Mieszkasz w bloku i nie masz gdzie zaparkować mimo wyznaczonych miejsc? Podpowiadamy kto i jak powinien się tym zająć.

Spółdzielnie mieszkaniowe często borykają się z licznymi problemami związanymi z sąsiedztwem. Spór z okolicznymi blokami spoza spółdzielni może dotyczyć na przykład udostępniania kontenerów na śmieci czy miejsc parkingowych. Przyjrzeliśmy się bliżej tej drugiej kwestii.

Bardzo często przy wjeździe na osiedlowy postój dla aut osobowych widzimy różnego rodzaju znaki z tablicami informacyjnymi w stylu „parking tylko dla członków spółdzielni mieszkaniowej XYZ”. Czy oznacza to, że przyjeżdżając w gości nie możemy podjechać nawet na 5 minut? A co z dostawcami pizzy? Teoretycznie, żaden z wymienionych pojazdów nie powinien korzystać z wyznaczonych miejsc, ale w praktyce istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobią to bezkarnie.

Po pierwsze, zakazy są często nieprecyzyjnie formułowane. Spółdzielnia mieszkaniowa często ma bloki rozsiane po całym mieście. Jeśli posiadamy identyfikator dla parkingu dowolnego z nich, którego jesteśmy mieszkańcami, niewykluczone że „prawomocnie”, postawimy samochód na innym osiedlu. Jeżeli znak nie mówi o tym że parking przeznaczony jest „tylko dla mieszkańców bloku nr 1 przy ulicy…”, a jedynie, że to „parking tylko dla członków spółdzielni”, nie będzie podstawy do ukarania nas za parkowanie nie pod swoim budynkiem, lecz innym należącym do tej samej spółdzielni.

Po drugie, egzekwowanie przepisów nie działa w ten sposób, że każdy kto wjedzie na cudzy parking z miejsca otrzymuje mandat. Choć to spółdzielnia po naradzie (najczęściej z mieszkańcami) ustala wewnętrzne prawa, kto inny musi zająć się działaniem, gdy te nie są przestrzegane. Konsultowaliśmy się w tej sprawie ze Strażą Miejską. Dowiedzieliśmy się, że w przypadku parkowania na cudzym terenie istnieją dwie ścieżki działania. Za każdym razem to mieszkaniec danego bloku powinien zadzwonić ze stosowną informacją. Dalej sprawa zależy od konkretnego zakazu stojącego przy wjeździe. Jeśli mówi on o parkingu jedynie dla mieszkańców danej posesji, niezbędne będzie zejście na parking zgłaszającego i wylegitymowanie się. Strażnicy Miejscy muszą mieć jako argument zeznania osoby wiarygodnej, tzn. takiej która może udowodnić, że mieszka w danym bloku. Następnie, taki zgłaszający wskazuje pojazdy, które wg niego są „nowe” lub „nietutejsze” i dopiero na tej podstawie Straż dąży do ustalenia zameldowania ich właścicieli i wystawienia mandatu. Często jednak do interwencji w ogóle nie dochodzi, na przykład z takiego prozaicznego powodu jak fakt, że zgłaszający woli pozostać anonimowy. Z chwilą, gdy musiałby „pokazać się” na parkingu w towarzystwie Straży Miejskiej, boi się ewentualnych konsekwencji ze strony łamiących przepisy i w ogóle nie podejmuje próby wezwania.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Sytuacja przedstawia się inaczej w chwili, kiedy postawiony znak mówi o konieczności posiadania identyfikatora wydawanego przez daną spółdzielnię mieszkaniową. Wtedy wystarczy zorientować się ile w przybliżeniu aut nie spełnia danego wymogu, a najlepiej zapisać ich rejestrację lub choćby kolor i markę. Z takimi informacjami można informować telefonicznie Straż Miejską, która po przyjeździe nie będzie potrzebowała zeznań świadków, ponieważ sam fakt nieposiadania identyfikatora wystarczy do wyciągnięcia konsekwencji.

Pamiętajmy o tym, że członkowie spółdzielni mieszkaniowej mają wpływ na podejmowane w niej decyzje, mogą więc wnioskować o zmianę przepisów czy np. zamontowanie bramy wjazdowej. Zdarza się jednak, że sam zarząd lub odpowiednie służby nie spełniają swoich obowiązków. Gdy próbujemy egzekwować przepisy, jednak napotykamy rozmaite przeszkody, czasem konieczne jest skierowanie sprawy do wyższej instancji. W przypadku takich i innych poważnych problemów z prawem lokatorskim może pomóc prawnik. Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.