Gwizdanie na kobiety i słowne zaczepki traktowane jako przestępstwa z nienawiści

Gorące tematy Zagranica Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (41) 17.07.2016
Gwizdanie na kobiety i słowne zaczepki traktowane jako przestępstwa z nienawiści

Maciej Lewczuk

Gwizdanie na kobiety i słowne zaczepki w Nottinghamshire będą traktowane jako przestępstwa z nienawiści.

Czy czytające nas panie były kiedykolwiek zaczepiane w niewybredny sposób przez mężczyzn? A może były one świadkami pogwizdywania lub słownych zaczepek innych pań w pobliżu? Może mężczyźni byli świadkami takich zachowań lub sami zaczepiali tak na trzeźwo lub w pianym widzie przechodzące nieopodal panie? Nie próbujcie tego robić w Nottinghamshire. Tam gwizdanie na kobiety i słowne zaczepki będą traktowane jako przestępstwa z nienawiści.

Ataki z nienawiści kojarzą się ostatnio z działaniami terrorystów, ekstremistów, faszyzujących grup w wielu krajach, kiboli i innych grup o skrajnych poglądach. Często dotyczą osób o innym kolorze skóry, ubiorze, orientacji seksualnej, wyznaniu, poglądach politycznych, itp. Po prostu osób innych lub inaczej myślących niż atakujący.

Kobiety w wielu krajach nie raz skarżą się na seksistowskie zaczepki. Gwizdanie na kobiety i odzywki, które często nie pasują dorosłym ludziom, można usłyszeć także na polskich ulicach. Jednakże dopiero w  Nottinghamshire zdecydowano się przyjmować i bardzo poważnie traktować wszelkie zgłoszenia kobiet, które doświadczyły zaczepek słownych, wykonanych gestami lub gwizdami, a które wydały im się mizogynicznymi atakami.

Nowe prawo ma zapewnić kobietom bezpieczeństwo zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Udowodnione ataki mają być surowo karane. Jednym z podawanych przykładów jest sytuacja, w której reporterka telewizji BBC, Sarah Teale była niewybrednie zaczepiana przez mężczyzn, gdy na żywo relacjonowała konferencję dotyczącą molestowania.

Czy sądzicie, że wprowadzenie takiego prawa dotyczącego molestowania słownego lub gwizdami w Polsce spotkałoby się z ciepłym przyjęciem, czy pojawiłaby się grupa ludzi, którzy wyśmialiby takie prawo?

Jeśli masz problemy związane z molestowaniem seksualnym, niewybrednymi zaczepkami, atakami na tle rasowym, religijnym, płciowym i innych, a także we wszelkich innych sprawach, w których chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika, możesz skontaktować się z redakcją Bezprawnik.pl. Współpracuje z nią zespół osób specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

41 odpowiedzi na “Gwizdanie na kobiety i słowne zaczepki traktowane jako przestępstwa z nienawiści”

  1. Anglicy to jednak mają łeb. Zaczepki słowne czy pogwizdywanie które mają być forma komplementu – prymitywnego ale jednak – dla płci pięknej udało im się powiązać z nienawiścią. Teraz tak sobie przypominam tych stereotypowych budowlańców którzy pogwizdywanie na młoda, atrakcyjna kobietę w miniowce i krzyczeli do niej czy nie ma ochoty iść z nimi na kolacje. Ależ oni musieli jej nienawidzieć.

    • Bo jak europejczyk pogwizduje to nienawiść, jakby był arabem to mógłby robić gorsze rzeczy i byłaby to odmienność kulturowa.

