Skarbówka nie radzi sobie z kontrolą oszustów, więc przyjęła politykę szukania dziury w całym u co większych przedsiębiorców

Gorące tematy Finanse Firma Podatki dołącz do dyskusji (116) 13.08.2018
Skarbówka nie radzi sobie z kontrolą oszustów, więc przyjęła politykę szukania dziury w całym u co większych przedsiębiorców

Marek Krześnicki

Kontrola skarbowa nie jest po to, aby było legalnie – tylko po to, aby fiskus miał z tego wpływy do budżetu w postaci zapłaconych, zaległych podatków. To już oficjalna polityka Krajowej Administracji Skarbowej, ujawniona w piśmie skierowanym od urzędników niższego szczebla.

Mój pierwszy tekst na Bezprawniku (pisany jeszcze wtedy, gdy czytali go głównie znajomi i znajomi znajomych – a teraz, jak pisze nasz redaktor naczelny, to już milionowa co najmniej rzesza internautów) opisywał dzielną walkę Straży Miejskiej w Szczecinie o wpływy do miejskiej kasy. Strażnicy, miast dbać o porządek w mieście, skupiać się mieli na najbardziej dochodowych „interwencjach” – wszystko po to, aby załatać lukę w budżecie po zlikwidowaniu fotoradarów.

Okazuje się, że ówczesna, lokalna inicjatywa nie jest odosobniona. Państwo polskie, reprezentowane przez Krajową Administrację Skarbową, próbuje dokładnie tego samego. Spójrzcie na pismo KAS, jakie ujawniono na facebookowej stronie Białe Kołnierzyki:

kontrola skarbowa KAS

Kontrola skarbowa jak praca w korpo – target sam się nie wyrobi

Na pierwszy rzut oka nie ma tu nic zdrożnego. Ot, organy kontroli skarbowej każą pracownikom przeprowadzającym kontrole na skupianiu się na realnych (tj. wyrażonych w złotówkach) efektach kontroli. Z perspektywy podatnika (tego, który akurat nie jest kontrolowany) to wręcz świetnie, że urzędnicy mają się skupiać na tym, aby Rzeczypospolita Polska skutecznie ścigała zwyrodnialców oszukujących na podatkach. Pytanie tylko, czy nie jest to zbyt daleko idąca droga na skróty.

Niepokoją np. sugestie, że urzędnik ma się skupiać nie na prawidłowości dokonywanych czynności, a na… robieniu odpowiedniego PR Krajowej Administracji Skarbowej. Tak przynajmniej można odczytać fragment mówiący o przekonywaniu kontrolowanego, że „ustalenia organu są oparte na mocnych podstawach faktycznych i prawnych”. A co, jeśli nie są? Kontroler ma blefować?

No i clou problemu: skupianie się nie na oszustach dużego kalibru, ale takich podatnikach, którzy są po prostu wypłacalni. To, w połączeniu z prikazem wydawanie decyzji o zabezpieczeniu na majątku obowiązanego, powoduje, że urzędnicy nie mają wyjścia. Muszą skupiać się na wyrabianiu targetu, na wpływach, a nie (tylko) na rzetelnym ściganiu oszustów. To powoduje, że pseudoprzedsiębiorcy (a raczej: przestępcy), którzy odpowiednio zbudowali swój lewy biznes i szybko ogłosili upadłość bądź założyli firmę „na słupa” – mogą liczyć na swego rodzaju ulgę. To znaczy: może ktoś się nimi zajmie, ale najpierw trzeba pościgać tych grzeszników podatkowych, których przewinienia są mniejsze, ale opiewają na większe sumy. No i: jest z czego ściągać.

Wojna o VAT zbiera swoje żniwo już od jakiegoś czasu. Czy nowe wytyczne KAS w zakresie tego, jak ma wyglądać kontrola skarbowa, zwiększą zaufanie przedsiębiorców do państwa? Wydaje się, że nie.

116 odpowiedzi na “Skarbówka nie radzi sobie z kontrolą oszustów, więc przyjęła politykę szukania dziury w całym u co większych przedsiębiorców”

  1. Mówiąc krótko – ściąganie kasy zamiast ścigania mafii VATowskiej – co zresztą już autor tekstu (bardzo słusznie) zasugerował.

  2. budżet polski wygląda dobrze tylko w wypowiedziach oficjeli, w rzeczywistości jest duużo gorzej. Zapowiedzi drugiej Grecji w Polsce wcale nie są bezpodstawne

      • Pracodawcy hahah, żyją jak pączki w maśle (nie wszyscy oczywiście np. szary Kowalski co sam prowadzi firmę ale takie „Korupczyki” i inne szpece od reprywatyzacji to już jest inna bajka). Czemu jeszcze nikt nie siedzi w anclu za takie np Amber GOld? No oczywiście bo kto ma skazać, „stuleja”?

        • No i dobrze, bo zasłużyli. A taki Kowalski to stworzył biznes growy warty miliony tak jak Adam Kiciński (CD Projekt RED)? Pracuje nad rozwojem nowych POLSKICH technologii? Nie? No to niech zapierdala od 8 do 16 za 2k miesięcznie a nie psioczy na ludzi LEPSZYCH od siebie.

          Każdemu według zasług.

          A Amber Gold, wg. ówczesnych przepisów był legalny. Tak, był to wał jakich mało, ale kompletnie legalny. Dopiero po tej całej aferze zmienili przepisy które pozwoliły AG działać.

  3. Niepokoją np. sugestie, że urzędnik ma się skupiać nie na prawidłowości dokonywanych czynności, a na… robieniu odpowiedniego PR Krajowej Administracji Skarbowej. Tak przynajmniej można odczytać fragment mówiący o przekonywaniu kontrolowanego, że „ustalenia organu są oparte na mocnych podstawach faktycznych i prawnych”.

    Podobno każda interpretacja jest poprawna, jednak tutaj, drogi Marku, trzeba mieć naprawdę sporo złej woli. Szczególnie w przypadku, gdy takiej interpretacji dokonuje prawnik.

    Sam przecież pisałeś niejednokrotnie artykuły choćby o akcjach komorniczych, które przez społeczeństwo i media zostały przedstawione jako bezprawne, a wcale tak nie było.

    Nałożenie kary to jedno, a poczucie karanego, że jest ona zasadna, to drugie. Jeśli nałoży się karę, a ukarany odbierze to jako „uwzięli się na mnie”, to nic ona nie da. Zapłaci i dalej będzie robił to samo. Stąd przecież biorą się pouczenia i uzasadnienia przy wyrokach.

    No i jeszcze jedno – nigdzie nie ma napisane, że nie mają się skupiać na prawidłowości dokonywanych czynności! To tylko i wyłącznie Twoje dopowiedzenie, które nie ma żadnego poparcia w tym piśmie. Jest wręcz inaczej – pismo odnosi się do zwiększenia wpływów, więc dokonane czynności muszą być prawidłowe – inaczej będą odwołania i uwalenia nałożonych kar.

    • Komentarz w punkt. Pozdr.
      P.S. Artykuliki takie na zlecenie totalnej opozycji. Bo nie ważne reformy, nie ważne wszystko, ważne żeby pis odsunąć od władzy. Zaciekła obrona apanaży, przywilejów i koryta. Myślą, że społeczeństwo ma inne żołądki złamasy jedne. Pytam się tego redaktorka czy on nie popełnia w życiu błędów???

    • Czy ty czytasz jakie „rodowody” mają działacze PO, SLD, PSL, KL-D, UW, NOWOCZESNEJ? Już chyba IPN i nie tylko IPN wskazywali i przedstawiali twarde dowody na to z jakiej ci ludzie są „parafii” A ten ciągle to samo: PISPZPR. Weź rozpęd i przyp… łbem w ścianę to może dotrze to do tego zakutego łba.
      ZaPOmniałeś jak się trzymało państwo teoretyczne za platformy? Jesteś pożytecznym idiotą, działasz świadomie czy może jesteś totalnym ignorantem?

      • Tak,bo PiSowcy wcale nie mają takich rodowodów. Mają jeszcze gorsze, to ideowi spadkobiercy PZPRowskiej frakcji „puławian”,czyli syjoniści i stalinowcy w jednym.

        • Sprawdzałeś? Podaj źródła tylko takie nie spreparowane przez oficera prowadzącego a na koniec 38nij się w łeb cym8ale

  4. Wystarczy zacząć kontrolować, tych co jeżdżą bryczkami od 200 czy 300 tys wzwyż. Albo mają po kilka nieruchomości czy jachty. Jak mają na to wszystko papier i udokumentowane przychody to wszystko ok. A jak nie to bierzemy delikwenta za d…. i konfiskata + pierdel bez możliwości przepisania na żonkę czy 10 wodę po kisielu. Tylko przy obecnych sądach umoczonych w kliki z polskimi „uczciwymi” biznesmenami” (ot taki eufemizm) nikt takich wyroków nie wyda. Wiem, że prywaciarze kradną na potęgę. Znam środowisko mechaników samochodowych. Co tam się dzieje to w pale się nie mieści. W innych branżach podobnie. Nawet budżetówka na wysokich szczeblach „daje radę” taki Adamowicz o którym głośno w mediach etc. etc.

    • Niczym, ale co niektórzy wiedzą to już od bardzo dawna. Państwo (mam na myśli rząd) to po prostu mafia, która ma największą siłę ze wszystkich mafii na terytorium danego kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *