48 mln zł – tyle musi oddać twórca fili.cc – pirackiego serwisu z filmami i serialami. Jest już wyrok sądu

Gorące tematy Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (812) 02.10.2020
48 mln zł – tyle musi oddać twórca fili.cc – pirackiego serwisu z filmami i serialami. Jest już wyrok sądu

Paweł Mering

Wyrok w sprawie fili.cc. Właśnie zakończył się proces przed Sądem Okręgowym w Białymstoku. Twórca serwisu został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Proceder był dochodowy, bowiem według wyliczeń prokuratora mężczyzna zarobił 48 mln zł. Musi je teraz oddać.

Wyrok w sprawie fili.cc

Strona internetowa fili.cc nie działa już jakiś czas, chociaż naśladowcy – również pod względem nazwy i wyglądu serwisu – wyrastają jak grzyby po deszczu. Portal służył do rozpowszechniania filmów i seriali, z czego w serwisie dostępne były produkcje w zasadzie wszystkich „dużych” – od Netflixa, przez Canal+, aż po HBO.

W sprawie zapadł wyrok, a twórca i jedyny administrator serwisu – jak informuje białostocki oddział TVP – został dzisiaj skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Musi również zapłacić 48 mln zł właścicielom praw autorskich.

Jak przypomina „Polska the Times”, serwis fili.cc (filiser.pl, filiser.tv) działał przez dłuższy czas (2015-2019) i zgromadzono na nim ponad 60 tys. plików wideo, a także potężną bazę użytkowników. Zarejestrowanych użytkowników było ponad 250 tysięcy, z czego sama rejestracja nie była obowiązkowa. Oglądających mogło być zatem znacznie więcej.

Prokurator uznał, że krąg pokrzywdzonych (dysponentów praw autorskich) zawiera się w ok. 40 podmiotach. Cała działalność została zakwalifikowana nie tylko jako udostępnianie pirackich filmów, ale również jako pranie brudnych pieniędzy. Środki z działalności były bowiem przez właściciela i twórcę fili.cc inwestowane w bitcoiny, czy nieruchomości.

Oskarżyciel publiczny domagał się kary 3,5 roku pozbawienia wolności i zobowiązaniu oskarżonego do zwrotu 47 000 000 złotych. W mowie końcowej prokurator dodał, że sprawa ma charakter precedensowy, ale kara musi być środkiem odstraszającym. Taki punkt widzenia jest możliwy do uzasadnienia, bowiem podobnych serwisów jest mnóstwo.

Właściciel fili.cc skazany

Oskarżony przyznał się do winy i od początku współpracował ze służbami. Wyraził skruchę, a także zapewnił, że zamierza „wrócić na dobrą drogę” i wykorzystać swoje umiejętności do innych, legalnych celów. Nie jest to błahe stwierdzenie, bowiem nawet biegli wskazali na jego niebywały talent informatyczny.

Mężczyzna jeszcze jako 20-latek samodzielnie stworzył serwis, który w sposób automatyczny pobierał pliki z zewnętrznych serwisów i umieszczał je na wskazanych serwerach, przez co – mimo że serwis nosił znamiona pirackiego – zapewniał bardzo wysoką jakość świadczonych usług.

Co istotne, wyrok nie jest prawomocny. Sąd Okręgowy w Białymstoku zajmował się sprawą jako sąd pierwszej instancji z uwagi na znaczną, bo prawie 50-milionową wartość, którą wskutek przestępstwa stracili właściciele praw autorskich do udostępnianych materiałów.

Ewentualną apelację rozpatrywać będzie zatem (co do zasady) Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Na razie jednak nie wiadomo, czy którakolwiek z uprawnionych do tego stron będzie odwoływać się od wyroku sądu okręgowego.

812 odpowiedzi na “48 mln zł – tyle musi oddać twórca fili.cc – pirackiego serwisu z filmami i serialami. Jest już wyrok sądu”

  1. Nie do końca wiem, czy CDA płaci twórcom filmów, ale obawiam się, że znaczna większość tych plików jest nielegalna. Więc grube ryby nadal pływają.

  2. Może warto dodać że wartość strat w przypadkach przestępczości związanej z udostępnianiem utworów audio-video nie ma NIC wspólnego z pieniędzmi jakie na tym serwisie faktycznie zarobił organizator- to są po prostu szacowane utracone korzyści osób pokrzywdzonych… .

    • Bardzo przeszacowane zresztą. Ustawa mówi tylko o trzykrotnej wartości utworu – jak wyliczyć wartość filmu udostępnianego najczęściej w serwisie streamingowym z abonamentem?

  3. Przyznam szczerze, że kiedyś korzystałem sporo ze strony filisera, częściowo z tego względu, że wcześniej nie było kart prepaid do Nerflixa i bez dodawania karty płatniczej i aktywowania subskrypcji nie dało się legalnie kupić oficjalnego konta, a częściowo dlatego, że interesują mnie seriale w konkretnych klimatach i nie za bardzo opłacało mi się kupować konto HBO albo Netflix dla jednego serialu (za drogo wychodzi jak na mój budżet).

    Jeśliby powstała jakaś zrzutka na pomoc twórcy filisera to chętnie bym coś wpłacił, chociaż jakaś drobną kwotę. Bo co prawda działalność filisera była mało uczciwa, ale jednak mi ta strona pomogła, dzięki niej obejrzałem sporo wartościowych seriali z których znacznej części pewnie bym nie obejrzał gdyby nie strona.

    Żeby nie było, że jakiś straszny serialowy pirat ze mnie to niedawno się troche zrehabilitowałem i kupiłem dwa kody prepaid do Netflixa legalne i oficjalne za łącznie 120zł, mimo, że mało co ciekawego tam jest dla mnie do oglądania (bo większość tego co mnie interesowało obejrzałem wcześniej w pirackich serwisach i to za te seriale postanowiłem wspomóc Netflixa).

      • Nie zamierzam, ale tak ogólnie to mnie LGBT w niczym nie przeszkadza.

        Dużo gorsza jest poprawność polityczna Netflixa polegająca na wciskaniu na siłę czarnoskórych bohaterów tam gdzie w ogóle nie pasują. Na przykład serial ,,Przeklęta” niby dzieje się w średniowiecznej Anglii w wersji fantasy, a ciemnoskórych tam tyle co w Ameryce w czasach kolonialnych…

        • No ale serio az tak cie to irytuje? No dobra zeby jeszcze Hitlera albo Pilsudskiego gral czrnoskory ale jakies tam randomowe postaci?

  4. Skoro taki dochodowy serwis to nie powinien być niszczony, lecz serwis jako przedmiot przestępstwa powinien zostać zasądzony jako przepadek właścicielom praw autorskich. Niech zarobią sobie kolejne miliony, skoro ich serwisy nie są tak atrakcyjne jak fili.

    • Podoba mi się,ale branży filmowej już nie – rynkowe ceny za ich filmy i wyświetlanie tego poza kinami ? Mowy nie ma,to by psuło biznes wielu firmom powiązanym z branżą filmową,a same wytwórnie zarabiały by mniej.

  5. Właściciel nie zarobił 48 mln, tylko na tyle sobie wycenili szkody właściciele praw autorskich.
    Twórca mógł na tym zarobić 1 mln. zł albo mniej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *