1. Bezprawnik -
  2. Gospodarka -
  3. Eksperci PZU nie mają dobrych wieści. O pracę będzie coraz trudniej, a szukanie zajmie miesiące

Eksperci PZU nie mają dobrych wieści. O pracę będzie coraz trudniej, a szukanie zajmie miesiące

Poszukiwanie nowej posady staje się z miesiąca na miesiąc coraz większym wyzwaniem dla dziesiątek tysięcy kandydatów. Choć osoby zatrudnione na pełen etat mogą wciąż cieszyć się rosnącymi pensjami, najnowsze dane GUS wskazują na weryfikację rynkowych nastrojów. Czas beztroskiego przebierania w ofertach zatrudnienia powoli mija – a ze znalezieniem nowej pracy może być coraz gorzej.

Pensje rosną, ale etatów ubywa. Niepokojące wieści z rynku pracy

Z opublikowanych przez GUS danych wynika, że przeciętne wynagrodzenie brutto w marcu poszybowało do poziomu 9 652,19 zł. Oznacza to stabilny wzrost o 6,6 proc. w ujęciu rocznym oraz o 5,7 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. O ile jednak paski wypłat mogą napawać optymizmem – zwłaszcza w miastach, w których zarobki powyżej 10 tys. zł stały się już normą – o tyle statystyki dotyczące samego poziomu zatrudnienia budzą już zrozumiały niepokój.

Z oficjalnych odczytów wynika bowiem, że jednocześnie liczba etatów w firmach zmniejszyła się o 0,9 proc. rok do roku (oraz o symboliczne 0,1 proc. w ujęciu miesięcznym). Powolny, ale systematyczny ubytek w kadrach to z kolei sygnał ostrzegawczy dla całej gospodarki. Popyt na pracę w Polsce zaczyna wyraźnie słabnąć.

Dłuższe poszukiwania i zacięta rywalizacja o miejsce

Jak w tej nowej rzeczywistości mają odnaleźć się osoby szukające zatrudnienia? Zdaniem ekonomistów PZU – z racji tego, że ogólnokrajowa presja płacowa powoli zaczyna maleć, a nominalna dynamika wzrostu wynagrodzeń wciąż utrzymuje się poniżej średniej z ostatnich pięciu lat – firmy po prostu wstrzymują się z rekrutacjami. Jak twierdzą eksperci:

Ścieżka zatrudnienia nadal porusza się płaską trajektorią z poprzednich trzech lat i wciąż nie widać w niej wyczekiwanej poprawy. Przy osłabionej jednocześnie aktywności rekrutacyjnej, będzie to oznaczać coraz większą rywalizację o etaty i coraz dłuższy czas poszukiwania pracy.

Osłabiona aktywność pracodawców błyskawicznie przekłada się na codzienne doświadczenia kandydatów. W praktyce oznacza to coraz bardziej zaciętą, wręcz agresywną rywalizację o każdą propozycję. Samo wysyłanie dokumentów aplikacyjnych przynosi znacznie słabsze efekty, a proces znalezienia bezpiecznej, docelowej posady ulega zauważalnemu wydłużeniu.

Umowy cywilnoprawne i B2B zamiast etatu

W obliczu takich trudności analitycy rynkowi przewidują rosnącą popularność alternatywnych form współpracy. Zamiast oferować klasyczną umowę o pracę, biznes najprawdopodobniej chętniej zwróci się w stronę elastycznych rozwiązań, takich jak umowy cywilnoprawne czy zmuszanie kandydatów do przechodzenia na jednoosobową działalność gospodarczą. Warto jednak pamiętać, że Państwowa Inspekcja Pracy coraz częściej reaguje na takie praktyki – statystyki pokazują rosnącą skalę przekształcania umów cywilnoprawnych w pełnoprawne stosunki pracy.

Międzynarodowy kryzys uderza w stabilność krajowych firm

Należy jednak zauważyć, że dzisiejsza ostrożność właścicieli przedsiębiorstw nie bierze się znikąd. Krajowy biznes po raz kolejny musi mierzyć się z poważnymi czynnikami geopolitycznymi, które mocno weryfikują wszelkie plany rozwoju. Uwagę rynków w ostatnich tygodniach przykuwa przede wszystkim eskalacja napięć i wybuch otwartej wojny w Iranie.

Analitycy PZU podkreślają, że najnowsze skoki cen kluczowych surowców oraz ponowne, bolesne zakłócenia w międzynarodowych łańcuchach dostaw to ogromny cios dla kosztowej stabilności firm. Jeśli bliskowschodni kryzys utrzyma się przez dłuższy czas, presja finansowa u pracodawców stanie się jeszcze bardziej uciążliwa.

Branże na skraju rentowności i ryzyko zwolnień

Wyzwanie to uderzy w szczególności w te branże, które już teraz operują na naturalnie niskich marżach. Dla wielu z nich zachowanie rynkowej konkurencyjności w zderzeniu z tak potężnymi kosztami operacyjnymi może w ostateczności oznaczać dalszą redukcję personelu. Tym bardziej że już od kilku miesięcy prognozy wskazują, iż będą kolejne zwolnienia grupowe w Polsce, obejmujące setki etatów w przemyśle i handlu.

Pracownicy, którzy obawiają się cięć, powinni przy tym pamiętać, że redukcja etatów bez uzasadnienia i bez wskazania obiektywnych kryteriów doboru zwalnianych osób jest niedopuszczalna i daje realne podstawy do walki w sądzie pracy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi