- Home -
- Praca -
- SN stwierdził, że ZUS ma obowiązek kontrolować wynagrodzenia osób zgłaszających się po zasiłek
SN stwierdził, że ZUS ma obowiązek kontrolować wynagrodzenia osób zgłaszających się po zasiłek
Czytelnikom Bezprawnika nie muszę przypominać historii firmy Evercode, której działania spowodowały, że ZUS obniżył podstawę wynagrodzenia przy wypłacie zasiłku macierzyńskiego. Wiele osób bulwersował fakt, że instytucja państwowa uzurpuje sobie prawo do narzucania pracodawcom tego, ile powinni płacić swoim pracownikom. Sąd Najwyższy orzekł, że praktyki ZUS są nie tyle jego prawem, co obowiązkiem.

Wyłudzanie nienależnych bądź zbyt wysokich zasiłków macierzyńskich to istna plaga ostatnich lat. Do nadużyć dochodzi na tyle często, że kontrole ZUS nie są wyrywkowe, a wszczynane praktycznie z automatu w zdecydowanej większości wniosków. Nie znam statystyk skuteczności takich postępowań, ale wewnętrznie czuję, że wynik jest zdecydowanie na korzyść naszego ulubionego ZUS. Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że w większości przypadków nasz Sąd Ludowy, czyli internauci w komentarzach, biorą ubezpieczyciela w obronę. Tak przecież było w opisywanej na łamach Bezprawnika historii asystentki zarządu Evercode.
Na kanwie podobnej historii, SN wydał ważne orzeczenie na korzyść ZUS
W tej historii główną bohaterką była prezes pewnej spółki jawnej. W momencie, kiedy dowiedziała się, że zaszła w ciążę, wraz z dwoma innymi wspólnikami swojej spółki powołała do życia spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, aby następnie z tą spółką podpisać umowę zlecenie. Współpracę rozpoczęła 1 marca 2013 roku, otrzymując wypłatę w wysokości 1500 zł. Po miesiącu umowa została zmieniona, a samo wynagrodzenie podwyższone do, uwaga, 12 tysięcy złotych. Po kolejnych trzech miesiącach, 1 lipca 2013 roku wynagrodzenie obniżono do 7 tysięcy złotych. Kobieta jednak nie zbiedniała za bardzo, ponieważ spółka przyznała jej nagrodę w wysokości 7 tysięcy złotych. Zabawne jest również to, że od 21 marca kobieta przebywała na zwolnieniu lekarskim, aż do lipca. Do pracy wróciła na 2 miesiące, aby w październiku ponownie odpoczywać na zwolnieniu. Dziecko urodziła w połowie listopada.
ZUS skontrolował finanse spółki i złapał się za głowę
Przekręt nie był najwyższych lotów. Bardzo szybko okazało się, że na tak wysokie wynagrodzenia dla zleceniobiorcy spółka najzwyczajniej w świecie... nie miała pieniędzy. Według bilansu finansowego, przychody spółki w tym okresie wahały się od 5 do 11 tysięcy złotych miesięcznie. Kobieta wystawiała faktury na kwoty między 7 a 12 tysięcy złotych. Przy okazji - prezes nie pobierał żadnego wynagrodzenia, a handlowiec zatrudniony w firmie otrzymywał pensję w wysokości 340 zł. Celem każdej spółki jest oczywiście wypracowanie zysków. Celem tej spółki najwidoczniej miało być zadłużenie się, aby zapłacić wybitnej pracownicy. Na marginesie należy dodać, że kobieta nie pracowała w Uberze. W efekcie ZUS uznał, że realnym wynagrodzeniem, na jakie spółka mogła sobie faktycznie pozwolić była kwota 1500 zł miesięcznie i tę kwotę uznał za podstawę do obliczenia zasiłku macierzyńskiego. Kobieta oczywiście od decyzji się odwoływała, a sprawa ostatecznie trafiła przed oblicze Sądu Najwyższego.
ZUS ma obowiązek weryfikować podejrzane wynagrodzenia
Sąd nie miał najmniejszych wątpliwości, że ZUS mając wiedzę na temat podejrzanych wynagrodzeń pracownika, powinien te deklaracje zweryfikować.
Ten wyrok z całą pewnością będzie stanowił mocne działo w całym arsenale ZUS. Nie ma co się dziwić, w końcu system ubezpieczeń społecznych jest skonstruowany na zasadzie jednego dużego worka, do którego każdy musi wrzucić swoją dolę, aby inni mogli z tego worka coś wyciągnąć. Warto o tym pamiętać, bo każda złotówka wyłudzona z tego worka to złotówka, o jaką prawdopodobnie obniży się nasza przyszła emerytura. System ma mnóstwo wad, ale dopóki nie wymyślimy lepszego sposobu na redystrybucję zgromadzonych w nim środków, trzeba dbać o to, aby worek był szczelny.
zobacz więcej:

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański
























