- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- Selfie na tle katastrofy jądrowej. Influencerzy wybrali się do Prypeci i Czarnobyla, bo to teraz modne dzięki HBO
Selfie na tle katastrofy jądrowej. Influencerzy wybrali się do Prypeci i Czarnobyla, bo to teraz modne dzięki HBO
Zdjęcia w Czarnobylu na Instagramie? Na taki pomysł wpadli influencerzy z różnych krajów świata. Po sukcesie filmu HBO ludzie zjeżdżają do Prypeci i okolic, żeby zrobić sobie urocze selfie.

Żyjemy w takich czasach, w których - dla odpowiedniej liczby polubień, łapek w górę, serduszek i kokardek jesteśmy w stanie zrobić wszystko. To znaczy, nie my, ale oni, instagramowe gwiazdy. Co jakiś czas wrzucają oni zdjęcia z jakiegoś ładnego landszaftu, żebyśmy mogli westchnąć rozkosznie i napisać "super :)) lubię to :))", miejscem ich pielgrzymek stają się więc miejsca przyciągające ludzkie oko. Chodzi przecież o to, żeby popularność potem spieniężyć, a w tym celu trzeba przejść przez miejsca, które interesują ludzi.
W tym wypadku: Czarnobyl, o czym donosi strona Sad And Useless.
HBO zrobiło kawał dobrej roboty z ciekawym serialem, ludzie przyklasnęli całej idei, od razu wzrosło też zainteresowanie strefą wykluczenia. Instagramerki (w większości, chociaż paru mężczyzn również się znalazło) ruszyły zaraz do Prypeci i okolic, żeby zrobić sobie kilka uroczych zdjęć przy miejscu, w którym przed laty ginęli ludzie.
Katastrofa w Czarnobylu była jednak mniej krwawa, to nie zielone pola Rwandy, to nie wołyńskie lasy, ale nadal wiąże się ze straszną przeszłością.
Zdjęcia w Czarnobylu
Żeby być popularnym, trzeba radzić sobie na wszelkie sposoby. Trzeba stroszyć piórka, odbijać się od co popularniejszych Instagramerów, później tworzyć własną markę, cykać fotki i powiększać sobie zasięgi. Ludzie lubią oglądać to, co piękne, dlatego obserwują niezbyt interesujące życie niezbyt interesujących ludzi, opakowane w piękny papierek.
Teraz ci sami ludzie idą stroić pozy do Czarnobyla, jakoby była to jakaś fototapeta czy widok z balkonu. Jest popularne? Tak. Jest ciekawe? Mniej lub bardziej. Na pewno interesujące stało się to, że dla sławy kilkadziesiąt osób postanowiło łyknąć zdrową dawkę siwertów - kilkugodzinna wycieczka w okolice Czarnobyla to wyrobienie sobie rocznej normy promieniowania. Nie dość, oczywiście, żeby wywołać chorobę popromienną (chyba, że ktoś zszedł aż do stopy słonia, ale nikt nie będzie chyba tak głupi), ale ewentualne komplikacje zdrowotne mogą pojawić się i tak.
Pozostaje mieć pytanie, czy nie staniemy się pewnego dnia upadłą cywilizacją, na tle której ktoś będzie robił sobie zdjęcia. Z drugiej strony, jakież by to było charakterystyczne.
zobacz więcej:
06.05.2026 16:02, Marcin Szermański
06.05.2026 15:16, Piotr Janus
06.05.2026 14:33, Joanna Świba
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz
06.05.2026 13:01, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 12:16, Rafał Chabasiński
06.05.2026 11:30, Mateusz Krakowski
06.05.2026 10:43, Aleksandra Smusz
06.05.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 8:24, Aleksandra Smusz
06.05.2026 7:45, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 21:11, Rafał Chabasiński
05.05.2026 16:12, Piotr Janus
05.05.2026 15:25, Marcin Szermański
05.05.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 13:51, Piotr Janus
05.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 12:26, Piotr Janus
05.05.2026 11:26, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 10:37, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 10:12, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 10:01, Jakub Bilski
05.05.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 8:24, Mateusz Krakowski
05.05.2026 7:44, Mariusz Lewandowski
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski





























