- Home -
- Codzienne -
- Ból brzucha po jedzeniu w restauracji? Domagaj się odszkodowania!
Ból brzucha po jedzeniu w restauracji? Domagaj się odszkodowania!
Lokale gastronomiczne muszą dbać o jakość swoich potraw. Jeśli z powodu zaniedbań klient dostał rozstroju żołądka, mogą mu sporo zapłacić.

Łatwo wyobrazić sobie scenariusz, w którym przez zepsute lub źle przygotowane jedzenie w restauracji, odczuwamy znacznie więcej nieprzyjemności, niż tylko kilkudniowe zatrucie pokarmowe. Przykładowo, jeśli na mieście stołowaliśmy się w trakcie wczasów, możemy resztę urlopu przeleżeć w łóżku i wtedy cały wyjazd zdaje się być zmarnowany. Również pójście na zwolnienie chorobowe w normalnych okolicznościach sprawia, że przepada nam część pensji. Dodatkowymi wydatkami mogą być wizyty u lekarza i wykupowane w aptece leki. Jednak jeśli rzeczywiście winę za nasze złe samopoczucie ponosi restaurator, to on zapłaci za te wszystkie niedogodności. Musimy tylko odpowiednio przygotować się do zgłaszania roszczeń.
Najbardziej komfortowa dla klienta sytuacja to ta, w której lokal ma wykupione ubezpieczenie OC z tytułu działalności gospodarczej. W związku z faktem, że posiłek to produkt uzyskiwany poprzez prowadzenie takiej właśnie działalności, najczęściej polisa będzie obejmowała zatrucie przez klienta. Istnieją skrajne przypadki, w których nie pokryje ona strat, jednak powinny być one wyszczególnione w katalogu wyłączeń, czyli okoliczności, za które ubezpieczyciel nie odpowiada. Sytuacja z OC restauracji jest dla klienta o tyle wygodna, że to nie do niego należy udowodnienie winy. Wystarczy zaświadczenie od lekarza o chorobie, najlepiej jeszcze z dnia stołowania się, a także paragon. Oczywiście, pomocna może być także kontrola sanepidu. Jeśli jednak właściciel lokalu chciałby zrzucić na nas ciężar winy, to on musi udowodnić, że leży ona po naszej stronie. Może on na przykład na podstawie monitoringu wskazać sytuację, w której zrzuciliśmy sztućce na ziemię, ale nie poprosiliśmy obsługi o ich wymianę, tylko jedliśmy z ich użyciem niezgodnym z zasadami higieny.
Nieco ciężej jest w sytuacji, w której restauracja ubezpieczenia nie posiada. W dalszym ciągu należy okazać zachowany paragon i oświadczenie lekarza o chorobie. Warto jednak wezwać na kontrolę sanepid. W jeszcze lepszej sytuacji będziemy, jeśli czując nieświeżość jedzenia, zabierzemy jego próbkę do tej instytucji dla dalszych badań. Dobrze byłoby także zauważyć takie uchybienia, jak brudne sztućce lub powierzchnie w lokalu, brak higieny czy nawet takie zachowania obsługi jak długie, rozpuszczone włosy kucharek. Pomoże tu udokumentowanie tego typu nieścisłości, na przykład przy pomocy zdjęcia wykonanego telefonem komórkowym.
Gdy już uda nam się zebrać możliwe dowody tego, że to restauracja nie dba o jakość i aspekt zdrowotny posiłków, należy zastanowić się nad roszczeniami. Możemy przedstawić rachunki z leków czy wizyt u lekarza. Wnioskujmy także o zwrot pieniędzy za wycieczkę, której część utraciliśmy przez chorobę. Właściciele lokalu mogą także być zobligowani do wypłacenia sumy wynagrodzenia, które nie przysługiwało nam przez pozostawanie na zwolnieniu. Przy pobieraniu odszkodowania, podstawę prawną stanowi kodeks cywilny.
Zależnie od konkretnego przypadku, polityki restauracji i uchybień, każda sprawa może potoczyć się inaczej. Czasem odpowiedzialni za przygotowanie pechowego posiłku będą chcieli rozwiązać konflikt polubownie, w innych przypadkach, może się on skończyć na drodze sądowej. Zawsze warto zastanowić się nad całym zajściem razem z doświadczonym prawnikiem. Polecamy kontakt z naszymi specjalistami, którzy podpowiedzą działanie w danej sytuacji. Wiadomości z opisem zajścia prosimy przesyłać na adres [email protected] przy którym dyżurują nasi doradcy.
zobacz więcej:

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński

























