Żółte związki zawodowe – tak nazywa się związek zawodowy ,,posłuszny” pracodawcy, nieraz stworzony z jego inicjatywy. 

Zrzeszeni są w nim pracownicy w pełni lojalni wobec pracodawcy, co daje pracodawcy oczywiste korzyści np. w postaci możliwości samodzielnej zmiany regulaminu wynagradzania, regulaminu zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Przedmiotowe dotychczas mimo głosów krytycznych było dozwolone, gdyż przepisy prawa nie dawały odpowiednich instrumentów do zwalczania tej ,,patologii”. Ma to się jednak zmienić…

Żółte związki zawodowe do odstrzału?

W chwili obecnej, jeśli u pracodawcy działa jeden związek zawodowy, to co do zasady właśnie z nim pracodawca musi ustalić np. zmianę regulaminu wynagradzania. Zmiana ta, jak wiadomo, może sprowadzać się np. do pozbawienia pracowników prawa do premii, nagród jubileuszowych lub innych świadczeń nie wynikających z kodeksu pracy lub innych ustaw.

W przypadku, gdy związków jest kilka, zachodzi konieczność zajęcia przez nich wspólnie uzgodnionego stanowiska. W przypadku, gdy występuje tzw. żółty związek wystarczy, że zajmie on negatywne stanowisko i pracodawca co do zasady będzie mógł dzięki temu dokonywać zmian w aktach wewnątrzzakładowych samodzielnie.

Ustawodawca zamierza uszczelnić nieco ten system ale nadal w mojej ocenie luka w części pozostanie. Jeżeli bowiem żółty związek będzie reprezentatywny tj. zrzeszać będzie co najmniej 10 proc. pracowników (pod pewnymi warunkami 7 proc. ale w przypadku żółtych związków warunki te zgodnie z moją wiedzą raczej nie są spełniane) to i tak będzie mógł pomagać pracodawcy w osiąganiu jego celów.

Teraz na czym ma polegać nowelizacja – dotyczyć ma ona sytuacji, dość częstej w praktyce, że w zakładzie jest jeden związek zawodowy reprezentatywny i co najmniej jeden (albo więcej) mniejszych związków w tym ów żółty związek. W takim przypadku w obecnym stanie prawnym w świetle stanowiska Sądu Najwyższego pracodawca również nie musi, w przypadku braku zgodnego stanowiska wszystkich związków uwzględniać ich zdania.

W przypadku bowiem, gdy jeden ze związków nie uzgodni stanowiska to przepis nakazuje uwzględnić stanowisko zajęte przez związki zawodowe reprezentatywne (a więc te większe) jednakże jeśli u pracodawcy jest tylko jeden związek zawodowy reprezentatywny,  to pracodawca nie musi uwzględnić jego stanowiska, gdyż przepis odnosi się do związków nie zaś związku (liczba mnoga!).

Nowelizacja idzie w dobrym kierunku i być może pomoże części zatrudnionych, choć daleka jest od pełnego rozwiązaniu problemu. I w sumie rozwiązanie problemu uwzględniając zasady konstytucyjne jest trudne, nie można bowiem karać ,,nieprawomyślności”. Pewnym rozwiązaniem w mojej ocenie byłoby zwiększenie znaczenia dużych związków zawodowych np. zmniejszając próg reprezentatywności dla związków zawodowych zrzeszonych w tych dużych związkach ale rozwiązanie takie nie wszystkim się zapewne spodoba.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Jeśli chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika w powyższym lub też innym zakresie, to z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Fot. tytułowa: Żółte związki zawodowe // Pexels