Brytyjczycy chcieli się przeprosić z polskimi kierowcami. Ale ci wolą Niemcy
Gdy Brytyjczycy wyszli z Unii, okazało się, że nagle brakuje im kierowców ciężarówek - i nie ma kto wozić towarów do sklepów. Władze Wielkiej Brytanii wpadły więc na pomysł - specjalne wizy dla kierowców. Jak wyszło?

Symbolem brexitu miała być nowa, "globalna Wielka Brytania", która będzie rozkwitać, gdy tylko uwolni się od kajdan brukselskiego zamordyzmu i biurokracji. Cóż, wyszło nieco inaczej - a symbolem wyjścia kraju z UE stały się raczej puste półki w sklepach i gigantyczne kolejki na stacjach benzynowych.
Nagle okazało się, że na przykład polscy kierowcy TIR-ów świetnie sobie radzą poza Wielką Brytanią. Tym bardziej że chyba w żadnym kraju pracy dla nich nie brakuje.
Brytyjski rząd, złożony w większości z fanów brexitu, miał więc twardy orzech do zgryzienia. Jak ściągnąć polskich kierowców jednocześnie nie przyznając się do porażki? Stanęło na 5 tys. trzymiesięcznych wiz. Kierowcy zyskaliby dzięki temu możliwość rozwożenia towarów do sklepów w newralgicznym przedświątecznym okresie.
Specjalne wizy dla kierowców na Wyspach. Z tym, że nikt ich nie chce
Ilu kierowców, na przykład z Polski, skusiło się na takie wizy? "The New York Times" rozmawiał z polskimi kierowcami - i ustalił, że właściwie nie ma żadnego zainteresowania brytyjską ofertą.
"Polskim kierowcom lepiej w Niemczech. Pieniądze podobne, za to bliżej do domu" - tłumaczył w "NYT" Łukasz Skopiński, polski kierowca, który pozostał jednak na Wyspach. Również inni kierowcy mówili, że przeprowadzka - i to zaledwie na trzy miesiące - byłaby zupełnie dla nich nieopłacalna.
Inna sprawa, że wielu polskich kierowców poczuło się po prostu traktowanych przedmiotowo przez brytyjskie władze. Jeszcze niedawno byli "czarnymi charakterami" brexitowej kampanii i mieli być odpowiedzialni za całe zło na Wyspach. Gdy jednak władze poczuły nóż na szyi, okazało się, że są jednak potrzebni - choć tylko na trzy miesiące.
Brzmi to więc jak dobra nauczka dla polityków wykorzystujących tanie triki. Chociaż... ostatnio mało słychać o pustych półkach (no, chyba że z chipsami) czy o kolejkach do dystrybutorów na stacjach. Chyba więc byli kierowcy, którzy na tymczasowe wizy się jednak zdecydowali...
zobacz więcej:
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























