- Bezprawnik -
- Prawo -
- Myślała, że spadek to same długi, odrzuciła fortunę. Tę sytuację można jeszcze uratować
Myślała, że spadek to same długi, odrzuciła fortunę. Tę sytuację można jeszcze uratować
Odrzucenie spadku to poważna decyzja, ale nie zawsze ostatecznie zamyka sprawę. Jeżeli spadkobierca działał pod wpływem błędu albo został celowo wprowadzony w błąd, może próbować uchylić się od skutków swojego oświadczenia.

Myślała, że dziedziczy długi, odrzuciła małą fortunę
O tym, że spadku nie warto odrzucać pochopnie przekonała się pewna kobieta, która po śmierci dziadka odrzuciła spadek, bo z informacji przekazanych przez żonę zmarłego wynikało, że w masie spadkowej znajduje się nieruchomość warta około 40 tys. zł oraz ogromne długi. Sytuacja była o tyle istotna, że poza żoną dziadka i wnuczką nie było innych spadkobierców. Kobieta uznała więc, że przyjęcie spadku oznaczałoby wejście w cudze zobowiązania i złożyła oświadczenie o jego odrzuceniu.
Dopiero później okazało się, że obraz spadku był zupełnie inny. Nieruchomości było więcej, dług wynosił około 50 tys. zł, a wartość masy spadkowej po odjęciu zobowiązań mogła oscylować wokół miliona złotych. Różnica nie była więc kosmetyczna. Kobieta nie zrezygnowała z problematycznego spadku, tylko — według później ujawnionych informacji — z realnego majątku.
Odrzucenie spadku nie zawsze zamyka sprawę
Co do zasady oświadczenie o odrzuceniu spadku jest bardzo poważną decyzją. Spadkobierca, który odrzuca spadek, jest traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. W praktyce wypada z kręgu dziedziczenia, a jego udział przechodzi dalej według zasad przewidzianych w kodeksie cywilnym — a kolejność dziedziczenia ustawowego ściśle określa, na kogo przesunie się wówczas tytuł do spadku. To nie jest więc zwykłe „rozmyśliłam się”. Nie wystarczy po kilku miesiącach stwierdzić, że decyzja była nieopłacalna. Prawo spadkowe nie działa jak zwrot towaru kupionego przez internet. Jeżeli ktoś odrzucił spadek, bo źle ocenił sytuację, musi wykazać coś więcej niż zwykły żal po czasie.
Ale są sytuacje, w których od skutków takiego oświadczenia można próbować się uchylić. Dotyczy to przede wszystkim błędu, groźby, a w praktyce także podstępu, jeżeli błędne wyobrażenie o spadku zostało wywołane przez inną osobę. I to realna szansa dla wszystkich, którzy chcą uchylić się od skutków swojego oświadczenia woli.
Błąd musi być istotny
Podstawą jest art. 1019 kodeksu cywilnego. Przepis przewiduje, że jeżeli oświadczenie o przyjęciu albo odrzuceniu spadku zostało złożone pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach oświadczenia woli. Są jednak dwie ważne modyfikacje: uchylenie się od skutków prawnych musi nastąpić przed sądem, a spadkobierca musi jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek przyjmuje, czy go odrzuca. Samo uchylenie wymaga zatwierdzenia przez sąd, który bada okoliczności sprawy.
W takiej sprawie kluczowe będzie więc wykazanie, że wnuczka nie tylko pomyliła się co do opłacalności spadku, ale że działała pod wpływem istotnego błędu co do rzeczywistego stanu masy spadkowej. Różnica między spadkiem obciążonym „olbrzymimi długami” a spadkiem wartym po odjęciu zobowiązań około miliona złotych jest zasadnicza, a więc można stwierdzić, że gdyby znała sytuację, podjęłaby inną decyzję. To co do zasady uzasadnia uchylenie się od skutków oświadczenia woli na mocy art. 84 kodeksu cywilnego. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 września 2025 roku (I CSK 1762/24):
Powołanie się przez spadkobiercę, zgodnie z art. 1019 § 2 w zw. z art. 84 § 1 zd. 1 i § 2 k.c., na działanie pod wpływem błędu wymaga wykazania, że błąd był istotny, dotyczył czynności prawnej i znajduje usprawiedliwienie w okolicznościach sprawy. Nie mogą być uznane za błąd istotny nieznajomość przedmiotu spadku, czy nieznajomość prawa spadkowego, będące wynikiem niedołożenia należytej staranności w ustaleniu rzeczywistego stanu majątku spadkowego lub w ustaleniu konsekwencji ustawowych złożenia określonego oświadczenia albo jego braku. Każdorazowo jednak podkreśla się, że stwierdzenie, iż spadkobierca nie dołożył należytej staranności powinno być poprzedzone oceną okoliczności konkretnej sprawy i odnosić się do sprecyzowanych czynności, które faktycznie i prawnie spadkobierca mógłby podjąć, zmierzając do uzyskania koniecznej wiedzy o spadku. Ocena w tym względzie powinna być dokonana na podstawie okoliczności każdego indywidualnie rozpatrywanego przypadku i uwzględniać przeciętny stan świadomości prawnej społeczeństwa.
Jeżeli ktoś wprowadził spadkobiercę w błąd, łatwiej uchylić się od skutków oświadczenia woli
Wnuczka w tej konkretnej sprawie miała jednak jeszcze jedną możliwość — ważniejsze jest bowiem to, skąd pochodziły informacje. Jeżeli kobieta samodzielnie zlekceważyła sprawę, nie sprawdziła ksiąg wieczystych w mObywatelu, nie pytała o majątek, nie podjęła żadnych działań i po prostu założyła, że „pewnie są długi”, sąd mógłby uznać, że to konsekwencja braku należytej staranności. Inaczej wygląda sytuacja, gdy błędny obraz spadku został jej przedstawiony przez osobę zainteresowaną dziedziczeniem. Jeżeli żona dziadka przekazała informację o jednej nieruchomości wartej 40 tys. zł i wielkich długach, a po czasie okazało się, że majątek był znacznie większy, wnuczka może powoływać się nie tylko na błąd, ale także na podstęp — a to jedna z najczęściej spotykanych wad oświadczenia woli przy odrzucaniu spadku.
Oczywiście trzeba dokonać tutaj odpowiedniej analizy, bowiem spadkobierczyni była zobowiązana do działania z należytą starannością, a ciężko potraktować jako przejaw podstępu fakty, które były spadkobierczyni znane, bądź o których z łatwością mogła się dowiedzieć. Jednak w tej sytuacji (zwłaszcza jeżeli wnuczka nie miała wglądu w majątek dziadka) można mówić o tym, że faktycznie doszło do wprowadzenia w błąd w wyniku podstępu, a więc spełnione są przesłanki z art. 86 kodeksu cywilnego.
Podstęp nie musi oznaczać filmowej intrygi
Wystarczy celowe wywołanie fałszywego wyobrażenia albo utwierdzanie drugiej osoby w nieprawdziwym przekonaniu, jeżeli miało to wpływ na złożenie oświadczenia. W sprawie spadkowej będzie to szczególnie istotne, jeżeli druga osoba miała interes w tym, aby wnuczka odrzuciła spadek. Warto pamiętać, że w tej sytuacji błąd nie musi być istotny, w związku z czym łatwiej jest się uchylić od skutków prawnych takiej czynności. W tej sytuacji jednak również decyduje sąd – konieczne jest złożenie wniosku o zatwierdzenie uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia o odrzuceniu spadku.
Warto przy okazji pamiętać, że odrzucenie spadku i zrzeczenie się dziedziczenia to dwie różne instytucje — pierwsza dotyczy oświadczenia składanego po śmierci spadkodawcy, druga to umowa zawierana z nim jeszcze za życia. Mylenie tych pojęć potrafi dodatkowo skomplikować sytuację osób, które już złożyły wadliwe oświadczenie.
Spadkobierca musi działać szybko
Warto zwrócić uwagę, że z takimi działaniami nie warto czekać, bowiem spadkobierca (a także osoba, która chce się uchylić od skutków czynności prawnej w innych sprawach, niż spadkowe) ma ograniczony czas na podjęcie działania. Uchylenie się od skutków oświadczenia złożonego pod wpływem błędu powinno nastąpić w terminie roku od wykrycia błędu — to samo tyczy się podstępu.
Dlatego moment, w którym kobieta dowiedziała się o rzeczywistej wartości spadku, będzie bardzo ważny. Od niego zaczyna biec czas na reakcję. Im szybciej zostanie złożony wniosek, tym lepiej. Taka sprawa nie jest prosta, ale nie jest też beznadziejna. Prawo przewiduje mechanizm dla sytuacji, w których spadkobierca złożył oświadczenie pod wpływem istotnego błędu. Jeżeli dodatkowo błąd został wywołany przez osobę, która mogła odnieść korzyść z odrzucenia spadku przez wnuczkę, argumenty są jeszcze silniejsze. Warto też pamiętać, że odrzucenie spadku nie zawsze jest realnym wyjściem — przykładowo dziedziczenie długu można też ograniczyć przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza, co bywa bezpieczniejszą opcją niż pochopna rezygnacja z całej masy spadkowej.
21.05.2026 11:10, Joanna Świba
21.05.2026 9:32, Miłosz Magrzyk
21.05.2026 8:26, Aleksandra Smusz

