- Home -
- Firma -
- Prawnicy chcą rozerwać przeglądarkę Brave na strzępy i mają rację. Podmienia reklamy stron na własne...
Prawnicy chcą rozerwać przeglądarkę Brave na strzępy i mają rację. Podmienia reklamy stron na własne...
Przeglądarka Brave miała być najszybsza, najlepsza i w ogóle naj naj naj, a tymczasem jej twórcy mają tupet chyba jeszcze większy, niż programiści AdBlocka.

Jednym z fundamentów działania Brave jest odchudzanie wyświetlanych stron internetowych ze skryptów, reklamy czy nadmiaru ciasteczek. Szybko jednak okazało się, że za tą z pozoru szczytną inicjatywą twórców przeglądarki kryje się ultimatum stawiane wydawcom internetowym.

Otóż według twórców przeglądarki (w gronie których znajduje się jeden z byłych szefów Mozilli) jedną z najbardziej opóźniających wczytywanie stron funkcji współczesnego internetu jest wyświetlanie reklam. Brave je wycina, zaś w miejscach reklamowych zazwyczaj pozostają mało estetyczne puste plamy.
Przeglądarka Brave wyświetli własne reklamy
W swoim założeniu i w niektórych wypadkach przeglądarka Brave ma w takich miejscach wyświetlać swoje własne... reklamy. Szybsze w działaniu, dostosowane do potrzeb internautów, a także lepiej skonstruowane również pod względem szeroko pojętego bezpieczeństwa w sieci (szczegółową analizę tego zagadnienia pozostawiam moim kolegom ze Spider's Web).
W całej swojej wspaniałomyślności, przeglądarka Brave oferuje nawet model biznesowy, który pozwala zarabiać wydawcom witryn za wyświetlanie tych reklam. Pieniądze miałyby być rozdzielane wedle następującego klucza: 55% wędrowałoby do właściciela witryny, 15% otrzymywałaby sieć reklamowa, 15% twórcy przeglądarki, a 15% w nagrodę za oglądanie reklam - użytkownicy. I nie wiem czy takim oto wspaniałomyślnym gestem twórcy przeglądarki nie ułatwili tylko pracy prawnikom.
Już blokowanie reklam za pośrednictwem rozmaitych wtyczek jest kwestią podziału wśród prawników, gdyż część z nich uznaje takie działanie za czyn nieuczciwej konkurencji. Ale jeszcze czerpanie korzyści z cudzych witryn
Prawnicy chcą rozszarpać Brave na strzępy i chyba mają rację
O ile odrzucimy poglądy z gatunku "wszystko mi się należy", programy pirackich partii czy infoanarchizm, należy stwierdzić, że przeglądarka Brave jest trochę nie fair w stosunku wydawców stron internetowych. Mogę być w swojej opinii nieco niewiarygodna, ale dziś piszę na Bezprawniku, a jutro mogę obsługiwać spółkę, która nawet nie ma komputerów. To nie kwestia obrony grup interesu, to kwestia przyzwoitości.
Brave podkłada się prawnikom stron internetowych oferując ich klientom te 55% udziału w przychodach reklamowych. Jest to sytuacja trochę z gatunku "od teraz ochraniamy ten lokal za 20 000 złotych miesięcznie". Gdyby przeglądarka ograniczyła się jedynie do blokowania reklam - jestem w stanie znaleźć wyroki z państw Unii Europejskiej, które nie potępiają tego typu zachowania. Wszyscy znamy też spyware, który dodaje reklamy do przeglądanych stron internetowych. Ale rozpatrując model działania Brave w szerszym kontekście, nie mogę oprzeć się wrażeniu bezprawności tego typu działania.
Dziennik Internautów przytacza wypowiedź reprezentanta bezpośrednio zainteresowanych:
Przeglądarka Brave z przedstawionym stanowiskiem się oczywiście nie zgadza i zapowiada kontynuowanie tej walki na ewentualnej drodze prawnej. A Wy po czyjej będziecie stronie?
Fot. tytułowa: Materiały promocyjne Brave
zobacz więcej:
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























