1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Nawet 4 tys. zł rocznie więcej w kieszeni Polaków. Jest projekt ustawy

Nawet 4 tys. zł rocznie więcej w kieszeni Polaków. Jest projekt ustawy

Politycy planują podnieść drugi próg podatkowy ze 120 tys. zł do 140 tys. zł. Co ciekawe, nie są to przedstawiciele Konfederacji czy Konfederacji Korony Polskiej, którzy generalnie są za obniżkami podatków, a politycy Polski 2050.

Polska 2050 chce podnieść drugi próg podatkowy w 2027 roku

O całej sprawie pisze money.pl. W Sejmie został złożony projekt nowelizacji ustawy o PIT autorstwa klubu parlamentarnego Polska 2050. Według jego założeń dotychczasowy drugi próg zostałby przeniesiony ze 120 tys. zł do 140 tys. zł, a więc o równe 20 000 złotych. Gdyby projekt został przyjęty, zmiany weszłyby w życie od 2027 roku. Co oznacza podwyższenie drugiego progu podatkowego dla Polaków?

Nawet 4 tys. zł rocznie więcej w kieszeni

Same dobre rzeczy, gdyż dzięki temu w naszych kieszeniach zostałoby znacznie więcej pieniędzy. Jak wylicza money.pl, może to oznaczać nawet „w kieszeni 4 tys. zł brutto więcej" i to bez podwyżki wypłat. Jak to możliwe?

To bardzo proste: przez lata rosła inflacja, a wraz z nią nasze wypłaty. Niestety, od dość dawna drugi próg podatkowy „nie nadążał" za inflacją, co oznaczało, że jeśli ktoś dostawał podwyżki w postaci wyrównania inflacji, a w kolejnym roku wpadał do 32-procentowej stawki podatku, to realnie więcej zabierało mu państwo. W praktyce nie zarabiał ani więcej, ani tyle samo, a nawet mniej — przez wpadnięcie w pułapkę drugiego progu podatkowego.

Drugi próg podatkowy nie może stać w miejscu — to niesprawiedliwe

Wspominał o tym już w grudniu zeszłego roku Krzysztof Bosak z Konfederacji, który powiedział:

W 2022 roku w drugi próg podatkowy „wpadało" około 700 tysięcy podatników. W 2025 będzie to już szacunkowo około 2,5 miliona Polaków — trzy i pół raza więcej niż zaledwie trzy lata temu!

Z każdym rokiem coraz więcej rodzin wpada w 32-procentową stawkę podatku, mimo że ich pensje urosły np. tylko o inflację. Utrzymywanie sztywnego drugiego progu podatkowego to pełzająca coroczna podwyżka podatku PIT.

Drugi próg podatkowy powinien być co roku waloryzowany o inflację — automatycznie i na mocy ustawy!

Coraz więcej Polaków w 32-procentowej stawce PIT

To nadzwyczaj niesprawiedliwe, żeby osoba zarabiająca co roku w praktyce tyle samo (tj. jej pensja była waloryzowana przez pracodawcę o wartość inflacji) tak naprawdę jeszcze traciła, gdy w końcu wpadała do drugiego progu podatkowego, który tak długo tkwił w miejscu. Takich ludzi jest coraz więcej — w 2022 r. było ich ok. 700 tysięcy, w 2024 roku — według money.pl — prawie 2 miliony, a za 2025 może być nawet ok. 2,5 mln. Tylko dlatego, że nikt z rządzących nie wprowadził waloryzacji progów podatkowych o aktualną wartość inflacji.

Postulat Polski 2050 i potrzeba automatycznej waloryzacji

Zauważyli to teraz politycy klubu parlamentarnego Polska 2050, którzy postulują wyraźną podwyżkę progu o 20 000 zł od 2027 r. Nie rozwiązuje to jednak problemu, który na nowo będzie się nawarstwiał każdego roku, dlatego też automatyczne podnoszenie drugiego progu podatkowego o inflację jest jak najbardziej racjonalnym pomysłem, który moim zdaniem warto zrealizować.

Na koniec przypomnę, że wpadnięcie w drugi próg podatkowy nie oznacza, że stawka PIT wzrasta z 12 na 32% od całości dochodu wynoszącego 120 tys. brutto, lecz jedynie od części powyżej tego progu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi