1. Bezprawnik -
  2. Zdrowie -
  3. 5 milionów na operację u tajemniczego lekarza z USA. Zanim wpłacisz, sprawdź jedno

5 milionów na operację u tajemniczego lekarza z USA. Zanim wpłacisz, sprawdź jedno

Kwoty, na jakie opiewają internetowe zbiórki charytatywne, bywają zawrotne. Niestety, stojące za nimi fundacje często nie wyjaśniają, z czego to wynika. Osobiście uważam, że jeśli organizacja zbiera 5 milionów złotych na leczenie chorej osoby, powinna przedstawić jasny kosztorys z kliniki.

Aleksandra Smusz04.05.2026 14:56
Zdrowie

Działanie pod wpływem emocji w akcjach charytatywnych

Sytuację tę potęguje marketing stojący za akcjami charytatywnymi. Przeważnie opiera się on na chwytającym za serce storytellingu (często bez konkretów). Doskonale pokazała to ostatnia zbiórka Łatwoganga, w której emocje społeczne zostały połączone z chłodną kalkulacją biznesową.

Tymczasem rzetelnie prowadzona inicjatywa, zwłaszcza na ogromną kwotę, powinna zawierać na jej temat podstawowe informacje.

Jaki jest cel zrzutki charytatywnej?

Zbiórkom przyświecają różne zamiary. Są akcje, których cel stanowi zgromadzenie pieniędzy na całkowite wyleczenie chorego. Nierzadko jednak zdarza się, że takich perspektyw nie ma.

Wówczas ogromna, wielomilionowa kwota może iść na przedłużenie życia chorej osoby o kilka miesięcy lub poprawę komfortu jej codziennego funkcjonowania.

Oczywiście pomaganie ma wartość niezależnie od okoliczności. Ale gdy potrzebujących jest bardzo wielu, darczyńcy powinni mieć prawo wybrania chorego, którego chcą wesprzeć. Dlatego warto zachować uwagę na zbiórki charytatywne i sprawdzić, na co rzeczywiście idą zbierane pieniądze.

Czy dla akcji charytatywnej przygotowano kosztorys?

Obecnie leczenie się prywatnie za np. 50 tys. zł nikogo nie dziwi. Tyle bowiem nierzadko trzeba zapłacić za kilkutygodniową rehabilitację w całodobowym ośrodku po ciężkim wypadku.

Operacja za paręset tysięcy złotych (lub kilka milionów) ma jednak prawo wzbudzić naszą czujność. Z racjonalnego punktu widzenia podmiot zbierający tego rodzaju kwotę powinien dołączyć do zbiórki skan dokumentu zawierającego poza ceną leczenia takie elementy, jak:

  • nazwa i dane kliniki,
  • wyszczególnienie informacji, co wchodzi w skład podanej sumy,
  • data ważności kosztorysu.

Weryfikacja kliniki i zakresu świadczeń

Osobom wpłacającym pozwoliłoby to zweryfikować, czy szpital wykonujący operację za 5 mln złotych rzeczywiście istnieje. Jeszcze ważniejsze jest to, na co może liczyć pacjent za taką sumę.

Jeśli w danej kwocie mieści się kilkumiesięczny pobyt chorego w klinice gwarantującej mu pełną rekonwalescencję po zabiegu, wydaje się to uzasadnione. Ale kiedy 5 milionów kosztuje sama operacja o potencjalnie znikomej skuteczności, sprawę można uznać za wątpliwą.

Transparentność działa na korzyść fundacji

Rzecz jasna, organizacje prowadzące zbiórki same powinny weryfikować koszty leczenia. Często rzeczywiście tak robią. Liczne nadużycia przy akcjach charytatywnych sprawiają jednak, że w ich interesie powinna być transparentność.

Jeżeli NGO nie chcą rzetelnie uzasadniać zbieranych kwot, po prostu muszą liczyć się z ograniczoną skutecznością.

Mniejsze zbiórki bywają bardziej przejrzyste

Dzieje się tak nawet, jeśli kwot nie potwierdzają żadne dokumenty. Zdarza się, że chory lub jego rodzina wspomina o zwyczajnych wydatkach, jak dojazd do szpitala, zakupy specjalnego jedzenia czy suplementów (warto przy tym pamiętać o projekcie ustawy zmieniającym rynek suplementów diety, który ma ukrócić obietnice rodem z gabinetu lekarskiego).

Na nieszczęście w przypadku dużych zbiórek opublikowane informacje często ograniczają się do tego, że operację ma wykonać niewymieniony z imienia i nazwiska lekarz z USA. W takich sytuacjach zdecydowanie mamy prawo do sceptycyzmu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi