1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Kserokopie rzadkich książek na OLX. Handlarze znaleźli sprytny sposób, by oszukać algorytm

Kserokopie rzadkich książek na OLX. Handlarze znaleźli sprytny sposób, by oszukać algorytm

Na OLX pojawiają się podejrzane oferty książek. Często wydaje się, że ich główne zdjęcie pokazuje zwykły podręcznik lub powieść. Po bliższym przyjrzeniu się widać jednak, że w zmanipulowany sposób przedstawiają one kserokopie książek. Kolorowe odbitki okładek oszukują algorytm OLX i wprowadzają kupujących w błąd.

Podejrzanie tania poszukiwana książka na OLX może być jej kserokopią

Wybrane publikacje kosztują majątek. Dotyczy to przeważnie tytułów, których nakład się wyczerpał i nie został wznowiony. Jako przykład wskażmy tutaj popularny „Zbiór prostych zadań z fizyki” Krzysztofa Chyli, masowo kupowany przed maturą.

Cena jego poszukiwanego wydania na OLX wynosi obecnie od 60 zł do 150 zł. W gąszczu ofert możemy jednak znaleźć egzemplarz za zaledwie 30 zł, jak widać na poniższym zrzucie ekranu.

Na liście wyników wygląda on jak zwykły zbiór. Gdy jednak wejdziemy w ofertę i sprawdzimy szczegóły, okazuje się, że stanowi zbindowane ksero ze zrobioną w kolorze odbitką strony tytułowej.

Tego rodzaju nadużycia przyjmują też inne formy. Przykładowo są również sprzedający, którzy przygotowują jedno ogłoszenie z wieloma różnymi egzemplarzami. Przedstawiają je np. na zbiorowym, słabej jakości zdjęciu.

Dopiero gdy kupujący dopytują o szczegóły, odpowiadają w wiadomości prywatnej, że przedmiotem sprzedaży jest odbitka.

Czy można sprzedać ksero książki?

Dozwolone jest zrobienie sobie kopii publikacji wyłącznie na własny użytek. Jej dalsze zbywanie to łamanie przepisów Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zakazy wystawiania takich ofert znajdują się także w regulaminie OLX.

Za podejmowaniem próby sprzedaży skserowanych materiałów często stoją młodzi ludzie, np. licealiści lub studenci, którzy do celów nauki zrobili sobie odbitki rzadkich książek. Gdy ich nie potrzebują, próbują się ich pozbyć, by odzyskać wyłożone na nie pieniądze, a czasem trochę zarobić.

Zazwyczaj pozostają nieświadomi tego, że taki czyn stanowi przestępstwo, polegające na nielegalnym rozpowszechnianiu cudzego utworu.

Podpada ono pod różne paragrafy wspomnianej ustawy. Dość powiedzieć o tym, że sprawca czynu może za niego odpowiadać na mocy art. 116, dotyczącego rozpowszechniania dzieła w celu uzyskania korzyści majątkowej.

Grozi za to kara pozbawienia wolności do 3 lat (w przypadku, gdy taka działalność stanowi stałe źródło dochodu do 5 lat). Roszczeń z tego tytułu mogą także dochodzić autorzy i wydawnictwa.

Kserowanie książek się nie opłaca

Od odbijania na własny użytek książek zwykle bardziej kalkuluje się ich zakup – nawet jeśli cena jest wysoka. Nabywając rzadki tytuł za 100 czy 200 zł, możemy go bowiem w przyszłości legalnie sprzedać, nierzadko odzyskując całą kwotę.

Tymczasem robienie kserówek zawsze stanowi koszt, który nigdy się nam nie zwróci. A próba odzyskania go wbrew prawu może skończyć się poważnymi kłopotami.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu