W obliczu mody na „slow food”, małe burgerownie, rosnące siły sieci kanapkowych czy coraz większe przywiązanie Polaków do kwestii zdrowego, odpowiedzialnego żywienia, marka McDonald’s nie jest już tak silna w naszym kraju, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Ale walczy! 

Mało, która z sieci pysznych warszawskich burgerów mogłaby sobie pozwolić na taką promocję. A tymczasem McDonald’s przez najbliższych kilka dni, od 15 do 19 czerwca, w godzinach od 7.00 do 8.00 rano będzie rozdawać za darmo swoje śniadaniowe kanapki McMUFFIN® Farmerski.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Regulamin promocji wyłącza odpowiedzialność tych restauracji, które w godzinach porannych są zamknięte. Darmowa kanapka przysługuje każdemu, kto zgłosi się po nią od 7.00 do godziny 8.00 rano. Jednej osobie przysługuje tylko jedna darmowa kanapka.

Co ciekawe, problem z uzyskaniem swojego darmowego śniadania mogą mieć najmłodsi. Wydanie kanapki osobie, która nie ukończyła 13 roku życia jest uzależnione (a w każdym razie może być, gdyż ostateczną ocenę wieku klienta pozostawiono ocenie sprzedającego) od zgody dorosłego, ponadto dorosły ten musi być jej opiekunem prawnym.

Regulamin zaznacza również, że nasza „darmowa kanapka” nie może być wykorzystywana jako element negocjacyjny w przypadku prób zbicia ceny innego zestawu (ciekawe co tam się musiało wydarzyć w przeszłości, że McDonald’s wpadł na taki punkt regulaminu ;-)).

Regulamin przewiduje ponadto – co wydaje się dość standardowym zapisem w tego typu sytuacjach – czasową niedostępność kanapki, w przypadku awarii sprzętowych i zainteresowanie promocją przekraczające możliwości pracowników restauracji.

Wedle informacji na stronach McDonald’s w promocji biorą udział wszystkie restauracje, z wyłączeniem bydgoskiej, przy pl. Wolnosci 1, koszalińskiej przy al. Zwycięstwa 21, warszawskich przy ul. Puławskiej 427 , ul. Jubilerskiej 1/3, ul. Żwirki i Wigury oraz wrocławskiej przy ul. Słubickiej 18.

Ciekawy pomysł na promowanie swojej oferty śniadaniowej. Miejmy jednak nadzieję, że promocja nie wywoła zainteresowania tak żywego i tak burzliwego, że serwis YouTube wzbogaci się o kolejne części sagi pt. „Crocsy w lidlu”.

Fot.: Materiały promocyjne McDonald’s