- Bezprawnik -
- Finanse -
- Jaki był najdziwniejszy sposób, w jaki otworzyłeś konto w banku? mBank podbija stawkę
Jaki był najdziwniejszy sposób, w jaki otworzyłeś konto w banku? mBank podbija stawkę
Usługi bankowe walczą od lat o klientów, starając się wprowadzić uproszczenia w dołączania do wielkiej, bankowej rodziny. Dziś swoją wielką nowością pochwalił się mBank. Otwarcie konta przez wideorozmowę to nowa propozycja dla poszukujących banku.
Pamiętam jak otworzyłem swoje pierwsze konto - właśnie w mBanku. Formalnie było to drugie konto, bo wcześniej znajoma mamy dosłownie wepchnęła mi coś w BGŻ. Ale moje pierwsze IzzyKonto było zarazem pierwszym kontem, z którego korzystałem.
Ależ to był postęp, ależ to był powiew świeżości. Nie trzeba było ruszać się z domu, a wszystko przychodziło pocztą. Bank przyszłości - mówili.
mBank najwyraźniej wczuł się w swoją futurystyczną misję, ponieważ od jakiegoś czasu oferuje możliwość założenia konta u siebie nawet przez... wideoczat. Taka możliwość pojawiła się u posiadaczy smartfonów z systemem iOS już w czerwcu, z kolei Androidowcy będą tę opcję mogli testować od dziś. Oczywiście przyjmując, że w ogóle satysfakcjonuje ich oferta mBanku i na otwarcie w banku konta indywidualnego się zdecydują. Podczas wideorozmowy możemy też od razu zamówić konto do rachunku.
mBank - otwarcie konta przez wideorozmowę
W informacji prasowej banku znajdujemy opis procedury zakładania rachunku:
Czy rozwiązanie tego typu jest bezpieczne? Mam taką swoją małą, paranoiczną dewizę, że w bankowości internetowej wszystkie rozwiązania dzielą się wyłącznie na bardzo niebezpieczne i mało niebezpieczne (ale cóż, korzystać trzeba).
Zakładanie konta przez internet w formie wideorozmowy zaliczyłbym do tych drugich. Próbowałem się dowiedzieć w mBanku czy rozmowy te nagrywane są i przechowywane przez bank do celów dowodowych. Bank ze względów bezpieczeństwa niestety nie wyjaśnia jak ten proces dokładnie działa, natomiast zapewnia, że wszystko jest pozabezpieczane jak trzeba.
zobacz więcej:










