- Bezprawnik -
- Moto -
- W Trójmieście trwa regularna wojna między taksówkarzami. Pojedynki korporacji na ulicach Gdańska, Sopotu i Gdyni
W Trójmieście trwa regularna wojna między taksówkarzami. Pojedynki korporacji na ulicach Gdańska, Sopotu i Gdyni
"Złotówa", "Oszust", "Krętacz" - to tylko najdelikatniejsze określenia, jakie padają pod adresem taksówkarzy. Branża ta, od czasów PRL-u, kojarzy się (niesłusznie) z szarą strefą, a nagłaśniane negatywne działania przedstawicieli tego zawodu nasilają stereotypy. Trójmiejscy taksówkarze i ich mentalność.

Na portalu trójmiasto.pl ukazał się artykuł, który opisuje taksówkarskie realia na ulicach Trójmiasta. To, co można tam przeczytać - mrozi krew w żyłach i, niestety, potwierdza szereg stereotypów.
Trójmiejscy taksówkarze
Jeden z czytelników źródłowego portalu wskazał, że największym problemem, z jakim musi się borykać nie są wcale pijani lub agresywni klienci. Są nimi niestety inni taksówkarze. Ów czytelnik przesłał nawet do redakcji trójmiasto.pl dosyć wymowną wiadomość, z której treścią możecie się zapoznać poniżej
Trójmiejscy taksówkarze i ich mentalność
Autor listu zaznaczył, że trójmiejska policja nie za bardzo chce zajmować się sprawami tego typu. Co więcej, środowisko, w którym obracają się trójmiejscy taksówkarze jest hermetyczne i, kolokwialnie mówiąc, każdy zna każdego. Nie dość, że kojarzą się z widzenia, to bardzo często doskonale znają wszelkie szczegóły z prywatnego życia swoich "współpracowników".
Nie dość, że taksówkarze prowadzą wojny między sobą, to niektórzy w ogóle nie stosują się do obowiązujących przepisów. Urząd miasta unormował maksymalną cenę za kilometr w I-wszej strefie, która wynosi 4 zł/km. W odpowiedzi na takie regulacje znaczna część taksówkarzy, potwierdzając stereotyp o krętactwie, wyrobiło licencje w ościennych gminach, przez co omawiane przepisy ich nie obowiązują.
"Clash of clans"
Korporacje taksówkarskie trzymają się niczym rodziny a każdy, kto chce - jako niezrzeszony taksówkarz - prowadzić swoją działalność, jest przez niektóre dosyć brutalnie "sprowadzany na ziemię". Jak wcześniej wspomniałem, wyzwiska i groźby to chleb powszedni.
Niektórzy w Polsce próbują z tym walczyć, jak szczeciński "Taxi Złotówa" (i chwała mu za to!), ale bardzo często przypomina to walkę z wiatrakami. Okupioną zresztą ciągłym zagrożeniem, groźbami i idiotycznymi prowokacjami ze strony przedstawicieli "silniejszych graczy".
Nie chcę tutaj oczywiście wrzucać wszystkich do jednej grupy. Wśród taksówkarzy są również ludzie uczciwi, uprzejmi i profesjonalnie wykonujący swój zawód. Jednak charakter pracy i dosyć ograniczone możliwości zarobku u niektórych osób powodują uciekanie się do mało legalnych i amoralnych sposobów na podwyższenie swoich dochodów. Tę sytuację doskonale pokazuje popularna swego czasu nagonka na Ubera.
zobacz więcej:
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz
06.05.2026 13:01, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 12:16, Rafał Chabasiński
06.05.2026 11:30, Mateusz Krakowski
06.05.2026 10:43, Aleksandra Smusz
06.05.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 8:24, Aleksandra Smusz
06.05.2026 7:45, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 21:11, Rafał Chabasiński
05.05.2026 16:12, Piotr Janus
05.05.2026 15:25, Marcin Szermański
05.05.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 13:51, Piotr Janus
05.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 12:26, Piotr Janus
05.05.2026 11:26, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 10:37, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 10:12, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 10:01, Jakub Bilski
05.05.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 8:24, Mateusz Krakowski
05.05.2026 7:44, Mariusz Lewandowski
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski
04.05.2026 14:56, Aleksandra Smusz
04.05.2026 14:02, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 13:19, Marcin Szermański





























