Płatne drogi ekspresowe i system śledzenia kierowców. Oto nowe pomysły rządu na wyciągnięcie od obywateli dodatkowych pieniędzy

Moto Podatki Prywatność i bezpieczeństwo dołącz do dyskusji (21) 28.01.2021
Płatne drogi ekspresowe i system śledzenia kierowców. Oto nowe pomysły rządu na wyciągnięcie od obywateli dodatkowych pieniędzy

Adrian Boguski

Mimo obowiązujących podatków, opłat i kryzysu finansowego rząd cały czas znajduje sposoby, jak wydobyć z naszych kieszeni jeszcze więcej pieniędzy. Do tej pory płaciliśmy za skorzystanie z autostrad, niebawem jednak płatne będą również drogi ekspresowe. Plany resortów infrastruktury i finansów przewidują też wprowadzenie systemu płatniczego online, dzięki któremu de facto będzie można śledzić każdego, kto w trakcie swojej podróży na jakiś czas wjechał na autostradę czy ekspresówkę.

Płatne drogi ekspresowe i autostrady. System e-Toll

Już sama informacja, którą podała Wirtualna Polska, o tym, że system e-Toll to autorski pomysł Ministerstwa Finansów i na dużą skalę nie stosuje się go nigdzie w Europie, niepokoi. Nowy sposób naliczenia opłat za skorzystanie z drogi państwowej będzie się opierać na satelitarnym śledzeniu pojazdu, na które każdy korzystający ze specjalnej aplikacji kierowca będzie musiał się zgodzić. Po zjechaniu z drogi objętą koniecznością opłaty będzie można za pomocą płatności online, takich jak m.in. Blik, wpłacić odpowiednią sumę przy użyciu smartfona.

Czy wtedy śledzenie pojazdu przez e-Toll dobiegnie końca? To zależy od tego, czy kierowca wyłączy w swoim urządzeniu ustalanie danych lokalizacyjnych. Jeżeli nie, ponieważ – jak wielu z nas – korzysta na przykład z Google Maps, które wymaga takich danych, państwowe systemy nadal będą otrzymywały informację o tym, gdzie znajduje się dany pojazd.

Jak podało WP, MF argumentując takie rozwiązanie naliczania i realizacji opłat, zwraca uwagę na brak korków, spowodowanych kolejkami na bramkach i wskazuje na system węgierski, gdzie opłaty również naliczane są dzięki danym geolokalizacyjnym.

Dla pojazdów powyżej 3.5 tony e-Toll zostanie wprowadzony w kwietniu, dla osobówek zaś w lipcu i obejmie odcinki A2 Konin-Stryków iA4 Sośnica-Wrocław.

Eksperci wskazują, że o ile ustalanie opłat za pomocą danych lokalizacyjnych dla samochodów ciężarowych, których właściciele czerpią korzyści z eksploatacji drogi i wpływają w dużo większym stopniu niż pojazdy lekkie na jej zużycie, ma swoje uzasadnienie, o tyle śledzenie osobówek, których kierowcy podróżują w celach prywatnych, wzmaga jedynie poczucie inwigilacji. I trudno się z tymi opiniami nie zgodzić. W obecnym świecie i tak co krok udostępniamy najprzeróżniejszym aplikacjom swoje dane. Jedynym wyjściem na uniknięcie śledzenia na płatnych drogach państwowych i poza nimi zostanie zakupienie biletu autostradowego na stacji lub w kiosku.

Płatne drogi ekspresowe. Tylko dla ciężarówek?

Ministerstwo Infrastruktury przyznało, że nowy system poboru opłat nie jest planowany jedynie na autostrady. Mimo podatków i wszystkich innych wpłat, które z kieszeni kierowcy (w teorii) państwo przeznacza na budowę i konserwację dróg państwowych, płatne obok autostrad staną się również drogi ekspresowe. Za wjazd i skorzystanie z ekspresówki płacić mają kierowcy samochodów ciężarowych. Ministerstwo nie określiło jednak od kiedy opłaty miałyby obowiązywać i jak wysokich kwot należy się spodziewać.

Z pewnością niewielu było kierowców, którzy przewidzieliby następny „przełomowy” pomysł rządu na zainkasowanie pieniędzy od obywateli w postaci najprzeróżniejszych danin, akcyz, podatków paliwowych czy myt. Z pewnością zaś wielu ta decyzja, delikatnie mówiąc, zdenerwuje. Trudno będzie się przyzwyczaić, a jeszcze trudniej przekonać do tego, że za ekspresówkę trzeba płacić.

21 odpowiedzi na “Płatne drogi ekspresowe i system śledzenia kierowców. Oto nowe pomysły rządu na wyciągnięcie od obywateli dodatkowych pieniędzy”

  1. Jeśli założyć, że opłaty są konieczne i potrzebne, to jeżeli tylko będą odpowiednie zabezpieczenia danych osobowych i danych pojazdów, jestem jak najbardziej za. System już obowiązuje dla pojazdów >3.5 t (viaTOLL) w podobnej formie. Bramki z kolei znacząco ograniczają przepustowość autostrad (co widać szczególnie na A1).
    Pytanie tylko, czy państwo przeprowadziło ekspertyzę co do tego, czy czasem utrzymanie darmowych dróg szybkiego ruchu z wyjątkami (np. w przypadku tuneli i być może w godzinie szczytu za korzystanie z pasów szybkiego ruchu nieprzewożących 3+ pasażerów, na kształt HOV lanes) nie jest czasem lepsze. Taką chętnie poczytałbym.

  2. Nie istnieje techniczny sposób, by zmusić osobę, aby zainstalowała sobie aplikację na swoim własnym telefonie. Nawet milicjant z pałką nie będzie w wielu przypadkach wystarczającym przymusem.
    A jeszcze przecież można wyłączyć aplikację, wyłączyć GPS, połączenie z netem, nie wspominając nawet o zrootowanych urządzeniach z możliwością założenia blokad per aplikacja. Można też mieć zwykły telefon, albo drugi smartfon ‚urzędowy’.
    Jest więcej dróg obejścia tego niż blokad stron po DNS.

  3. Jeszcze trochę a zaczną naliczać opłaty za jazdę po polnej drodze. tam też nie ma korków.
    Jako naród mamy dokładnie to co chcieliśmy. Najpierw „ustawa mocowa” do której nikt nie obligował, sami to sobie wymyślili, a teraz się na nią powołują uzasadniając podwyżki za prąd. A teraz jeszcze ekspresówki? podstawowe drogi do poruszania się pomiędzy miastami a nawet wsiami? Jednak nadal utrzymują bardzo wysoką akcyzę na paliwo, oraz w paliwie podatek drogowy, równie wysoki.

    • Tępy jak zardzewiały szpadel suweren chce socjalizmu. No to go mamy. Kasa na ten cyrk musi być, żeby wygrać wybory.

      • Suweren oklaskami przyjmie ten pomysł bo PiSi elektrorat rzadko kiedy wyjeżdża ze swojej wsi, chyba że nie ma tam kościola to wtedy jedzie do wsi sąsiedniej polną drogą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *