Zakopane: turyści zgłosili usterki w wynajętym pokoju. W odpowiedzi zostali pobici i wyrzuceni z pensjonatu

Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (151) 14.08.2019
Zakopane: turyści zgłosili usterki w wynajętym pokoju. W odpowiedzi zostali pobici i wyrzuceni z pensjonatu

Tomasz Laba

Małżeństwo z dwójką dzieci przyjechało na wakacje do Zakopanego. W wynajętym pensjonacie znaleźli jednak drobne usterki, które postanowili zgłosić właścicielom. W odpowiedzi mieli zostać wyrzuceni z pensjonatu, pobici, a nawet potraktowani paralizatorem. Turyści pobici w Zakopanem opublikowali nagranie z zajścia.

Tygodnik Podhalański opisuje zadziwiającą historię, jaka przytrafiła się turystom ze Stargardu, którzy odwiedzili stolicę Tatr. Opublikowano również nagrania z zajścia, których autorem jest poszkodowany turysta. Cała sytuacja jest tak absurdalna, że trudno uwierzyć, że faktycznie miała miejsce. Czy ktokolwiek, wyjeżdżając na wakacje spodziewa się, że nie tylko zostanie wyrzucony z wynajętego pensjonatu, ale także obrażony i porażony paralizatorem?

Małżeństwo z dwójką dzieci późnym wieczorem zajechało do jednego z zakopiańskich pensjonatów. Przy rozpakowywaniu się zauważyli kilka drobnych niedociągnięć w wynajętym lokalu. Mężczyzna postanowił zrobić zdjęcia tym usterkom. Podejrzewam, że nie chciał mieć problemów przy wyjeździe i próbował w ten sposób uniknąć oskarżeń o przyczynienie się do ich powstania. Jak sam twierdzi, ze względu na późną porę nie chciał wtedy angażować właścicielek. Postanowił wysłać im zdjęcia następnego dnia o poranku. Według jego relacji tymi usterkami była plama na materacu, niedomykające się drzwi w jednym pokoju, stłuczona szyba w jednym pokoju i brak światła w kuchni.

Turyści pobici w Zakopanem

Odpowiedź na listę usterek otrzymał po kilku minutach. Właścicielka pensjonatu twierdziła, że uszkodzeń dokonał turysta. Po kilkunastu minutach do pokoju przyszła właścicielka pensjonatu wraz z matką. Myli się jednak ten, kto myśli, że kobiety przyszły, żeby sprawdzić zgłoszone usterki. Z relacji mężczyzny wynika, że właścicielka zaczęła z mieszania wyrzucać rzeczy należące do turystów. Jak łatwo można się domyślić, cała sytuacja zamieniła się w karczemną wręcz awanturę, podczas której miało nawet dojść do rękoczynów. Mało tego, kobiety miały użyć wobec turystów… paralizatora. Natomiast od słuchania wulgaryzmów podczas zajścia wręcz więdną uszy. Na miejsce wezwano policję, która teraz ma dochodzić tego, jak faktycznie wyglądał przebieg całego zajścia. Trzeba bowiem pamiętać, że zajście znamy na razie wyłącznie z relacji turysty. Właścicielki pensjonatu jak dotąd nie skomentowały tej sytuacji.

Rzecznik lokalnej policji potwierdził jednak, że zarówno turyści, jak i właścicielki pensjonatu złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Bardzo prawdopodobne, że sprawa trafi na wokandę sądu. Internauci szybko podchwycili temat i odnaleźli opinie na temat pensjonatu sprzed kilku lat. Te nie są zbyt pochlebne i bardzo często opisują bardzo podobne historie jaka miała miejsce w przypadku rodziny ze Stargardu.

151 odpowiedzi na “Zakopane: turyści zgłosili usterki w wynajętym pokoju. W odpowiedzi zostali pobici i wyrzuceni z pensjonatu”

  1. Zastanawiam się na ile ta sprawa będzie miała jakiś wpływ na rzeczywistość w miejscach gdzie jest tak duży popyt na miejsca noclegowe. O Willi Karpatia też było głośno, ale ośrodek nadal chyba stoi.

    • To zupełnie inny kaliber. Nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie do Tatarzanki, jeśli usłyszy o tym co tam się dzieje.

      • Oczywiście inny kaliber i masz rację, jednak opinie o podobnych wydarzeniach na Trip Advisor sa od 2017 roku, a gości nie brakuje.

  2. Naglosnic w telewizji najmujacy slaby sam bym tej suce w morde naplul a potem komendantowi lokalnej policji ukladowcy ,skorimpowane swinie w mundurach

  3. Z jednej prawidłowo, że Pan który zgłosił sprawę nie był agresywny wobec pań z paralizatorem i postarał się wycofać nagrywając sprawę (będzie argument dla sądu na wypadek pomówień o agresje wobec „paralizatorek” że nie był agresywny) ale z drugiej strony Pan nie wygląda na ułomka i mógłby po prostu sprzedać dwóm babom dwa rogale w pysk za dręczenie w samoobronie – za napastowanie mojej rodziny paralizatorem sprzedałbym parę „ręcznych przykazań” bo to w pale się nie mieści jak można w ten sposób wynajmowac mieszkanie.

      • Niekoniecznie. Przewaga fizyczna wobec paralizatora jest środkiem „słabszym” i to nie napaści ale jak wynika z dokumentacji w obronie koniecznej.

        • Ty tu nie próbuj interpretować prawa, bo w Polsce to i tak nagną te przepisy jak im wygodnie. Dlatego jest strach się bronić, bo zaraz znajdą 10 innych przepisów, które z napastnika zrobią ofiarę, a osobie broniącej się postawią zarzuty…

  4. Tylko bojkot pomoze, bo one zwiazane z PISem i chronione przez policje. Numer pensjonatu dostepny w necie- 18 206 89 13. Dzwonic i dreczyc az zamkna interes. Na szczescie dzwonienie w tym kraju legalne :)

  5. Kto przy zdrowych zmysłach wybiera Tatry po polskiej stronie… W Czechach i na Słowacji większa kultura, niższe ceny i mniej cebulą zajeżdża…

  6. Ten „pensjonat” ma zablokowane dodawanie opinii na Google.maps, ale z tego co wyczytałem na innych portalach z opiniami o stancjach to niebyl to przypadek jednostkowy.

  7. Gdy pierwszy raz zobaczyłem ten filmik z tygodnika podhalańskiego myślałem, że to musi być fejk. Sytuacja jak z seriali paradokumentalnych, ale nie.
    Podobne opinie o tym pensjonacie zdarzają się od dwóch lat. To jest wręcz niemożliwe, że proceder wyrzucania klientów w brutalny sposób po jednym dniu uchodził tak długo na sucho. Poszkodowani w podobnych sprawach powinni dostawać ogromne odszkodowania. Po kilkadziesiąt tysięcy (to jak na nasze standardy wydaje się dużo).

  8. Byłem w Zakopanem raz i nie wiem co ludzie widzą w tym miejscu (poza górami). Tłok, kicz i niestety często chamstwo. Na dzień dobry parkingowy w ludowym stroju wyzwał nas z daleka od k…w, bo zaparkowaliśmy nierówno (ktoś zasłaniał wjazd stojąc wzdłuż ulicy) na ulicznym parkingu, którego on nawet nie pilnował. O tym co się działo w busikach nie wspomnę (jazda za wszelką cenę aby następnych zabrać, z ocieraniem o barierę włącznie). A ludzie stoją parę godzin w korkach żeby tam pobyć przez weekend…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *