1. Bezprawnik -
  2. Edukacja -
  3. Inżynier, który uczy matematyki, wygrał ze skarbówką. Korzystna interpretacja KIS

Inżynier, który uczy matematyki, wygrał ze skarbówką. Korzystna interpretacja KIS

Korepetycje są dziś standardem. Jedni nadrabiają zaległości, inni przygotowują się do egzaminu ósmoklasisty, matury albo zaliczenia na studiach. Wiele osób zakłada jednak, że podatkowe preferencje dla prywatnego nauczania dotyczą wyłącznie nauczycieli w klasycznym rozumieniu tego słowa. Tymczasem fiskus pokazuje, że sprawa jest szersza. Korepetytor nie musi pracować w szkole ani mieć dyplomu pedagogicznego, żeby w określonych warunkach korzystać ze zwolnienia z VAT.

Joanna Świba19.05.2026 16:54
Edukacja

Korepetycje mogą być zwolnione z VAT na podstawie ustawy

Zasadą jest, że usługi świadczone w ramach działalności gospodarczej podlegają VAT. Ustawa przewiduje jednak zwolnienia, w tym zwolnienia dotyczące usług edukacyjnych. W praktyce najważniejsze są dwa przepisy. Pierwszy dotyczy jednostek objętych systemem oświaty, uczelni, jednostek naukowych PAN oraz instytutów badawczych. To art. 43 ust. 1 pkt 26 ustawy o VAT, który zwalnia wskazane podmioty z obowiązku podatkowego od towarów i usług. Ten przepis jednak nie pomoże zwykłemu korepetytorowi prowadzącemu jednoosobową działalność, jeżeli nie jest szkołą, placówką ani uczelnią.

Drugi przepis jest znacznie ciekawszy dla osób udzielających prywatnych lekcji. Chodzi o art. 43 ust. 1 pkt 27 ustawy o VAT, który zwalnia z podatku usługi prywatnego nauczania na poziomie przedszkolnym, podstawowym, ponadpodstawowym i wyższym, świadczone przez nauczycieli. I tu zaczyna się najważniejsza część problemu. Kim właściwie jest „nauczyciel” na potrzeby tego zwolnienia? Jak się okazuje, nauczycielem wcale nie musi być osoba, która na co dzień uczy w szkole. Jeśli rozważasz, czy bardziej opłaca się dorabianie na czarno, czy legalna firma, warto wiedzieć, że udzielasz korepetycji niższe podatki — założenie działalności może być korzystniejsze, niż się wydaje.

Nauczyciel z ustawy o VAT to nie zawsze nauczyciel z Karty Nauczyciela

W zdefiniowaniu „nauczyciela” na potrzeby podatkowe pomógł Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji z 7 kwietnia 2026 r., nr 0112-KDIL1-2.4012.722.2025.4.MR. Sprawa dotyczyła kobiety prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą, której głównym przedmiotem była produkcja filmów i nagrań wideo. Dodatkowo udzielała ona korepetycji online z matematyki dla uczniów szkoły podstawowej, liceum oraz technikum.

Kobieta nie była placówką oświatową, nie była zatrudniona na uczelni, nie prowadziła szkoły, nie była nawet w szkole zatrudniona i sama również nie zatrudniała żadnych nauczycieli. Prowadziła zajęcia samodzielnie, na własny rachunek i odpowiedzialność. Miała natomiast wykształcenie wyższe techniczne — była magistrem inżynierem budownictwa — a więc posiadała wiedzę matematyczną pozwalającą uczyć matematyki na poziomie szkolnym. Fiskus uznał, że to wystarczy. I to jest najciekawszy element tej interpretacji, bo otwiera drogę wielu osobom.

Liczy się wiedza i związek z nauczanym przedmiotem

Organ wyraźnie wskazał, że pojęcia nauczyciela nie można zawężać wyłącznie do osób zatrudnionych w szkołach albo posiadających formalne przygotowanie pedagogiczne. Kluczowe jest to, czy dana osoba posiada wiedzę i umiejętności pozwalające nauczać konkretnego przedmiotu na odpowiednim poziomie. Dyrektor KIS wskazał jasno, że:

W odniesieniu do przesłanki podmiotowej, zauważenia wymaga, że pod pojęciem nauczyciela należy rozumieć osobę, która posiada i przekazuje wiedzę i umiejętności, przy czym nie musi to być nauczyciel w rozumieniu ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (tekst jedn.: Dz. U. z 2024 r. poz. 986 z późn. zm.). Może to być zatem osoba, która posiada wykształcenie kierunkowe (np. ukończone studia wyższe), jak również osoba posiadająca wiedzę i kwalifikacje nabyte w inny sposób. Przykładowo może to być osoba, która ukończyła stosowny kurs kierunkowy, posiada odpowiednią wiedzę, kwalifikacje, doświadczenie.

To ważne, bo w praktyce wiele osób udzielających korepetycji ma kompetencje merytoryczne, ale nie ma formalnego statusu nauczyciela szkolnego. Student matematyki, absolwent politechniki, inżynier, chemik, fizyk, filolog, osoba po kierunkowych studiach albo kursach — każda z tych osób może potencjalnie spełnić warunek podmiotowy. Oczywiście pod warunkiem, że rzeczywiście posiada wiedzę potrzebną do nauczania danego przedmiotu.

Matematyka to nie zajęcia rekreacyjne, lecz część podstawy programowej

Drugim warunkiem jest charakter nauczania. Zwolnienie nie obejmuje dowolnych zajęć prowadzonych przez osobę, która coś umie. Chodzi o prywatne nauczanie na poziomie przedszkolnym, podstawowym, ponadpodstawowym lub wyższym. Przedmiot musi więc mieścić się w zakresie kształcenia powszechnego albo wyższego. W przypadku matematyki sprawa jest dość oczywista. Matematyka jest elementem podstawy programowej, a korepetycje mają służyć opanowaniu lub pogłębieniu wiedzy wymaganej w szkole albo na studiach — to przedmiot, z którego uczniowie przygotowują się chociażby na egzamin ósmoklasisty. To nie są zajęcia hobbystyczne ani rekreacyjne. Jak wskazano w interpretacji:

Zakres świadczonych przez Panią usług, mieści się w podstawie programowej kształcenia na poziomie podstawowym, ponadpodstawowym lub wyższym. Tematyka realizowana podczas takich korepetycji (np. arytmetyka, algebra, geometria, analiza matematyczna) stanowi integralną część oficjalnego programu nauczania dla tych etapów edukacji.

To oznacza, że znaczenie ma nie tylko osoba korepetytora, ale też zakres zajęć. Zwolnienie będzie łatwiejsze do obrony przy matematyce, języku polskim, fizyce, chemii, biologii, językach obcych czy innych przedmiotach objętych programem nauczania — także tych, z których uczniowie zdają egzamin maturalny matura kończy bowiem konkretny etap kształcenia ponadpodstawowego. Znacznie trudniej będzie przy usługach czysto rekreacyjnych albo luźnych zajęciach, które nie wpisują się w system kształcenia powszechnego lub wyższego.

Prywatne nauczanie nie wymaga umowy bezpośrednio z uczniem

Fiskus wyjaśnił również kwestię potencjalnej umowy pomiędzy korepetytorem a uczniem. W praktyce korepetycje bardzo często opłacają rodzice. Umowa nie zawsze jest zawierana bezpośrednio z uczniem. Dla fiskusa nie jest to problem. Ważne jest, że korepetytor działa na własny rachunek i odpowiedzialność, a nie jako pracownik szkoły, platformy czy innego podmiotu organizującego nauczanie. Organ wskazał bowiem, że:

Prywatne nauczanie obejmuje czynności wykonywane przez nauczycieli na ich własny rachunek i odpowiedzialność (tj. nauczyciel działa we własnym imieniu). Prywatny charakter nauczania nie zależy od istnienia bezpośredniej relacji umownej między uczącym a uczniem (bądź uczniami), może to być bowiem umowa zawarta przez nauczającego, np. z rodzicami uczniów.

Przy czym należy wskazać, że umowa ta nie wymaga żadnej formy szczególnej (nie trzeba jej spisywać), może być zawarta w formie ustnej (tak, w praktyce większość umów w swoim życiu zawieramy w formie ustnej, forma dokumentowa lub pisemna jest zastrzeżona zwykle dla umów o szczególnym znaczeniu).

