowego: mat. prasowe Energylandia
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi