1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Singlom coraz trudniej kupić własne mieszkanie. Złych wiadomości dla kupujących mieszkania jest więcej

Singlom coraz trudniej kupić własne mieszkanie. Złych wiadomości dla kupujących mieszkania jest więcej

Rynek kredytów hipotecznych wyhamował w kwietniu znacznie bardziej, niż wskazywały wcześniejsze prognozy. Liczba wniosków kredytowych stopniała o jedną trzecią względem marca — z rekordowych 63,3 tys. do ok. 42,3 tys. Tyle że marcowy rekord był w dużej mierze złudzeniem. Za wynikiem stały głównie refinansowania, czyli przenoszenie starych kredytów do nowych banków na lepszych warunkach, a nie realni kupujący szukający nowego mieszkania.

Zdolność kredytowa znowu w dół

To już drugi miesiąc z rzędu, gdy przeciętnie zarabiający Polacy mogą pożyczyć od banku mniej niż miesiąc wcześniej. Z najnowszej analizy BIG DATA RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl singiel zarabiający ok. 6 tys. zł netto mógł w kwietniu liczyć na kredyt w wysokości niespełna 433 tys. zł — o blisko 3 proc. mniej niż w marcu. Przy standardowym kredycie hipotecznym bez wkładu własnego — limity BGK sytuacja wyglądałaby inaczej, ale przy klasycznym wkładzie na poziomie 20 proc. oznacza to, że budżet na zakup mieszkania skurczył się z ponad 557 tys. zł do ok. 541 tys. zł.

Pary bez dzieci zarabiające łącznie 8 tys. zł netto odnotowały symboliczny spadek — do 558,4 tys. zł zdolności kredytowej. Jedyną grupą, która wyszła na plus, są rodziny z dzieckiem i dochodem 10 tys. zł netto — ich zdolność wzrosła do 675,8 tys. zł.

Różnice między bankami sięgają setek tysięcy złotych

Warto jednak dodać, że różnice między ofertami poszczególnych banków są ogromne. Dla tych samych zarobków jeden bank pożyczy singlowi 370 tys. zł, inny — ponad 500 tys. zł. Wyższa zdolność kredytowa nie zawsze idzie w parze z korzystniejszym oprocentowaniem, więc porównanie ofert przed decyzją to absolutna konieczność. Warto też wiedzieć, co obniża zdolność kredytową — bo nierzadko o wyniku decydują czynniki, których kredytobiorca w ogóle nie bierze pod uwagę.

Oferta mieszkań się kurczy — szczególnie dla singli

Problem nie leży tylko po stronie banków. Deweloperzy wyraźnie przykręcili kurek z nową podażą. W Krakowie w kwietniu trafiło do sprzedaży niespełna 200 nowych lokali — to ok. 70 proc. mniej niż wynosiła miesięczna średnia w 2023 roku. Podobna sytuacja wystąpiła w Warszawie, Poznaniu i Łodzi.

Bezpośrednim skutkiem jest kurczenie się puli mieszkań, na które stać konkretne grupy kupujących. I tu najgorzej wyglądają liczby dla singli. W Krakowie liczba lokali dostępnych w ich budżecie spadła z ok. 700 do ok. 400 — to spadek o 40 proc. w ciągu miesiąca. W Warszawie ubyło ok. 200 ofert, w Poznaniu — ponad 300.

Singiel nie ma żadnego bufora bezpieczeństwa

Przyczyna jest prosta: singiel dysponuje najniższą zdolnością kredytową spośród wszystkich grup, więc nawet drobna zmiana warunków natychmiast wyrzuca część oferty poza jego zasięg. Nie ma tu żadnego bufora bezpieczeństwa. Pewną nadzieją pozostaje pytanie, czy deweloperzy obniżą ceny nieruchomości — przy słabnącym popycie taki scenariusz nie jest wykluczony.

Pary i rodziny też tracą, choć nie tak dotkliwie

Bezdzietne pary również odczuły pogorszenie sytuacji — w Warszawie liczba dostępnych dla nich mieszkań spadła z 4,1 tys. do 3,8 tys., w Krakowie z 3,5 tys. do 3,3 tys. Stabilniejsza sytuacja jest we Wrocławiu i Trójmieście, a jedynym rynkiem, gdzie odnotowano wzrost, jest Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Rodziny z dzieckiem jako jedyna grupa mogą odetchnąć z ulgą. W Warszawie liczba mieszkań w ich zasięgu wzrosła z 7 tys. do 7,2 tys., we Wrocławiu — z 6,2 tys. do 6,6 tys., w Trójmieście wzrost był jeszcze wyraźniejszy. Część z tych lokali trafia później na rynek najmu — tu jednak trzeba pamiętać, że za nierozliczenie dochodów grozi kara za niepłacenie podatku od wynajmu — do 720 stawek dziennych.

Co dalej z rynkiem kredytów hipotecznych?

Rada Polityki Pieniężnej na razie nie zmienia stóp procentowych, ale sytuacja wokół inflacji jest daleka od spokojnej — rosnące ceny energii związane z napięciami geopolitycznymi mogą pokrzyżować plany ewentualnych obniżek. Bez ruchu ze strony RPP trudno liczyć na szybkie odbicie zdolności kredytowej, a zdaniem części ekonomistów kredytobiorcy muszą pogodzić się z nową rzeczywistością.

Dla singli i osób kupujących pierwsze mieszkanie perspektywy są więc na razie niezbyt optymistyczne.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu