Bestcena wynajmuje smartfony od września 2018 roku. Wcześniej je „tylko” sprzedawała

Podatki Zakupy dołącz do dyskusji (42) 03.02.2020
Bestcena wynajmuje smartfony od września 2018 roku. Wcześniej je „tylko” sprzedawała

Jakub Kralka

Po raz pierwszy o sklepie Bestcena pisaliśmy na łamach Bezprawnika we wrześniu 2017 roku. 

Podczas, gdy wielu technologicznych youtuberów zachwalało markę, nam nie podobała nam się struktura organizacyjna sklepu i dziwny regulamin (czytaj: Bestcena opinie). Nie sposób było jednak jednoznacznie przesądzać o tym, że ten sklep to na pewno „przekręt” w obliczu licznych pozytywnych opinii w sieci czy bardzo uwiarygodnionego konta na Allegro. W tym przekonaniu utwierdzały jednak kolejne fakty, które napływały do nas ze strony naszych czytelników: Bestcena wysyłała produkty używane, odnawiane, spoza europejskiej dystrybucji, myliła zamówienia, a jakby tego było mało, otrzymanie od sklepu polskiej faktury VATgraniczyło z cudem.

Dziś o Bestcena piszą wszystkie media w kraju

Wyłapujemy od czasu do czasu na Bezprawniku sklepy, które nam się nie podobają i mamy wobec nich pewne podejrzenia. Oczywiście nie mając w ręce twardych dowodów oszustw, musimy być w swoich wypowiedziach bardzo zachowawczy. Niedawno przedstawialiśmy swoje wątpliwości odnośnie sklepu Smartfonmedia.

Niewykluczone zresztą, że za tymi wszystkimi sklepami z tanią elektroniką stoją tak naprawdę ci sami ludzie, ponieważ model działania jest podobny. Po raz pierwszy zaczęliśmy zwracać na nie uwagę przy okazji sklepu Lifemedia, który po serii maili i wezwań od jego właścicieli i prawników, został ostatecznie zamknięty przez UOKiK. Nie chwaląc się, bo taka nasza rola, ale jestem zdania, że cykl tekstów o Bestcena mógł – przy jego oglądalności – wpłynąć na decyzje zakupowe o wartości 30 milionów złotych. Odkąd zaczęliśmy o nim pisać w 2017 roku, artykuły wyświetliły się 300 000 razy.

Dziś o Bestcena piszą wszystkie media w kraju. Wszystko za sprawą faktu, iż sklep de facto wstrzymał swoją działalność na skutek rzekomych problemów z fiskusem, które są oczywiście wysoce prawdopodobne, biorąc pod uwagę jakie problemy sprawiał swoim klientom, domagającym się wydania faktury. Co więcej, regulamin Bestcena wskazuje, że smartfonów tam nie kupujemy, a jedynie je wynajmujemy! Podobnie zresztą wskazuje regulamin Dragonist, konkurenta lub klona Bestceny.

Ale nie zawsze Bestcena wynajmowała telefony

Kiedy „zabraliśmy się” za Bestcenę, nie było tam słowa o wynajmowaniu. Dlatego też ta kreatywna konstrukcja musiała pojawić się później. Przeanalizowałem zmiany w regulaminie „sklepu”. Ten zmienił się we wrześniu 2018 roku, starając się w chaotyczny sposób modyfikować stosunek prawny pomiędzy sklepem, a kupującym, zwanym od tej pory najemcą. To znaczy, że osoby, które kupiły w Bestcena smartfon przed wrześniem 2018 nie muszą się obawiać zwrotu smartfona.

W sieci można natomiast spotkać pogląd, że jeżeli urząd skarbowy doszuka się nieprawidłowości u Bestceny (w co wierzę), u kupujących po sierpniu 2018 (niestety, nie jestem w stanie wskazać konkretnego dnia zmiany regulaminu) może próbować domagać się zwrotu smartfonów, które przecież formalnie są własnością wynajmującej je spółki. Moim zdaniem takie zachowanie US jest jednak nieprawdopodobne, a przynajmniej chcę wierzyć w racjonalną reakcję fiskusa, który transakcję pomiędzy Bestcena i klientami uzna za faktyczną sprzedaż, a nazywanie jej w regulaminie wynajmem – za próbę obchodzenia podatków. Wydaje mi się, że tego typu wyjście z sytuacji byłoby najrozsądniejsze z punktu widzenia obywateli, w których interesie – przypominam, bo po to w ogóle istnieje – urząd skarbowy w tej sytuacji występuje w tym sporze.