- Home -
- Codzienne -
- Dlaczego mówimy na Ukrainie, zamiast w Ukrainie? Czy jest to wyraz braku szacunku?
Dlaczego mówimy na Ukrainie, zamiast w Ukrainie? Czy jest to wyraz braku szacunku?
Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego w stosunku do niektórych krajów używamy przyimka „na” zamiast „w”. Mówimy, że coś dzieje się na Ukrainie, Litwie. Jeśli chodzi o Niemcy, mówimy natomiast "w Niemczech". Na to zjawisko językowe w ostatnim czasie postanowiła zwrócić uwagę ukraińska fotografka Yulia Krivich, która zorganizowała happening przed dworcem autobusowym w Warszawie.

Przyimki poprawne politycznie
Ten niezauważalny przez nas, Polaków problem językowy jest dość wyraźny dla obcokrajowców. To właśnie Ukraińcy najczęściej zwracają uwagę na niuanse naszego języka i sposób, w jaki mówimy o naszych sąsiadach. W końcu pewnie wszyscy pamiętam, że jeszcze w latach dziewięćdziesiątych o Ukraińcach częściej mówiono Ruski, niż Ukrainiec. Co akurat nie jest do końca nawiązaniem do przynależności do Związku Sowieckiego, ale bardziej odwołaniem do narodu Rusińskiego, którego Ukraińcy są częścią.
Wracając jednak do przypadków używania przyimka „na” w stosunku do poszczególnych państw. Warto sięgnąć po wyjaśnienia, jakie możemy znaleźć na stronie poradni językowej.
Generalną zasadą jest, że wybierając się do jakiegoś państwa, używamy przyimka „do”. Przyimek „na” uważany jest za wyjątek odnoszący się tylko do niektórych państw. Jest kilka teorii na ten temat. Jedna z nich historyczna, mówiąca o nawiązaniu do dawnych terenów Rzeczpospolitej, jej prowincji i regionów, którymi niewątpliwie państwa te były. Chociaż nie wszystkie, mówimy również, że jedziemy na Kubę, czy Cypr. Językoznawcy przyjmują, że wynika to głównie z przyzwyczajenia i tradycji językowych. Podkreślają to zarówno profesor Bralczyk, jak i profesor Bańko. Zauważają jednocześnie, że zastąpienie przyimka „na” przyimkiem „w” nie będzie niepoprawne językowo. I jest bardziej zależne od woli ich używania przez nas samych.
Czy przyimek „na” jest niepoprawny polityczne?
Przyjmuje się, że język kształtuje nasz sposób myślenia o świecie. Z drugiej strony jest też wyrazem naszej tradycji i historii, a tej nie da się zaprzeczyć. Osobiście nie widzę problemu w takim sposobie mówienia. Jest to w końcu pewien utrwalony zwyczaj i wyraz naszej historii. Czy zmiana "na" na "w" zmieni naszą opinię o sąsiadach? Nie sądzę. W szczególności, że w moim odczuciu językowym nie jest to wyraz poddańczości jakiegoś państwa, a tradycji.
zobacz więcej:
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski


























