- Bezprawnik -
- Podatki -
- Tak księgowe radzą sobie z gadatliwymi klientami. To może mieć jednak swoje konsekwencje
Tak księgowe radzą sobie z gadatliwymi klientami. To może mieć jednak swoje konsekwencje
Mój znajomy co roku prosi o pomoc w przygotowaniu PIT-u pewne małe biuro rachunkowe. Ostatnio przekazał mi sensacyjną wiadomość. Jak twierdził, właścicielka owego biura zna ministra. Postanowiłam bliżej przyjrzeć się tej sprawie. Jak ustaliłam, księgowa po prostu zażartowała, a kolega w to uwierzył.

Słowa „przepraszam, dzwoni do mnie minister" miały uciąć słowotok klienta
Mój znajomy, którego na potrzeby tego tekstu nazwijmy Andrzejem, ma ogromną przywarę (inne szczegóły również zostały tu zmienione w celu anonimizacji). Jest nią ciągłe przechwalanie się.
Często mówi obcym ludziom o drogich zagranicznych podróżach, krewnych na wysokich stanowiskach czy o osiągnięciach dzieci. Tak też było, gdy pojawił się w biurze rachunkowym, w którym co roku wykonywane jest rozliczenie PIT za 150 zł.
Przedsiębiorczyni, aby przerwać monolog Andrzeja, powiedziała mu, że musi go przeprosić, bo dzwoni do niej minister. Chyba każdy obserwator tej sytuacji zrozumiałby, że był to żart. W przypadku mojego kolegi sprawy jednak miały się inaczej.
Nie tylko uwierzył, że właścicielka biura posiada osobiste kontakty z ważnym politykiem, ale także – słysząc przy wychodzeniu fragment rozmowy – dopatrzył się w nim konkretnej osoby. Od tego momentu zaczął bardzo poważnie traktować swoją księgową.
Znajomy ostatecznie usłyszał, że dał się nabrać
Dopiero ja, jako osoba z bliskiego otoczenia znajomego, powiedziałam mu, że wątpię, by przedsiębiorczyni pomagająca zwykłym ludziom w wypełnianiu PIT-ów posiadała tak rozległe kontakty.
Przekazałam Andrzejowi, że na jego miejscu zinterpretowałabym jej wzmiankę jako żart będący próbą poskromienia jego przechwałek i metodą na zakończenie przedłużającej się rozmowy.
Czy księgowej grozi coś za mówienie klientom, że ma osobisty kontakt z ministrem?
Samo ujęcie sprawy w ten sposób nie jest karalne. Specjalistka od podatków mogłaby jednak odpowiadać za takie zachowanie dyscyplinarnie, jeśli należy do organizacji zawodowej. Warto pamiętać, że odpowiedzialność księgowego ma kilka wymiarów – od cywilnego, przez karny, aż po właśnie dyscyplinarny.
Art. 230 Kodeksu karnego – gdy żart zamienia się w płatną protekcję
Dużo poważniej byłoby, gdyby kobieta twierdziła, że np. pośredniczy w załatwianiu spraw za pieniądze w Ministerstwie Finansów – tym bardziej że resort ten co jakiś czas trafia na pierwsze strony gazet przy okazji dyskusji o wyższych podatkach. Mogłaby wówczas odpowiadać na podstawie art. 230 Kodeksu karnego. Zgodnie ze wskazanym paragrafem grozi za to kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Ryzyko rozpowszechniania opowieści o „znajomości z ministrem"
Choć żadna tego typu deklaracja nie miała miejsca, sporo kłopotów mogłoby wywołać opowiadanie o przedstawionym zdarzeniu przez klientów księgowej. Zwłaszcza jeśli założymy, że formułka „przepraszam, dzwoni do mnie minister" to jej sposób na wielu trudnych ludzi.
Każdy z nich może przecież opowiedzieć o zdarzeniu innym i niekoniecznie musi temu towarzyszyć wierne oddanie wszystkich szczegółów. Jedna osoba ogłosi, że właścicielka biura zna ministra, a ktoś inny ujmie to, mówiąc, że posiada ona kontakty w Ministerstwie Finansów.
Taki punkt wyjścia to prosta droga do dalszych insynuacji – a rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o konkretnej osobie może w skrajnych przypadkach zostać uznane za zniesławienie.
06.06.2026 10:20, Piotr Janus
06.06.2026 9:02, Rafał Chabasiński
06.06.2026 8:00, Rafał Chabasiński
06.06.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
06.06.2026 6:05, Mateusz Krakowski
05.06.2026 16:07, Piotr Janus

Kupują zniszczone książki za 20 zł i sprzedają na Allegro o kilkaset procent drożej. Oto legalny trik
05.06.2026 15:18, Aleksandra Smusz
05.06.2026 14:29, Marcin Szermański
05.06.2026 13:41, Rafał Chabasiński
05.06.2026 12:54, Joanna Świba
05.06.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 11:19, Piotr Janus
05.06.2026 10:31, Edyta Wara-Wąsowska
05.06.2026 9:57, Jakub Bilski
05.06.2026 9:21, Mateusz Krakowski
05.06.2026 8:37, Mateusz Krakowski
05.06.2026 7:44, Aleksandra Smusz

Mówi, że mieszkając z partnerem, oszczędza 2000 zł miesięcznie. Proste obliczenia pokazały, że się myli
05.06.2026 6:58, Aleksandra Smusz
04.06.2026 9:20, Joanna Świba
04.06.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.06.2026 7:53, Aleksandra Smusz
04.06.2026 7:07, Aleksandra Smusz
03.06.2026 15:43, Marek Śmigielski
03.06.2026 14:57, Joanna Świba
03.06.2026 14:09, Piotr Janus
03.06.2026 13:22, Rafał Chabasiński

Zapłacili fiskusowi 112 tys. zł przez jeden brakujący papierek. Trybunał przyznał im rację, a pieniędzy nadal nie ma
03.06.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
03.06.2026 11:42, Aleksandra Smusz


























