Udający chorobę powinni mieć się na baczności, bo ZUS zapowiada dokładniejsze kontrole pracowników na L4.

Niemal każdy pracujący kiedykolwiek w jakiejkolwiek firmie spotkał się z sytuacją, gdy któryś z pracowników udawał się do lekarza po zwolnienie, wcale nie będąc chorym. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zarówno pracodawca, jak i ZUS mogą sprawdzić, czy faktycznie są chorzy. Teraz ZUS zapowiada dokładniejsze kontrole pracowników na L4.

Jak się okazuje z informacji płynących z niektórych oddziałów ZUS, kontrole przynoszą skutek. Przykładowo we Wrocławiu skontrolowano ponad 15 000 chorych i okazało się, że prawie 400 osób chciało naciągnąć pracodawcę i ZUS na zwolnieniu. W województwie dolnośląskim odkryto w sumie prawie 1500 osób. W 2014 roku dokonano sprawdzenia ponad 609 400 zwolnień, a zakwestionowano aż 35 700. Dzięki kontrolom zaoszczędzono ponad 18 500 000 zł!

Każdemu oszustowi odbierany jest zasiłek, a jeśli już go spożytkowali, to są zobowiązani do jego zwrotu. Każdy, kto udał się na L4, lecz nie był chory i na tym go przyłapano, może na dodatek mogą mieć spore problemy z pracą.

Jeśli ktoś ma wątpliwości kto może przeprowadzić kontrolę, to spieszymy donieść, że uprawnieni do tego są pracodawcy – płatnicy składek, wydziały ZUS zajmujące się wypłatami zasiłków chorobowych i lekarze orzecznicy ZUS.

Lekarz orzecznik z ZUS może przeprowadzić badanie ubezpieczonego w wyznaczonym miejscu lub skierować daną osobę na przeprowadzenie specjalistycznych badań przez biegłego lekarza konsultanta ZUS i określić ścisły termin wykonania ich. Dodatkowo ma prawo zażądać od lekarza, który wystawił zaświadczenie lekarskie, udostępnienia pełnej dokumentacji medycznej pacjenta, a także udzielenia wyjaśnień i informacji w badanej sprawie. Unikanie takiej kontroli prowadzi do cofnięcia praw do świadczenia.

Prawo do zasiłku chorobowego przepada, gdy przebywający na L4 wykonuje jakąkolwiek pracę zarobkową (dowolny rodzaj umowy, prowadzenie działalności gospodarczej). Dodatkowo każda aktywność typu remont, naprawy w domu, firmie, przy samochodzie, pomoc przy wnoszeniu mebli,  sprzątanie, sprawia, że traci się prawo do świadczeń chorobowych.

Można natomiast sporadycznie podpisywać dokumenty finansowe, ale nie można ich tworzyć, gdy jest się na samozatrudnieniu, a sytuacja nie jest sprowokowana przez chorego, tylko przez inne okoliczności mające wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej. Można także dokonywać zakupów, jeśli nie może tego zrobić nikt z najbliższych, a produkty te są niezbędne do funkcjonowania danej osoby chorej. Chodzi o leki, jedzenie, środki czystości, etc.

Wiele osób idzie do lekarza po L4, gdy tylko mają chęć odpocząć, a nie mają szans na urlop. Sporo zwolnień wypisywanych jest w poniedziałki – niektórzy pracownicy przychodni sugerują, że są to zazwyczaj osoby, które dość mocno zabalowały podczas weekendów i nie mogą obsługiwać maszyn, pojazdów lub kac nie pozwala funkcjonować normalnie. Sporo osób „choruje” w dniach, które pozwalają przedłużyć tak zwane „długie weekendy” lub wykorzystać kilka dni przed, po lub pomiędzy świętami.

Niestety wielu lekarzy na to przystaje lub nie docieka zbyt mocno, czy schorzenie, na które uskarża się dana osoba, jest faktycznie prawdziwa, czy po prostu dobrze symulowana. Nie są oni jednak bezkarni i jeśli okaże się, że wystawiali sporo lewych zwolnień, to mogą im zostać zawieszone uprawnienia na czas od 3 do 6 miesięcy.

Pisaliśmy już o tym, że niedługo lekarze będą wystawiali tylko tak zwane e-zwolnienia, czyli wpiszą wszystkie dane w systemie komputerowym – jednostkę chorobową, czas przyznanego zwolnienia, zalecenia, etc. Dane te trafią także od razu do pracodawcy, dzięki czemu odpadnie konieczność dostarczenia papierowego zwolnienia do siedziby firmy w ciągu 7 dni od wypisania dokumentu L4. Dodatkowo ZUS zaoszczędzi na papierze, druczkach, etc.

System zacznie pełną parą działać dopiero od początku 2018 roku, ale dostępny będzie dla lekarzy i pracodawców już od 1 stycznia 2016 roku. Zapowiadane są także częstsze kontrole zarówno chorych na zwolnieniach L4, a także lekarzy, którzy je wystawiają.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy lub wątpliwości związane ze zwolnieniami lekarskimi lub powrotem do pracy po nich i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com