Korepetycje online nie odbierają prawa do zwolnienia

Wątpliwości mogą pojawić się również przy korepetycjach online (wszyscy pamiętamy chyba sytuację, gdy skarbówka uznała, że nierząd klasyczny nie podlega opodatkowaniu, ale zdalny już tak, kwestia wyjaśnienia tego aspektu jest więc kluczowa). Skoro zajęcia odbywają się przez internet, można zapytać, czy nadal mówimy o prywatnym nauczaniu, czy już o usłudze elektronicznej w innym znaczeniu. Dyrektor KIS nie miał tu większych wątpliwości. Sama forma prowadzenia zajęć nie zmienia charakteru usługi. Jeżeli korepetycje spełniają warunki zwolnienia, to fakt, że odbywają się online, nie przekreśla preferencji. Jak wskazał w interpretacji:

Odnosząc się natomiast do kwestii lekcji przeprowadzanych online należy wskazać, że pojęcie usługi elektronicznej w rozumieniu przepisów ustawy odnosi się wyłącznie do formy świadczenia, a nie do jego treści. Dlatego identyfikacja danej czynności jako usługi elektronicznej, która zasadniczo jest dokonywana w celu ustalenia miejsca świadczenia na podstawie art. 28k ustawy, nie skutkuje zmianą kwalifikacji prawnej tej czynności dla potrzeb stosowania innych przepisów ustawy. Zatem świadczona usługa nie traci statusu usługi zwolnionej tylko dlatego, że jest świadczona drogą elektroniczną.

To dobra wiadomość dla korepetytorów, bo rynek prywatnych lekcji w dużej części przeniósł się do internetu. Lekcja matematyki online nadal może być prywatnym nauczaniem. Komunikator nie zmienia jej w usługę pozbawioną edukacyjnego charakteru. Należy jednak uważać, ponieważ powyższe nie oznacza, że każda osoba prowadząca zajęcia może od razu uznać, że VAT jej nie dotyczy. Trzeba spełnić konkretne warunki.

Jakie warunki trzeba spełnić, aby korzystać ze zwolnienia z podatku?

Po pierwsze, zajęcia muszą dotyczyć kształcenia powszechnego lub wyższego, a więc materiału objętego programem nauczania. Po drugie, korepetytor musi posiadać wiedzę i kwalifikacje pozwalające uczyć danego przedmiotu. Po trzecie, powinien działać na własny rachunek i odpowiedzialność. Po czwarte, nie chodzi o sytuację, w której nauczyciel jest tylko wykonawcą usługi organizowanej przez inny podmiot. Dlatego interpretacja jest korzystna, ale nie oznacza pełnej dowolności. Inżynier uczący matematyki może być w zupełnie innej sytuacji niż osoba prowadząca przypadkowe zajęcia bez związku z programem nauczania i bez realnych kwalifikacji do przekazywania wiedzy.

Warto przy tym pamiętać, że zwolnienie z art. 43 ust. 1 pkt 27 ustawy o VAT to zwolnienie przedmiotowe, niezależne od wysokości obrotów. To inna konstrukcja niż zwolnienie podmiotowe limitowane kwotą sprzedaży czy zwolnienie transgraniczne z VAT, które dotyczy mniejszych firm działających w kilku państwach Unii Europejskiej. Korepetytor prowadzący zajęcia objęte programem nauczania korzysta ze zwolnienia bez względu na to, ile zarobi. Co więcej, osoby udzielające lekcji okazjonalnie wcale nie muszą zakładać firmy — przy niewielkiej skali zarobków rozwiązaniem może być działalność nierejestrowana 2026, która zwalnia ze składek ZUS i pozwala dorabiać bez wpisu do CEIDG.

Najważniejszy wniosek jest prosty: zwolnienie z VAT dla prywatnego nauczania nie jest zarezerwowane wyłącznie dla nauczycieli zatrudnionych w szkołach. Może obejmować także inne osoby, jeżeli posiadają odpowiednią wiedzę, uczą przedmiotów mieszczących się w programie nauczania i robią to na własny rachunek.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi