1. Bezprawnik -
  2. Samorządy -
  3. Pojawi się nowy kolor w segregacji śmieci. Ale tym razem Polacy się ucieszą

Pojawi się nowy kolor w segregacji śmieci. Ale tym razem Polacy się ucieszą

Segregacja śmieci wciąż budzi w naszym kraju sporo emocji, a dołożenie do tego systemu zupełnie nowego obowiązku z pewnością nie ułatwia domowych porządków. Mowa naturalnie o wymogu selektywnego oddawania tekstyliów, który sprawił, że na osiedlach jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne pojemniki. Już wkrótce mogą nas czekać kolejne zmiany.

Pojemnikowy chaos na osiedlach. Każda gmina robi to po swojemu

O ile z większości obowiązujących przepisów wynika jasno, w jaki sposób i na jakie podstawowe frakcje musimy dzielić codzienne odpady, o tyle wprowadzenie zbiórki ubrań mocno zburzyło ten schemat. Wiadomo natomiast, że to lokalne samorządy zostały zobligowane do znalezienia rozwiązania tego problemu – i to właśnie robią, ustalając własne zasady na rządzonym przez siebie terenie. W efekcie segregacja tekstyliów przebiega w każdej gminie zupełnie inaczej.

Kraków, Sejny, Gdynia – tyle miast, tyle rozwiązań

Jak to wygląda w praktyce? Jak podaje portalsamorzadowy.pl, jakiś czas temu na krakowskich ulicach pojawiły się jaskrawe, czerwone pojemniki na odpady przeznaczone właśnie na ten rodzaj śmieci. Jeśli weźmiemy z kolei pod uwagę chociażby Sejny czy Ustroń, okaże się, że tam obowiązuje już kolor pomarańczowy. Władze Gdyni postawiły na stonowane, szare kontenery, a na przykład w Kielcach zdecydowano się na rozwiązanie workowe w kolorze fioletowym.

Brak przepisów na szczeblu krajowym. Skąd bierze się ten problem?

Wizualny chaos, z którym mamy obecnie do czynienia, to bezpośredni efekt luki w Jednolitym Systemie Segregacji Odpadów. Rozporządzenie Ministerstwa Klimatu i Środowiska określa barwy jedynie dla pięciu absolutnie podstawowych frakcji (czyli dobrze nam znanego niebieskiego papieru, żółtego plastiku, zielonego szkła, brązowego bio i czarnych odpadów zmieszanych).

Gminy mają wolną rękę przy dodatkowych frakcjach

Samorządowcy mogą naturalnie rozbudowywać tę listę (wydzielając na przykład osobną zbiórkę białego szkła czy zimowego popiołu z pieców), ale ministerstwo nie narzuca już konkretnych kolorów dla tych dodatkowych kategorii. Tym samym w takim wariancie gminy mają całkowicie wolną rękę, z której chętnie korzystają. Stąd chociażby wykorzystywanie koloru czerwonego naprzemiennie dla niebezpiecznych detergentów i starych koszul, a szarego – dla popiołu lub wspomnianych tekstyliów w Gdyni. Efektem są nie tylko pomyłki mieszkańców, lecz także rosnąca liczba przypadków, w których zużyte ubrania i buty lądują po prostu w odpadach zmieszanych, a w skrajnych sytuacjach dochodzi nawet do wyrzucania zużytych tekstyliów do lasu.

Unia zaprowadzi porządek. Różowy wkracza do gry

Wydaje się, że upór samorządów w tworzeniu własnych, lokalnych rozwiązań jest na tyle duży, że jakieś formy odgórnego standaryzowania zbiórki w końcu będą musiały zostać przeforsowane. Wszystko wskazuje na to, że tym razem problem rozwiąże unijna dyrektywa, która zakłada ujednolicenie oznaczeń na poziomie całej wspólnoty.

Różowy kolor dla tekstyliów od 2028 roku

Do 2028 r. w Unii Europejskiej mają obowiązywać rygorystyczne przepisy, które – oprócz nowych znaków na opakowaniach ułatwiających segregację u źródła – zarezerwują konkretne barwy dla poszczególnych rodzajów śmieci. To natomiast oznacza, że intensywny czerwony zostanie przypisany wyłącznie odpadom niebezpiecznym, a dla tekstyliów i starej odzieży – w tym oddawanych dotąd do pojemników osiedlowych używanych ubrań – ostatecznie przewidziano kolor różowy. Uregulowanie tej kwestii powinno ucieszyć wszystkich, którzy w tym momencie narzekają na chaos przy segregacji odpadów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi