1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Zarabiasz 6 tys. zł? Możesz być kandydatem na lokatora mieszkania komunalnego w Warszawie

Zarabiasz 6 tys. zł? Możesz być kandydatem na lokatora mieszkania komunalnego w Warszawie

Słyszeliście kiedyś o luce czynszowej? To zjawisko polegające na tym, że wiele osób w Polsce zarabia za dużo, by dostać mieszkanie komunalne – i za mało, by starać się o kredyt hipoteczny. Tyle że w świetle definicji tego terminu gminne lokum należy się milionom z nas.

Komu tak naprawdę przysługuje mieszkanie komunalne?

W tym przypadku nie ma jednego obowiązującego w całym kraju kryterium, gdyż samorządy ustalają je sobie same. Podstawą są oczywiście zarobki mieszczące się w ustalonych widełkach – nie wolno ich przekroczyć.

Oprócz tego na liście oczekujących uprzywilejowaną pozycję często zajmują wybrane grupy osób, którym trudniej zapracować na dach nad głową na wolnym rynku. Wśród nich możemy wymienić np. niepełnosprawnych, seniorów, samotnych rodziców, ofiary klęsk żywiołowych czy wychowanków domów dziecka.

Taki status nigdy nie jest jednak obligatoryjny. W wielu miastach młoda i zdrowa osoba, która nie zarabia zbyt dużo, ma pełne prawo do ubiegania się o lokal komunalny. Warto przy tym dokładnie sprawdzić, jak dostać mieszkanie komunalne w konkretnej gminie, bo procedury i wymagane dokumenty potrafią się różnić.

Kilkanaście lat w kolejce – czy to się opłaca?

Na miejskie cztery kąty nieraz czeka się od kilku do kilkunastu lat. Okres ten wydaje się bardzo długi. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że w dużych miastach często właśnie tyle trwa zbieranie oszczędności na wkład własny przy zakupie czterech kątów na kredyt hipoteczny. Teoretycznie istnieje co prawda możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego bez wkładu własnego, ale w praktyce dostępna jest dla niewielkiej grupy osób.

Osoba, której udaje się wykonać to zadanie, po tym czasie dopiero zaczyna spłacać swoje lokum (zwykle w ratach wynoszących co najmniej 3 tys. zł miesięcznie). Do tego musi ponosić koszty utrzymania mieszkania. To dodatkowo 500–1000 zł co miesiąc.

Tymczasem ktoś, kto odczeka wskazany czas w kolejce, zyskuje prawo do mieszkania komunalnego na wynajem na preferencyjnych zasadach. Związane z tym koszty są zazwyczaj zbliżone do opłat dla zarządcy za własnościową nieruchomość. Dodajmy, że mieszkanie komunalne to pewny dach nad głową. Jeśli spełniamy warunki, zazwyczaj mamy prawo z niego korzystać do końca życia.

Singiel w stolicy z zarobkami 6–8 tys. zł wciąż kandydatem na lokatora

Dopuszczalny dochód w prowadzonym samotnie gospodarstwie domowym nie może teraz przekraczać w Warszawie 5978,03 zł.

Status osoby uprzywilejowanej (np. niepełnosprawnej) sprawia, że dopuszczalne przepisami zarobki wzrastają. Wynoszą one obecnie między 6974,37 zł a 7970,71 zł. I mówimy tu o dochodach na rękę.

Dlaczego zasobów komunalnych jest tak mało?

Dopuszczalne dochody w innych miastach są niższe. W przypadku gospodarstw jednoosobowych często mogą jednak przekroczyć minimalne wynagrodzenie. Sprawia to, że liczba ludzi, którzy potencjalnie mają prawo do starania się o komunalne lokum, wynosi nawet kilka milionów. Właśnie dlatego zjawisko luki czynszowej dotyczy według różnych szacunków nawet jednej trzeciej mieszkańców naszego kraju.

Choć problemu nie należy bagatelizować, warto wiedzieć, że winą za niego należy obarczać samorządy. W ostatnich dekadach sprzedały one bowiem za grosze lokatorom ponad milion mieszkań komunalnych, kurcząc dostępne zasoby do ok. 600 tysięcy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi