Pies na widok reklamy Pedigree dostał depresji. To nie żart, to skarga do Komisji Etyki Reklamy

Na wesoło Zakupy dołącz do dyskusji (37) 19.05.2019
Pies na widok reklamy Pedigree dostał depresji. To nie żart, to skarga do Komisji Etyki Reklamy

Udostępnij

Emilia Wyciślak

Skarga na Pedigree: bo reklamują sztuczne szczęki dla psów, a pan schodził sklepy zoologiczne i żadnej nie znalazł. A zapytany weterynarz go wyśmiał. A poza tym jedna pani powiedziała, że jej pies od tej reklamy dostał depresji. Ludzie zaczynają robić sobie kpiny z Komisji Etyki Reklamy.

Czasami trzeba wiedzieć, kiedy w reklamie następuje użycie ironii. Problem z lekko sarkastyczną reklamą polega jednak na tym, że nie wszyscy zrozumieją, nawet, kiedy w twarz powie im się, iż mowa była o żarcie. Wskutek tego do Komisji Etyki Reklamy wpływają takie oto skargi:

opis reklamy: https://www.youtube.com/watch?v=ifptq7ulcBI

Treść skargi: Reklama przedstawia sztuczne szczęki dla psów.

Takiego produktu nie można nigdzie zakupić, byłem paru sklepach zoologicznych jak i również u weterynarza i jedyne co usłyszałem to śmiech!

Reklama wystawiła mnie na pośmiewisko. Co więcej przeczytałem w internecie opinie pewnej pani że jej pies od oglądania tej reklamy dostał depresji, oraz opinię pewnego pana że ta reklama promuje zoofilię(chociaż nie wiem dlaczego).

Link do komentarzy na temat tej reklamy: https://www.facebook.com/marketingprzykawie/posts/10156887991822317?comment_id=10156888283632317&reply_comment_id=10156889514172317&comment_tracking=%7B%22tn%22%3A%22R%2321%22%7D”–

Albo jest to próba żartowania sobie z Komisji Etyki Reklamy, albo ktoś ma bardzo poważne podejście do życia. W obu przypadkach nie jest to zbytnio optymistyczne: ktoś zawraca bowiem głowę innym ludziom tylko po to, żeby uzewnętrznić swoje odczucia.

Skarga na Pedigree

Skarga na Pedigree jest tak niepoważna, że powagę trudno było zachować także samej Komisji Etyki Reklamy. Sam Skarżony był bardzo zaskoczony, zauważył, że komentarz o depresji był żartobliwy, tak samo jak treść reklamy i nie należało jej odczytywać dosłownie. W samej treści pada zresztą stwierdzenie „chyba żartujesz”, zaś zęby psów ewidentnie wyglądają w niej jak ludzkie (i przyznam, że to jest dość przerażający widok, jak za każdym razem, kiedy ktoś doczepia psu czy kotu zęby człowieka).

Oczywiście Komisja Etyki Reklamy skargę oddaliła, ale chyba powinna zmienić regulamin. W przeciwnym razie ich skrzynki zaleje – lub już zalał – spam głupawych maili od ludzi, którzy najwyraźniej nie rozumieją, jakimi prawami rządzi się reklama.