- Home -
- Podatki -
- Polskie miasta pobierają dziennie nawet 4 złote opłaty klimatycznej. Ale płacimy za smog. Zakopane musiało oddać pieniądze turyście
Polskie miasta pobierają dziennie nawet 4 złote opłaty klimatycznej. Ale płacimy za smog. Zakopane musiało oddać pieniądze turyście
Opłata klimatyczna w Polsce, w szczególności w największych miejscowościach turystycznych budzi kontrowersję. Walory estetyczne czy przyrodnicze nie mogą przysłonić ewidentnie występującego w większości polskich miast smogu. Szczególnie korzystne właściwości klimatyczne, o jakich mówi ustawa, na podstawie której pobierana jest opłata, są w takim stanie rzeczy trudne do zauważenia.

Ile wynosi opłata klimatyczna w Polsce?
Każda przyjeżdżająca do miejscowości, bądź miasta turystycznego, osoba musi uiścić tzw. opłatę miejscową. Podstawę jej pobierania znaleźć można w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Jest ona ustanawiana przez radę gminy i pobierana od osób przyjeżdżających do miejscowości w celach turystycznych. Zwolnieni są z niej: kuracjusze sanatoriów i szpitali, osoby niewidome oraz posiadacze domków letniskowych położonych na terenie gminy oraz zorganizowane grupy dzieci i młodzieży. Obecnie w Polsce jest 45 miast i gmin, które mają prawo do pobierania tego typu opłaty.
W zależności od miasta jej wysokość jest zróżnicowana i najczęściej nie przekłada się na walory turystyczne, które dana miejscowość oferuje. Jeżeli przyjrzymy się opłatom pobieranym przez największe polskie miasta, to najwyższą opłatę za pobyt uiścimy w: Augustowie, Sopocie, Nałęczowie, Ciechocinku, Kołobrzegu, Krynicy-Zdroju i Świnoujściu. Każda z tych miejscowości pobiera więcej niż 4 zł za dobę pobytu.
Około trzech złotych zapłacimy w takich popularnych miejscowościach jak: Iwonicz-Zdrój, Ustka i Rabka-Zdrój.
Dwa złote zapłacimy za wypoczynek w: Zakopanem, Łebie, Mielnie, Jastrzębiej Górze, Helu, Kazimierzu Dolnym, Władysławowie czy Toruniu. Najniższą opłatę (około 1 zł) zapłacimy za wypoczynek w: Solinie, Polańczyku i Białce Tatrzańskiej. Co ciekawe dość niską opłatę pobierają największe polskie miasta: Kraków 1,60 za dobę, Gdynia i Gdańsk - 2 zł.
Pobieranie przez niektóre z wymienionych wyżej miast opłaty, może być sporym zdziwieniem. Nie kojarzą się one ściśle z walorami przyrodniczymi. Mimo to miejscowości korzystają z przysługującego im prawa. Oczywiście nie spotyka się to z aprobatą. A temat rozgrzewa na nowo przy okazji czasu zintensyfikowanych wyjazdów.
Opłata klimatyczna a prawo
Kilkudniowy pobyt nawet przy dość niskich stawkach generuje koszty, które wzrastają dodatkowo przy kilku osobach. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w większości polskich miast próżno szukać walorów estetycznych, czy przyrodniczych. Zdecydowanie częściej spotkamy tam smog. W ostatnich dniach mamy więc do czynienia z falą zapowiedzi skarg do WSA na pobierane, zdaniem turystów, nielegalnie opłat klimatycznych.
Szlaki pod tego typu skargi zostały już przetarte, w ubiegłym roku turysta wygrał zwrot opłaty klimatyczne od miasta Zakopane. Skarżył on do sądu uchwaloną przez radę miasta uchwałę dotyczącą poboru i wysokości opłat. Zwycięstwo niby symboliczne, bo miasto w dalszym ciągu pobiera opłatę, ale w tego typu przypadkach chodzi bardziej o zasadę.
Podatek turystyczny
Fala niezadowolenia wywołała kolejną dyskusję w tym zakresie. Kontrowersyjność opłaty klimatycznej jest na tyle duża, że w Ministerstwie Sportu i Turystyki powstał pomysł zastąpienia opłaty klimatycznej podatkiem turystycznym. Podatek ten trafiałby do powołanego Centralnego Funduszu Promocji Turystyki, gdzie miałby być dokonywany podział środków. Pomysł nie spotkał się z przychylną reakcją samorządów. Powód jest prosty. Dziś miasta i gminy samodzielnie wypracowują i gospodarują funduszami zebranymi z opłaty klimatycznej. Centralny Fundusz pieniądze z podatku rozdzielałby według własnego uznania, a to bywa czasem zawodne.
11.03.2026 16:13, Marcin Szermański
11.03.2026 14:22, Marcin Szermański
11.03.2026 13:33, Piotr Janus

Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe urzędników. Chaos, błędy i brak kontroli. Tak łatwo można ukryć majątek
11.03.2026 13:09, Miłosz Magrzyk
11.03.2026 12:04, Mateusz Krakowski
11.03.2026 11:13, Joanna Świba
11.03.2026 10:22, Joanna Świba
11.03.2026 9:10, Marcin Szermański
11.03.2026 8:34, Marcin Szermański
11.03.2026 8:11, Aleksandra Smusz
11.03.2026 7:03, Filip Dąbrowski
11.03.2026 6:39, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 22:18, Filip Dąbrowski
10.03.2026 21:10, Mateusz Krakowski
10.03.2026 18:35, Mariusz Lewandowski
10.03.2026 15:53, Rafał Chabasiński
10.03.2026 15:41, Rafał Chabasiński
10.03.2026 13:59, Miłosz Magrzyk
10.03.2026 12:50, Marcin Szermański
10.03.2026 12:46, Aleksandra Smusz

Kilka centymetrów różnicy w szynach decyduje o miliardach euro. Tak działa najważniejszy punkt na mapie Polski, o którym nie słyszałeś
10.03.2026 11:15, Piotr Janus
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz

























