Rządzący zdają sobie sprawę, że najprawdopodobniej łamią unijne prawo. Zasłaniają się koniecznością ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego Polski
Najwyraźniej można wprowadzić krajowe embargo na węgiel z Rosji i zamrozić majątki tamtejszych oligarchów bez zmiany Konstytucji. Nie trzeba się też oglądać na decyzje instytucji Unii Europejskiej. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował o przygotowanym i zatwierdzonym przez rząd projekcie ustaw wprowadzającym polskie sankcje dla Rosji.
Listę podmiotów objętych sankcjami przygotuje MSWiA. Będzie miała charakter publicznie dostępny. Co szczególnie istotne: przygotowywany przez rząd projekt ustawy ma w swoim założeniu wykraczać poza pakiet sankcji przyjęty przez Unię Europejską. Ma również być rozwiązaniem zauważalnie bardziej radykalnym. Nasze władze deklarują chociażby chęć całkowitej rezygnacji z rosyjskich surowców energetycznych, jako pierwszy kraj Wspólnoty.
Rządzący mają przy tym pełną świadomość, że embargo na węgiel z Rosji najprawdopodobniej jest sprzeczne z unijnymi przepisami. Warto jednak zwrócić na wypowiedź Piotra Müllera dotyczące klauzuli bezpieczeństwa. Chodzi o art. 72 Traktatu o Unii Europejskiej. Zgodnie z tym przepisem, traktaty unijne nie narusza wykonywania przez Państwa Członkowskie obowiązków dotyczących utrzymania porządku publicznego i ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego.
Embargo na węgiel z Rosji to jedynie część krajowych sankcji, jakie zamierza wprowadzić Polska
To nie koniec. Polska ma dokonać ponownego przeglądu swoich dyplomatów, którzy odbyli studia poza państwami sojuszniczymi. Czytaj: studiowali w Rosji za czasów Polski Ludowej. Rządzący zamierzają również wypowiedzieć pewną umowę zawartą z Rosją w 1992 r.
Umowa ta nigdy nie weszła w życie. Teoretycznie jednak Rosjanie mogliby w każdej chwili dopełnić niezbędnych formalności. Polski rząd uważa, że zawarte w niej rozwiązania nie gwarantują naszym przedsiębiorcom inwestującym w Rosji stosownej ochrony. Chociażby dlatego, że praktyka pokazuje, że tamtejsze władze niespecjalnie przejmują się zapisami o rozwiązywaniu sporów, czy arbitrażu. Co więcej, sama umowa odbiega od współczesnych standardów.
Nie da się jednak ukryć, że najbardziej drastycznym posunięciem wydaje się w tym momencie embargo na węgiel z Rosji. Głównie dlatego, że z surowca nie korzystają ani elektrownie, ani przemysł. Najważniejszymi odbiorcami rosyjskiego węgla w Polsce są gospodarstwa domowe oraz lokalne ciepłownictwo. Przede wszystkim dlatego, że jest tani i dość łatwo dostępny. Znalezienie alternatywnego dostawcy jest o tyle kluczowe, że od tego zależy, czy jakieś dwa miliony Polaków będą miały tej zimy czym ogrzewać swoje domy.
Sama decyzja o nałożeniu krajowych sankcji na Rosję przez Polskę jest słusznym posunięciem. Można wręcz zadać pytanie: co tak długo? Komunikat rządu nie wspomina też o bardzo medialnym temacie tranzytu samochodowego towarów zmierzających do Rosji i Białorusi. Warto się także zastanowić, czy droga legislacyjna projektu nie wydłuży się zbytnio. By szybko wprowadzić sankcje niezbędna będzie współpraca ze strony kontrolującej Senat opozycji.