W ciągu ostatnich dwóch tygodni o dopalaczach robi się coraz głośniej i ludzie zastanawiają się, czy dopalacze są w końcu legalne czy nie?

Nadeszły wakacje, ludzie się nudzą, przez co szukają rozrywki gdzie się da. Alkohol jest powszechnie dostępny, ale chyba niektórym już się znudził. Narkotyki są za drogie, dlatego głównie młodzież szuka czegoś, co by je zastąpiło, a dopalacze dostępne są niemal na każdym kroku – wystarczy dobrze rozejrzeć się po osiedlach, aby znaleźć sklep/kantor, w którym można nabyć różnego rodzaju specyfiki. Wiele osób zastanawia się, dlaczego są one rozprowadzane, czy są w końcu legalne czy nie?

Ostatnie dni, to prawdziwa lawina doniesień dotyczących zatruć dopalaczami. Jedną z głośniejszych spraw jest ta z Katowic, Bytomia i Sosnowca. Środkiem do pochłaniania wilgoci, taki zapis widnieje na opakowaniu specyfiku, o nazwie Mocarz zatruło się w ciągu kilku dni więcej niż 200 osób, a większość z nich trafiła na oddziały toksykologiczne tamtejszych szpitali. Wśród nich były nawet niespełna dwunastoletnie dzieci i kobieta w ciąży. Jak twierdzą lekarze, są to osoby uzależnione of środków psychoaktywnych.

Problem z dopalaczami polega na tym, że od lat walczą z nimi sanepid, policja i inne służby. Wykryte substancje są badane, oznaczane i zgodnie z procedurami zabrania się handlu nimi, lecz wystarczy, by producent nieco tylko zmodyfikował formułę specyfiku, a nie podlega on już zakazowi. Jest to swego rodzaju zabawa w kotka i myszkę, lecz mająca bardzo przykre konsekwencje dla użytkowników.

Niestety substancje te, mimo iż działają na psychikę człowieka, nigdy nie ma pewności, jak zadziała na konkretną osobę. Do tego, zmiany w składzie chemicznym powodują, że lekarze, gdy zatruty człowiek trafi na oddział, nie zawsze wiedzą, jakie środki zaradcze powinni zastosować. W takich przypadkach nie pomaga nawet fakt dostarczenia tego środka do szpitalnego laboratorium. Zanim wykryte zostaną substancje czynne, może minąć zbyt wiele czasu i danego pacjenta nie da się odratować.

Dopalacze sprzedawane są jako środki czyszczące, kolekcjonerskie i inne, dzięki czemu ich sprzedawcy obchodzą prawo. Policja robi naloty na sklepy, ich wytwórców, importerów. Niestety jak grzyby po deszczu powstają kolejne sklepy, punkty, gdzie konfekcjonuje się te środki, a także dilerką zajmuje się coraz więcej osób.

Ciekawostką jest też fakt, że dopalaczami zatruło się ostatnio kilku pensjonariuszy jednego z najpilniej strzeżonych zakładów karnych we Wronkach. Nadmiernie pobudzeni osadzeni zostali odwiezieni do szpitala.

Wiele osób upatruje coraz większą popularność dopalaczy tym, że zakaz dostępu do takich środków psychoaktywnych jak choćby marihuana, która jest legalizowana w coraz większej liczbie krajów, powoduje, że głównie młodzież, ale i starsze osoby sięgają po niezbyt drogie i coraz powszechniej dostępne zamienniki w postaci dopalaczy. Dyskusja o tym, czy legalizacja miękkich narkotyków odwiedzie młodzież od sięgania po nieraz bardzo mocno działające dopalacze, toczy się od kilku lat.

Niestety osoby, które mają dopalacze lub je zażywają, szczególnie w przypadkach, gdy nie ma w nich zakazanych prawem substancji, nie mają powodów do obaw. Także w przypadku, gdy ktoś kupi środek zawierający zabroniony specyfik, nie powinien mieć większych problemów, bo skąd miałby mieć wiedzę, co znajduje się w środku opakowania? Producent czy konfekcjoner nie podaje składu, ani nazwy substancji czynnej.

Niedawno udało mi się trafić na fragment programu telewizyjnego, gdzie pewien człowiek opowiadał, że nie ma sensu delegalizować za każdym razem środka znajdującego się w opakowaniu dopalacza, a powinno się skupić na poszczególnych składowych środka. W większości dopalaczy się one powtarzają, a zmienia się tylko dodatek, który niejako zmienia formułę chemiczną. Dzięki takim zakazom można byłoby delegalizować znaczną większość substancji psychoaktywnych sprzedawanych obecnie jako dopalacze.

Wiele osób toczy dysputy dotyczące tego, że żadne substancje psychoaktywne nie powinny być legalne w Polsce. Niestety zapominają, że od lat w pełni legalne są papierosy i alkohol, które są najpowszechniejszymi substancjami psychoaktywnymi dostępnymi powszechnie – z ograniczeniami wiekowymi nabywców, które są obchodzone na każdym kroku. Medyczna marihuana pomaga na świecie wielu ludziom.

W Polsce podejmowane są pierwsze kroki do jej zastosowania – są udokumentowane doskonałe wyniki dzieci i dorosłych, którym bardzo pomogła w wielu, często określanych jako „beznadziejne”, przypadkach. Na świecie przytaczane są przykłady, świadczące, że po alkoholu i innych substancjach psychoaktywnych dochodzi do bardzo wielu przestępstw, przemocy domowej, etc, ale nie zanotowano takiego przypadku po użyciu marihuany. Nie mi oceniać, czy są to dane zmanipulowane, czy prawdziwe, ale słyszałem wiele opowieści dotyczących użycia konopi indyjskich, ale żadna nie dotyczyła problemów, jakie mogli stworzyć jej amatorzy.

Nie ma też pewności, że legalizacja marihuany w Polsce sprawiłaby, że ludzie przestaliby kupować i zażywać dopalacze. Gdyby tak miało się stać, to w krajach gdzie jest ona legalna, spadłaby sprzedaż i użycie innych, twardych narkotyków, a tak niestety na razie nie jest, przynajmniej tak donoszą media. Nie chciałbym, by moje dziecko w przyszłości wychowywało się w środowisku, w którym psychoaktywne substancje będą powszechne jak teraz słodycze.

Warto pamiętać, że ktoś może być odporny na sugestie spróbowania, czy podpuszczanie przez rówieśników, ale zawsze może znaleźć się taki cwaniak-idiota, który takiej osobie podrzuci do jedzenia czy napoju środek, by zobaczyć, jak zadziała na taką „czystą” personę. Niestety może się to skończyć tragicznie, a sprawcy, którzy „chcieli to tylko zrobić dla beki” mogą pozbawić ofiarę zdrowia lub nawet życia. Dobrze byłoby uświadomić nie tylko młodzieży, że narkotyki i dopalacze to jedno i to samo świństwo, które może czasem daje rozluźnienie lub kopa, ale może też zamiast niezłej jazdy zafundować jazdę na łóżko szpitala, także psychiatrycznego, lub na tamten, nie wiadomo czy lepszy, świat.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Masz problemy związane z osobami przyjmującymi lub handlującymi dopalaczami i chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika? Z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com