„Państwo nie wymienili, a zabrali wadliwą i dostarczyli nową, którą sam kupiłem”. Klient RTV EURO AGD walczy o ponad 2 tys. zł
21.05.2026 7:33, Mariusz Lewandowski
21.05.2026 6:44, Rafał Chabasiński
20.05.2026 19:12, Joanna Świba

Singlom coraz trudniej kupić własne mieszkanie. Złych wiadomości dla kupujących mieszkania jest więcej
20.05.2026 18:32, Marek Śmigielski
20.05.2026 16:16, Marek Śmigielski
20.05.2026 15:13, Marcin Szermański
20.05.2026 14:22, Mateusz Krakowski
20.05.2026 13:31, Marcin Szermański
20.05.2026 12:18, Jakub Bilski
20.05.2026 11:55, Mateusz Krakowski
20.05.2026 11:38, Rafał Chabasiński
20.05.2026 11:22, Filip Dąbrowski
20.05.2026 10:22, Rafał Chabasiński
20.05.2026 9:44, Mateusz Krakowski
20.05.2026 9:34, Marek Śmigielski
20.05.2026 9:05, Jakub Bilski
20.05.2026 8:29, Filip Dąbrowski
20.05.2026 8:05, Aleksandra Smusz
20.05.2026 7:16, Aleksandra Smusz
20.05.2026 6:23, Piotr Janus
20.05.2026 5:48, Mariusz Lewandowski
20.05.2026 5:09, Jerzy Wilczek

Dolar zmiata wszystko z planszy. Jen na zapaści, euro w odwrocie, tylko mała waluta nad Wisłą się broni
20.05.2026 4:34, Filip Dąbrowski
19.05.2026 20:09, Aleksandra Smusz


























