ecommerce

Polscy przedsiębiorcy mają szansę wykorzystać sytuację na amerykańskim rynku. Muszą jednak reagować szybko i nie bać się eksportu

Polscy przedsiębiorcy mają szansę wykorzystać sytuację na amerykańskim rynku. Muszą jednak reagować szybko i nie bać się eksportu
Polscy przedsiębiorcy mają szansę wykorzystać sytuację na amerykańskim rynku. Muszą jednak reagować szybko i nie bać się eksportu
 

Polscy przedsiębiorcy coraz częściej decydują się na uruchomienie sprzedaży na rynkach zagranicznych. I mowa nie tylko o Europie, ale również o Stanach Zjednoczonych. Wiadomo na przykład, co najchętniej Amerykanie kupują w internecie. Dzięki temu szansy na eksport mogą upatrywać nawet lokalne, polskie firmy.

Epidemia koronawirusa wymusiła zmiany w wielu obszarach. Z pewnością zyskały zakupy przez Internet – i to nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach świata. Na przykład przed pandemią jedynie 5 proc. Amerykanów decydowało się na kupowanie produktów spożywczych online. Jak można się domyślić – razem z wprowadzeniem ograniczeń odsetek mieszkańców USA kupujących żywność przez Internet znacznie wzrosła. Z danych portalu Statista wynika, że nawet po tym, jak zniesiono najbardziej dotkliwe restrykcje, 68 proc. amerykańskich klientów zadeklarowało, że nadal będą kupować niezbędne produkty przez Internet. I to nawet, jeśli zagrożenia związane z COVID-19 się zmniejszą. To wyraźnie pokazuje, jak bardzo popularne stały się zakupy internetowe – również tych podstawowych produktów.

Co najczęściej kupują Amerykanie przez internet i eksport jakich towarów może być dobrym posunięciem?

W 2020 r. liczba transakcji online w USA była większa niż liczba transakcji w sklepach stacjonarnych w dwóch kategoriach. Pierwsza z nich obejmuje filmy, książki i muzykę – sprzedaż online stanowiła tam aż 69 proc. wszystkich zakupów z tej kategorii. Zwiększona liczba zakupów online produktów z kategorii rozrywka nie powinien zresztą dziwić – podczas pandemii ludzie szukali czegoś, co pomogłoby im wypełnić czas wolny lub czas spędzony na kwarantannie.

Druga kategoria produktów, która była częściej kupowana online niż stacjonarnie, to elektronika. 53 proc. wszystkich kupionych komputerów i produktów kwalifikujących się jako elektronika użytkowa kupiono właśnie przez internet. Podobnie jak w przypadku szeroko rozumianej rozrywki, wzrost liczby transakcji online w przypadku elektroniki zupełnie nie dziwi – mnóstwo osób przeszło na pracę zdalną, dzieci i młodzież z kolei – na naukę w trybie zdalnym.

Już w zeszłym roku prognozowano również duży wzrost transakcji online w USA w innych kategoriach produktów. Mowa m.in. o sektorze modowym, ale również – o sektorze żywności i napojów oraz produktów zdrowotnych i kosmetycznych. Jest to dobra wskazówka również dla polskich przedsiębiorców. Dzięki wiedzy o tym, co Amerykanie chętnie kupują przez internet, mogą lepiej zaplanować eksport swoich produktów do USA – i postawić przede wszystkim na te, które masowo sprzedają się w sieci.

Co jednak zrobić, by wyprzedzić amerykańską konkurencję? Polscy przedsiębiorcy mogą na przykład korzystać z usług, które gwarantują dostawę takiej paczki już na drugi dzień. Mowa o ofercie FedEx – jeśli najcięższa paczka nie przekracza 68 kg, przesyłka może być u adresata w USA nawet w następny dzień (przy usłudze FedEx International Priority). Nie da się ukryć, że część dostawców znacznie wolniej realizuje przesyłki krajowe w Polsce.

Tak szybka dostawa jest możliwa m.in. dzięki rozbudowanemu transportowi lotniczemu. FedEx oferuje również usługę FedEx International Economy. Czas dostawy w przypadku tej usługi wynosi zazwyczaj 4 dni. Należy oczywiście zaznaczyć, że czasy doręczeń oraz dostępność usługi mogą różnić się w zależności od miejsca nadania i doręczenia oraz w zależności od zawartości przesyłki. Przedsiębiorca może to jednak łatwo sprawdzić na stronie internetowej FedEx.

Eksport do USA. Na co jest obecnie zwiększone zapotrzebowanie?

Przedsiębiorcy powinni też śledzić, na co obecnie jest zwiększone zapotrzebowanie w USA. Na przykład Polska Agencja Handlu i Inwestycji, na podstawie zebranych danych, opublikowała „szansy eksportowe”. Okazuje się, że w USA odnotowuje się duże zapotrzebowanie m.in. na sprzęt medyczny czy żywność ekologiczną. Z danych PAIH wynika również, że poszukiwane są też materiały budowlane i służące do wykończenia domów i mieszkań. Oprócz tego większy popyt obserwuje się obecnie w przemyśle chemicznym i farmaceutycznym (na produkty chemiczne oraz leki), a także – w przemyśle wysokich technologii. Dodatkowo zwiększony popyt odnotowuje się również na meble. A Polska – jak wiadomo – jest jednym ze światowych liderów w produkcji mebli i drugim największym eksporterem mebli na świecie.

Swojej szansy mogą również szukać przedsiębiorcy, którzy chcą eksportować technologię – a konkretnie innowacyjne rozwiązania IT oraz ecommerce, programy edukacyjne i gry komputerowe. To kolejna dobra informacja dla polskich firm, które coraz lepiej radzą sobie np. w branży gamingowej.

Polscy przedsiębiorcy mogą wykorzystać problemy logistyczne amerykańskich firm

Warto również podkreślić, że lokalne przedsiębiorstwa w USA zmagają się ze sporymi problemami w różnych obszarach. Niektóre branże mają problemy z dostępem do siły roboczej; inne z kolei dotykają ograniczenia w dostępie do układów scalonych i produktów je zawierających. Trudności na lokalnym rynku mogą stanowić szansę dla polskich przedsiębiorców decydujących się na eksport swoich produktów do USA. Okazuje się zatem, że korzystając np. ze wspomnianych wyżej usługi FedEx byliby w stanie nie tylko realnie konkurować z rodzimymi firmami, ale wręcz – zyskać przewagę, jeśli chodzi o dostawę towarów. Przy okazji warto również pamiętać, że FedEx oferuje swoim klientom wsparcie merytoryczne – w tym m.in. narzędzia celne.

Tym samym upada też mit, że eksport na rynek amerykański jest wyjątkowo trudny, a polskie firmy nie mają żadnych szans w starciu z lokalnymi przedsiębiorstwami – jest bowiem dokładnie odwrotnie.

 

Tekst powstał we współpracy z firmą FedEx