    • Może gdyby byli wychowani w normalnym środowisku, które szanuje wszystkich równo, to zamiast „prymitywnego pogwizdywania” daliby radę wydusić z siebie jakieś zdanie które nie brzmiałoby dla kobiety „Te, lala, ruchałbym cię!”.
      Takie zachowania również mogą być kwalifikowane jako wzbudzone nienawiścią. Wiedzą dobrze, że nie mają żadnej szansy, że ta kobieta nie spojrzy na gbura i prostaka który przy każdym ruchu musi prezentować „pęknięte plecy”. Wiedzą też, że niedwuznacznymi tekstami i ruchami czy gwizdami zburzą jej poczucie bezpieczeństwa lub spowodują reakcję odrzucenia, za co będą mogli się jeszcze nad nią pastwić słownie aż nie zniknie im z oczu. Jeśli nie wiedzą, to poziom ich poziom inteligencji i przystosowania do życia w społeczeństwie spada drastycznie w kierunku zera.
      Jasne, trafi się co jakiś czas dziewczyna której to schlebi, ale powiedzmy sobie szczerze… Stereotypowy budowlaniec to nie model z kalendarza z młotem zarzuconym na ramię. Jakby na to nie patrzeć, wygląd mężczyzn również jest jednym z cichych problemów, który gotuje się w naszym społeczeństwie i jest powodem frustracji i napięć które kończą się właśnie przestępstwami z nienawiści.

      • Taka dygresja… kiedyś Abelard Giza w jednym skeczu stand up Polska powiedział coś na zasadzie, że dobrym eksperymentem by było gdyby na Facebooku dodać przycisk ruchałbym. Oczywiście jakby kolesie klikali „ruchałbym” to pewnie kobiety by się oburzały, że chamy i prostaki. Ciekawe jednak zjawisko by było gdyby laska wstawiła zdjęcie i nikt by nie klikał „ruchałbym”.

        -Ale jak to? Nikt by nie ruchał? ;)

        • Standup na poziomie właśnie polskim, jak i dygresja… Czyli też bliskie zeru. Uwierz mi, „laski” (przynajmniej zdecydowana większość z nich) ma więcej w głowie, niż przycisk „ruchałbym”.
          Są serwisy na których taka funkcjonalność istnieje i zainteresowane wraz z zainteresowanymi pewnie się tam znajdują. Reszcie takie coś najwyraźniej nie jest potrzebne.

          • Po pierwsze… stand up. Proponuję przymrużyć oko.

            Po drugie… większość osób ma potrzebę poczucia akceptacji, atrakcyjności. Większości osób komplementowanie i okazanie zainteresowania, które by potwierdzało atrakcyjność schlebia i podbudowuje ego.

          • Z „Po drugie…” się zgodzę. Ale chyba Ty sam się zgodzisz, że akceptację, komplement czy okazanie zainteresowania można przedstawić w lepszy, o wiele bardziej kulturalny i nie aż tak prymitywny.
            Nie chodzimy już nago, ani pół-nago, wokół ogniska na plemiennym wyciu do księżyca. Nie musimy używać tak prymitywnych form okazania zainteresowania. Tyle potrafimy rozwinąć i udoskonalić, tylko nie szacunek do drugiej osoby?
            Przykład ze „stereotypowymi budowlańcami” jest właśnie idealny. Bo oni są idealnym przykładem niszczenia poczucia atrakcyjności i akceptacji, bo dla nich ta laska jest kawałem mięcha do wyruchania, zero uczuć, umysłu, osobowości… Jakże różne by było, gdyby jeden z nich zszedł z rusztowania i zapytał czy po pracy, kiedy już będzie w bardziej wyjściowym stroju (i zapachu) może ją zaprosić na kawę i porozmawiać o literaturze, czy muzyce? Nie sądzisz? Ach, zapomniałem… Stereotypowy budowlaniec. No nie jesteśmy w takiej choćby Norwegii.

  2. Idziesz do pubu, fajna laska siedzi, mówisz „cześć śliczna, umówisz…”… JEB! POLICJA! NA GLEBE! LEŻEĆ! RĘCE DO TYŁU…

    …i tak właśnie kiedyś wyginą homo sapiens.
    Z głupoty.

    • Nie homo sapiens, a biali ludzi, bo jak arab będzie gwizdał to mu nic nie zrobią. Chyba pora zmienić imię na Mohamed.

      • Zawsze można apelować że to element mojej kultury i religii. Bo skoro islamiśmi mogą nosić chusty i opaski, to ja moge gwizdać. No chyba że nie moge.
        ps. wczoraj na jakimś kanale był taki film „Wielki Film” – generalnie polecam bo w temacie „wywróćmy wszystko do góry nogami”.

        • Otwarte społoczeństwo wywraca wszystko do góry nogami, a pan Soros za pomoc w tym wywracaniu dobrze płaci.

    • Nie będzie. Nie ma też dyskryminacji mężczyzn, nie ma wobec nich przemocy, nie ma na nich gwałtów. Pokrzywdzone zawsze są kobiety a Ty nie masz nic do gadania tylko masz zapi*****ać dla nich po to żeby jak przyjdzie odpowiednia pora zabrała Ci dom, samochód, pieniądze i dzieci. Zechce Cie oskarżyć o gwałt to oskarży i będziesz siedział kilka(naście) lat nawet jeśli jedynym dowodem jest jej słowo.

      Pamiętaj też że one są od nas we wszystkim lepsze a jak uważasz że jest inaczej to jesteś kobietofobem, seksistą, szowinistą i ogólnie chamem. Zagadasz? Do więzienia, chciałeś zgwałcić. Dotkniesz? Gwałt, więzienie. Spojrzysz? Molestowanie, odsiadka.

      W dzisiejszych czasach być kobietą to jak wygrać życie.

      • No i właśnie tutaj mamy idealny przykład MIZOGINISTY:)
        Tak, mizoginia – to jest słowo którego nie znasz, a powinieneś. W przypadku szowinizmu zapraszam na doedukowanie się odrobinę. „Kobietofob” – tutaj mnie rozbawiłeś:D
        A tak na poważnie… Jak tak się boisz rozdarcia majątku – intercyza. Gwałt na kobiecie w polskim wymiarze sprawiedliwości jest traktowany nadal z wysoką pobłażliwością wobec sprawców, więc w takim przypadku nie ma szans na to, co wypisujesz.
        Skoro być kobietą to wygrać życie, a tobie tak na tym padole źle z tego powodu, że urodziłeś się z penisem – zmień płeć. Bądź kobietą. Nauka i medycyna daje Ci szansę WYGRAĆ ŻYCIE!:D

        Zmarnujesz taką okazję?;)

  3. Dość sceptycznie podchodzę do tego typu ustaw. W USA ostatnio wypuszczono z wiezienia faceta po 15 latach. Siedział bo został oskarżony o gwałt. Tyle zę ten gwałt przyśnił się babce. Facet spędził w pierdlu 15 lat, stracił życie którego już nie odzyska bo został oskarżony o gwałt. Teraz otrzymamy prawo które pozwala oskarżyć faceta o napaść seksualna bo gwizdał. Obecnie kobiety wykorzystują bogato oskarżenia wobec facetów których nielubią (delikatnie mówiąc). Ot bardzo często w procesach rozwodowych padają oskarżenia o gwałty, czy przemoc, i sądy wierzą, bo jak tu nie wieżyc kobiecie. Tem motyw jest zły, bo może sprawić ze facet który podrywa jakąś dziewczynę zostanie oskarżony o napaść, tylko dlatego ze jej się nie podoba. Nie sprowadzajmy braku kultury do poziomu przestępstwa.

    • Chyba spadłeś z krzesła. Przynajmniej w tym kraju (mowa o Polsce) kobieta nie zostanie w ten sposób wysłuchana przez sąd i to jeszcze w sprawie rozwodowej.
      Tutaj nawet sprawy w których gwałt na kobiecie miał miejsce i nie ma co do tego wątpliwości, doradza się kobietom, aby wycofały oskarżenie lub nawet się je oskarża o sprowokowanie sytuacji. Kobieta w przypadku przemocy seksualnej nie ma tak „różowo” jak sobie tutaj dywagujesz.
      Co do patologicznych sytuacji, ja widzę w tym plus. Skoro jej się nie podoba i dostał jasny sygnał, że nic z tego nie będzie to niech sobie po prostu odpuści. Miłość życia to nie będzie. A skoro dalej, pomimo jej odmowy, ją nachodzi, śledzi czy (jak niektórzy by to ładnie ujęli) „stara się”, to jest po prostu stalkerem i kobieta ma prawo do obrony.
      Jeśli facet ma odrobinę przyzwoitości i godności, to znajdzie kobietę dla której będzie interesujący i czarujący bez potrzeby wpędzania jej w takie sytuacje.

      To wszystko jest bardzo proste, tylko ludzie się nie szanują.

      PS Historia o przyśnionym gwałcie nijak ma się do tego. Gwałt to gwałt, problem z sądem i biegłymi, że nie byli w stanie stwierdzić co zaszło, jak i tym facetem że nie był w stanie wykazać, że tego nie zrobił. Jak rozumiem jej się to przyśniło, a on nie miał z tym nic wspólnego? Aż dziwne, że nie był w stanie udowodnić co robił w tym czasie.

      • Szybko przeszliśmy ze świata na nasz grajdołęk :) Nie widzę sensu w odpowiedzialności karnej za brak kultury. Co innego natarczywość, a co innego groźba odpowiedzialności prawnej bo jakiś brzydki facet odważył zagadać sie do pięknej acz głupiej pseudoifeministki. Historia z gwałtem ma sie do tego bardzo dobrze. NIe ma dowodu poza „pewnością” kobiety. Jaki będzie dowód na to że facet gwizdał na laskę? Nic poza słowem.

        • Nie porównujmy gwizdania i nieudanego podrywu do gwałtu. Pewnie będzie się kończyło na upomnieniach lub obowiązkowej edukacji lub pracach społecznych.
          Żadna normalna kobieta nie złoży doniesienia na policję jeśli ktoś ją będzie próbował kulturalnie poderwać w barze, nawet jeśli mniej kulturalnie, to też pewnie go spławi i tyle. Ja tutaj widzę większe pole dla obrony przed „nieświadomym” prześladowaniem czy już wybitnie niekulturalnymi sposobami wyrażania „zainteresowania”.

          Co do odpowiedzialności za brak kultury – skoro możesz otrzymać mandat za plucie na chodnik, to czemu nie za okazywanie braku szacunku do drugiego człowieka?

  4. Arabska młodzież rozjeżdza nas ciężarówkami a my się sami wsadzamy do więzień za gwizdy. Idiokracja w apogeum. Może ci islamiści faktycznie mają rację, że biała cywilizacja musi zniknąć i zrobić miejsce dla nowej, rozsądniejszej z normalnym prawem, karą śmierci i innymi prawami, które człowiek stosował od wieków zanim nastały czasy lewicowych rządów.

  5. W liceum w latach sześćdziesiątych do klasy weszła nowa nauczycielka j. rosyjskiego, rosjanka. Jak to się dzisiaj mówi laseczka. Któryś z chłopaków zagwizdał z wrażenia po włosku „fju-fju” w ramach komplementu. Kto swistieł? – zapytała nauczycielka a ponieważ nik się nie przyznał wyszła z klasy. Dochodzenie trwało ze dwa tygodnie, prowadzone przez dyrekcję szkoły. Pary nikt nie puścił. Na komersie po maturze ktoś zatańczył z panią „profesor” i przypomniał jej ten incydent. Uśmiała się i powiedziała że u nich w Związku radzieckim nie spotkała się z czymś takim. (za daleko do Italii) Bardzo lubiliśmy panią Profesor bo nauczyła nas rosyjskiego, władam nim do dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *